Prymas Stefan Wyszyński – przywódca Kościoła
i narodu (1956–1981)
czas czytania:
Kardynał Wyszyński powrócił z uwięzienia do Warszawy 28 października 1956 r. Trwał „polski październik” – kilka tygodni przesilenia politycznego, jednego z najważniejszych w powojennej historii Polski. Hierarcha niezwłocznie podjął rozmowy z nowymi władzami, czego wynikiem było podpisanie w ostatni dzień roku tzw. Małego Porozumienia. Przywracało ono stan prawny z lat czterdziestych, znosząc m.in. dekret o obsadzie stanowisk kościelnych.
Osobowość i talenty przywódcze kard. Wyszyńskiego miały służyć Polsce przez kolejne dekady, a relacje z władzą państwową układały się rozmaicie.
Wezwanie do jedności
Główną troską prymasa po powrocie z więzienia, było pogłębienie wiary w narodzie oraz wezwanie do społecznej jedności. Nauczanie abp. Wyszyńskiego było skierowane do wszystkich grup społecznych i zawodowych, zwracał uwagę zwłaszcza na ludzi młodych. Ważnym gestem było pozostawienie jako swoich współpracowników bp. Michała Klepacza i bp. Zygmunta Choromańskiego, którzy w czasie jego uwięzienia okazywali uległość wobec władzy komunistycznej. Zarazem jednak kilku duchownych, którzy rażąco przekroczyli swoje kompetencje, odwołał ze stanowisk.
W rok po „Październiku” było już widać, że odwilż ma się ku końcowi, a władze PRL zaostrzają politykę wyznaniową państwa, chcąc osłabić Kościół. Prymas miał świadomość, że celem władz była ateizacja społeczeństwa polskiego, nie unikał jednak dialogu z nimi. Na początku stycznia 1958 r. spotkał się z pierwszym sekretarzem partii, Władysławem Gomułką. Rozmawiali jeszcze czterokrotnie, w coraz gorszej atmosferze.
Okres normalizacji stosunków państwo–Kościół trwał bardzo krótko. Już w lipcu 1958 r. doszło do napadu milicjantów na klasztor na Jasnej Górze. Następnie ruszyła akcja usuwania krzyży i lekcji religii ze szkół. W kolejnych latach kontynuowano politykę selektywnych represji oraz ograniczania obecności Kościoła w sferze publicznej.
W rok po „Październiku” było już widać, że odwilż ma się ku końcowi, a władze PRL zaostrzają politykę wyznaniową państwa, chcąc osłabić Kościół. Prymas miał świadomość, że celem władz była ateizacja społeczeństwa polskiego, nie unikał jednak dialogu z nimi. Na początku stycznia 1958 r. spotkał się z pierwszym sekretarzem partii, Władysławem Gomułką. Rozmawiali jeszcze czterokrotnie, w coraz gorszej atmosferze.
Okres normalizacji stosunków państwo–Kościół trwał bardzo krótko. Już w lipcu 1958 r. doszło do napadu milicjantów na klasztor na Jasnej Górze. Następnie ruszyła akcja usuwania krzyży i lekcji religii ze szkół. W kolejnych latach kontynuowano politykę selektywnych represji oraz ograniczania obecności Kościoła w sferze publicznej.
Wielka nowenna i obchody milenium chrztu Polski
3 maja 1957 r. kardynał Wyszyński zainicjował program duszpasterski odnowy życia duchowego w Polsce, tzw. Wielką Nowennę Tysiąclecia Chrztu Polski. Szczególny nacisk został położony na pogłębienie wiary i odnowę moralną narodu po spustoszeniach spowodowanych wojną, polityką reżimu komunistycznego i brakiem narodowej suwerenności.
Każdy rok Wielkiej Nowenny miał określony temat przewodni. W kazaniach duszpasterze wzywali do pogłębienia wiary, obrony życia nienarodzonych, odnowy rodziny i małżeństwa, odpowiedzialnego wychowania młodzieży, do zachowania „miłości i sprawiedliwości społecznej”, walki z wadami narodowymi oraz do zdobywania cnót społecznych. Program opierał się na pogłębionej pobożności maryjnej, a ośrodkiem jego realizacji było sanktuarium na Jasnej Górze. Walka o katolicki charakter Polski i obrona przed laicyzacją w perspektywie kardynała wzajemnie się uzupełniały i przenikały.
