Wojna o polską duszę - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu
Na pierwszym planie tłumy pielgrzymów, na drugim - górujący nad nimi klasztor jasnogórski. Na murze transparent z napisem  „W niewolę Maryi”.
W 1966 roku Polacy obchodzili Milenium na dwa różne sposoby. Kościół świętował Milenium Chrztu Polski, władze komunistyczne – Tysiąclecie Państwa Polskiego. W tle toczyła się walka o to, kto ma prawo mówić w imieniu narodu i definiować jego tożsamość.
Tłum zgromadzony przed budynkiem szkoły, na którym wisi transparent z godłem PRL i napisem: „1000-lecie - 1000 szkół”. powiększ
Uroczystość otwarcia szkoły tysiąclecia, 1959-1960 (NAC)

Nowenna i antynowenna

Program negatywny obejmował przede wszystkim uderzenie w Kościół. Zintensyfikowano działania mające na celu usuwanie katolickich symboli z przestrzeni publicznej, prowadzono kampanię laicyzacyjną w oświacie, nasilono pobór kleryków do wojska, dokonano nawet rewizji w Instytucie Prymasowskim Ślubów Narodu na Jasnej Górze, który koordynował prace przygotowawcze do Nowenny.

Istniał jednak także program pozytywny. Obejmował on budowę ponad tysiąca nowych obiektów szkolnych w ramach akcji „Tysiąc szkół na Tysiąclecie”, masowe zadrzewianie kraju, wzmocnienie badań archeologicznych nad wczesnym średniowieczem oraz organizację imprez rocznicowych, w tym przypadającej na 1960 rok 550. rocznicy bitwy pod Grunwaldem.

Ten ostatni element – przez skojarzenie Krzyżaków z Niemcami – wpisywał się w cele długotrwałej akcji propagandowej skierowanej przeciwko Republice Federalnej Niemiec. Przedstawiano ją jako państwo stanowiące zagrożenie dla światowego pokoju, rządzone przez „pogrobowców Hitlera”, dążących do rewizji powojennych granic Polski. W połowie lat sześćdziesiątych miało miejsce wydarzenie, które pozwoliło komunistom spleść ich antykościelne i antyniemieckie narracje w jedną opowieść.

Milenium i tysiąclatka

Kościelne obchody Milenium rozpoczęły się w Gnieźnie – pierwsze uroczystości trwały od 9 kwietnia, a ich kulminacja nastąpiła 14 kwietnia 1966 roku. Odprawiono wówczas inauguracyjną mszę św. w katedrze gnieźnieńskiej, zamykającą Wielką Nowennę i otwierającą rok jubileuszowy. Ruszył szlak milenijny: wielkie nabożeństwa w historycznych miastach Polski, od Gniezna przez Poznań, Częstochowę, Kraków, Wrocław, po Gdańsk i Warszawę. Każdemu etapowi towarzyszyła peregrynacja kopii obrazu jasnogórskiego i osobisty udział prymasa Wyszyńskiego.

Uroczystości milenijne, które objęły całą Polskę, miały pokazać, że odnowa religijna narodu jest warunkiem koniecznym jego duchowej suwerenności – nawet w warunkach politycznej niewoli. Kulminacją kościelnych obchodów była uroczystość na Jasnej Górze 3 maja 1966 roku. Rano kazanie powiedział arcybiskup krakowski Karol Wojtyła. Podczas uroczystej sumy homilię wygłosił prymas Wyszyński, obraz Matki Bożej Częstochowskiej ukoronowano koroną Tysiąclecia. Prymas, jako legat papieski zastępujący nieobecnego Pawła VI, odczytał „Akt oddania Polski w macierzyńską niewolę Maryi”. U stóp jasnogórskiego klasztoru zgromadziło się około dwustu tysięcy wiernych, chociaż szacunki Urzędu do Spraw Wyznań były niższe.
Pod baldachimem trzymanym przez kleryków idzie prymas Wyszyński. Przed nim dwie małe dziewczynki w strojach ludowych. Za prymasem podąża procesja wiernych. powiększ
Prymas Polski Stefan Wyszyński w otoczeniu duchownych i dzieci w strojach ludowych przed schodami katedry, Gniezno, 14 kwietnia 1966 r. (NAC)
Ogromne wnętrze katedry wypełnione jest ludźmi. Część z nich to duchowni. Zdjęcie zrobione z dużej wysokości. powiększ
Widok z góry na uczestników wieczornych uroczystości milenijnych w katedrze w Białymstoku, 19 listopada 1966 r. (NAC)

Strategia Wyszyńskiego okazała się na dłuższą metę niezwykle skuteczna. Setki tysięcy ludzi gromadzących się na uroczystościach milenijnych doświadczały czegoś, czego komunistyczne państwo nie mogło im zaoferować: poczucia wspólnoty opartej na wolnym wyborze, a nie na przymusie. To doświadczenie – masowego, publicznego wyrazu wiary w warunkach państwa wrogiego religii – nie miało odpowiednika w żadnym innym kraju bloku sowieckiego.

Bartłomiej Noszczak zauważył: „Obchody te przyczyniły się do wzmocnienia katolicyzmu. Paradoksem było to, że w okresie nieuchronnego formowania się materialistycznego podejścia do życia wierni masowo wykazali swoje uczucia religijne; Milenium było więc niezwykłą manifestacją wiary i wyrazem łączności wiernych z Kościołem. Z drugiej strony było też swoistym wotum nieufności złożonym komunistycznym władzom”. Wydaje się, że w długiej perspektywie wygrał Kościół.

Po zakończeniu obchodów milenijnych relacje państwo – Kościół weszły w fazę względnej stabilizacji. Obie strony pozostały na swoich stanowiskach, ale władze zaczęły stosować bardziej wyrafinowane metody ograniczania wpływów Kościoła. Zdały sobie bowiem sprawę, że wypowiedzenie otwartej wojny zadziałało na ich niekorzyść: „Uroczystości milenijne pokazały z całą oczywistością, że jakiekolwiek próby administracyjnego ograniczania Kościoła palą na panewce. Co więcej, stają się niejednokrotnie pośrednim bodźcem do wzmożenia religijności. Stąd wniosek: mniej presji administracyjnej, a więcej pracy ideologiczno-wychowawczej”.
1/4

PowiązaneMateriały