Każdy rok Wielkiej Nowenny miał określony temat przewodni. W kazaniach duszpasterze wzywali do pogłębienia wiary, obrony życia nienarodzonych, odnowy rodziny i małżeństwa, odpowiedzialnego wychowania młodzieży, do zachowania „miłości i sprawiedliwości społecznej”, walki z wadami narodowymi oraz do zdobywania cnót społecznych. Program opierał się na pogłębionej pobożności maryjnej, a ośrodkiem jego realizacji było sanktuarium na Jasnej Górze. Walka o katolicki charakter Polski i obrona przed laicyzacją w perspektywie kardynała wzajemnie się uzupełniały i przenikały.
Kulminacją sporu z władzami o wizję Polski były lata 1965‒1966. Był to czas zaplanowanych zawczasu obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski. Obchody milenium kard. Wyszyński zainaugurował mszą odprawioną 1 stycznia 1966 r. w katedrze gnieźnieńskiej. Podczas uroczystości, które odbyły się na początku maja na Jasnej Górze, w imieniu Kościoła w Polsce dokonał „aktu oddania na kolejne 1000 lat Polski w macierzyńską niewolę Maryi Matki Kościoła”.
Dzięki tym przyrzeczeniom Episkopat chciał nie tylko wzmocnić wiarę katolicką i moralność narodu, lecz także zagwarantować wolność Kościoła powszechnego. Obchody objęły cały kraj i środowiska polonijne na całym świecie. Prymas zaprosił oficjalnie Ojca św. do wzięcia udziału w uroczystościach milenijnych Kościoła polskiego w kraju, jednak najwyższe władze państwowe nie wyraziły zgody na przyjazd papieża. Mimo sabotowania przebiegu obchodów przez władze państwowe Kościół wygrał rywalizację propagandową z państwem komunistycznym, które próbowało przeciwstawić Tysiącleciu Chrztu Polski oficjalne obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego. Autorytet prymasa stał się w społeczeństwie polskim niepodważalny.
Dzięki tym przyrzeczeniom Episkopat chciał nie tylko wzmocnić wiarę katolicką i moralność narodu, lecz także zagwarantować wolność Kościoła powszechnego. Obchody objęły cały kraj i środowiska polonijne na całym świecie. Prymas zaprosił oficjalnie Ojca św. do wzięcia udziału w uroczystościach milenijnych Kościoła polskiego w kraju, jednak najwyższe władze państwowe nie wyraziły zgody na przyjazd papieża. Mimo sabotowania przebiegu obchodów przez władze państwowe Kościół wygrał rywalizację propagandową z państwem komunistycznym, które próbowało przeciwstawić Tysiącleciu Chrztu Polski oficjalne obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego. Autorytet prymasa stał się w społeczeństwie polskim niepodważalny.
Sejsmograf wstrząsów
Prymas reagował na wszystkie ważniejsze wydarzenia społeczno-polityczne w PRL. Po protestach studenckich w marcu 1968 r. wraz z Episkopatem wypowiadał się w obronie studentów, których więziono i usuwano z uczelni. Zwracał równocześnie uwagę na to, że zainicjowana przez władze nagonka antysemicka przyczyni się do pogorszenia wizerunku Polaków na Zachodzie, mówiąc w kontekście działań komunistów o „potwornym cieniu […] odnowionego rasizmu”.
W grudniu 1970 r., gdy wybuchły protesty robotników na polskim Wybrzeżu, prymas solidaryzował się z niezadowolonym społeczeństwem. Równocześnie podjął decyzję, że należy odłożyć na przyszłość odczytywanie listu Episkopatu o „biologicznym zagrożeniu narodu” (zawierające ostrą ocenę polityki demograficznej władz), nie chcąc destabilizować sytuacji w kraju. W obliczu przemocy komunistów uważał, że Kościół powinien stanąć po stronie prześladowanego społeczeństwa. „Kościół musi bardziej trzymać z pobitymi, aniżeli z tymi, którzy wzięli w ręce władzę i starają się zakamuflować swoją winę. […] To jest krew, i to krew poświęcona” – mówił podczas posiedzenia Episkopatu.
W grudniu 1970 r., gdy wybuchły protesty robotników na polskim Wybrzeżu, prymas solidaryzował się z niezadowolonym społeczeństwem. Równocześnie podjął decyzję, że należy odłożyć na przyszłość odczytywanie listu Episkopatu o „biologicznym zagrożeniu narodu” (zawierające ostrą ocenę polityki demograficznej władz), nie chcąc destabilizować sytuacji w kraju. W obliczu przemocy komunistów uważał, że Kościół powinien stanąć po stronie prześladowanego społeczeństwa. „Kościół musi bardziej trzymać z pobitymi, aniżeli z tymi, którzy wzięli w ręce władzę i starają się zakamuflować swoją winę. […] To jest krew, i to krew poświęcona” – mówił podczas posiedzenia Episkopatu.
Senna dekada
W okresie rządów Edwarda Gierka kard. Wyszyński wzmocnił nacisk na poszerzenie praw i wolności społecznych, daleko wykraczający poza postulaty wolności religijnej. W czasie posiedzenia Rady Głównej Episkopatu z 26 stycznia 1971 r. prymas jasno podkreślił:
Musimy jako biskupi w oparciu o dostępne nam środki duszpasterskie uratować wolność Narodu i Kościoła. Będzie wiele zależało od sposobu prowadzenia naszych spraw. Społeczeństwo jest nieufne i z rezerwą odnosi się do zmian. My, biskupi nie możemy poddawać się emocjom. Musimy […] działać bardzo rozważnie, by nie dać pretekstu do twierdzeń […], że nieustępliwa postawa Episkopatu przyczyniła się do interwencji. Jesteśmy dziećmi tego Narodu i troska o naród, o jego bezpieczeństwo oraz integralność nie jest nam obca.
Prymas uważał, że Kościół powinien dążyć do poszerzenia wolności społecznej, szczególnie w zakresie praw religijnych oraz do zwiększenia swojego wpływu na politykę społeczną. Miał świadomość, że w tej kwestii zgadza się z nim większość Polaków. 18 listopada 1972 r. w czasie spotkania z Pawłem VI podkreślał, że w Polsce Kościoła można bronić skutecznie, jedynie opierając się na narodzie. Podkreślał też w swoich zapiskach bliskie związki Kościoła i narodu.
Pod koniec 1975 r. prymas poddał krytyce treść poprawek do Konstytucji PRL, przygotowywanych przez władze komunistyczne. Z jego inicjatywy Episkopat Polski przygotował dwa memoriały zawierające krytyczne stanowisko biskupów na temat zmian w ustawie zasadniczej). Władze wycofały się z części proponowanych zapisów nowelizacji – opór różnych środowisk społecznych przynosił wyniki.
W czerwcu 1976 r., gdy wybuchły protesty w warszawskim Ursusie i Radomiu po wprowadzeniu podwyżek cen artykułów żywnościowych, Episkopat interweniował w obronie robotników represjonowanych za udział w strajkach. W stosunku do powstającej wówczas opozycji demokratycznej kard. Wyszyński zachował dystans, obawiając się uwikłania Kościoła w politykę PRL: ,,Nasze działanie musi być przemyślane, dojrzałe i spokojne. Nie możemy […] ustawiać się z taką czy inną instytucją świecką czy ośrodkiem politycznym. Inaczej mogą to czynić świeccy, a inaczej biskupi” – podkreślał.
Jednak wielokrotnie bronił osób represjonowanych przez władze.
Pod koniec 1975 r. prymas poddał krytyce treść poprawek do Konstytucji PRL, przygotowywanych przez władze komunistyczne. Z jego inicjatywy Episkopat Polski przygotował dwa memoriały zawierające krytyczne stanowisko biskupów na temat zmian w ustawie zasadniczej). Władze wycofały się z części proponowanych zapisów nowelizacji – opór różnych środowisk społecznych przynosił wyniki.
W czerwcu 1976 r., gdy wybuchły protesty w warszawskim Ursusie i Radomiu po wprowadzeniu podwyżek cen artykułów żywnościowych, Episkopat interweniował w obronie robotników represjonowanych za udział w strajkach. W stosunku do powstającej wówczas opozycji demokratycznej kard. Wyszyński zachował dystans, obawiając się uwikłania Kościoła w politykę PRL: ,,Nasze działanie musi być przemyślane, dojrzałe i spokojne. Nie możemy […] ustawiać się z taką czy inną instytucją świecką czy ośrodkiem politycznym. Inaczej mogą to czynić świeccy, a inaczej biskupi” – podkreślał.
Jednak wielokrotnie bronił osób represjonowanych przez władze.
Pielgrzymka i „Solidarność” – późne owoce
6 października, po przedwczesnej śmierci papieża Jana Pawła I, prymas udał się do Rzymu na kolejne konklawe. Wybór kardynała Karola Wojtyły na papieża, dokonany 16 października 1978 r., miał dla prymasa ogromne znaczenie. Został wybrany jeden z jego najbliższych współpracowników – metropolita krakowski, prawdopodobny następca na stanowisku prymasa, z którym w latach siedemdziesiątych XX w. łączyły go relacje przyjacielskie. Tuż po konklawe zapisał:
Do wymiaru światowego należy bodaj wybór Polaka na Stolicę Piotrową; poprzez tajemniczą śmierć dwóch papieży – Polska, tak bardzo krytykowana przez różne państwa (Francja, Belgia, Holandia, Niemcy), stała się nadzieją krajów katolickich.
Papież Jan Paweł II przemawia podczas spotkania z wiernymi, obok papieża widoczny kard. Stefan Wyszyński, 1979 r. (NAC)
Nowo wybrany papież podkreślał swój związek z prymasem i wyróżnił go podczas homagium kardynałów, przyjmując jego hołd na stojąco.
Kardynał Wyszyński odegrał kluczową rolę w negocjacjach z władzami i przygotowaniach do papieskiej pielgrzymki, która odbyła się w pierwszej dekadzie czerwca 1979 r. ,,Obecność papieża w państwie bloku jest jakimś przełamaniem żelaznej kurtyny” – pisał prymas. I rzeczywiście, ta kurtyna właśnie zaczynała trzaskać, czego przejawem było m.in. odrodzenie życia religijnego w całej Europie Środkowo-Wschodniej.
W chwili wybuchu strajków robotniczych w Polsce latem 1980 r. prymas podjął dwutorowe działania: wzywał do uspokojenia sytuacji (w obawie przed sowiecką interwencją) i równocześnie popierał najważniejszy postulat strajkujących – powołanie niezależnych związków zawodowych. Władze komunistyczne nadając 26 sierpnia 1980 r. w mediach zmanipulowane fragmenty jego kazania, stworzyły wrażenie, że prymas dystansuje się od protestów. W związku z tym następnego dnia wraz z Radą Główną Episkopatu Wyszyński wydał oświadczenie popierające postulaty społeczne strajkujących.
Kardynał Wyszyński odegrał kluczową rolę w negocjacjach z władzami i przygotowaniach do papieskiej pielgrzymki, która odbyła się w pierwszej dekadzie czerwca 1979 r. ,,Obecność papieża w państwie bloku jest jakimś przełamaniem żelaznej kurtyny” – pisał prymas. I rzeczywiście, ta kurtyna właśnie zaczynała trzaskać, czego przejawem było m.in. odrodzenie życia religijnego w całej Europie Środkowo-Wschodniej.
W chwili wybuchu strajków robotniczych w Polsce latem 1980 r. prymas podjął dwutorowe działania: wzywał do uspokojenia sytuacji (w obawie przed sowiecką interwencją) i równocześnie popierał najważniejszy postulat strajkujących – powołanie niezależnych związków zawodowych. Władze komunistyczne nadając 26 sierpnia 1980 r. w mediach zmanipulowane fragmenty jego kazania, stworzyły wrażenie, że prymas dystansuje się od protestów. W związku z tym następnego dnia wraz z Radą Główną Episkopatu Wyszyński wydał oświadczenie popierające postulaty społeczne strajkujących.
Wobec „Solidarności” zachował przychylność i odrobinę dystansu. Podkreślał, że powstanie niezależnego ruchu społecznego zdejmuje z Kościoła wiele obowiązków politycznych wobec totalitarnych władz. Zarazem przez cały czas obawiał się groźby interwencji sowieckiej i postulował solidną „pracę u podstaw”. Liczył na to, że związkowcy będą nawiązywać do katolickiej nauki społecznej. Raz jeszcze odegrał ważną rolę polityczną, wspierając sprawę powstania NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych w 1981 r. Związki zawodowe rolników, nieposiadające „broni” w postaci strajku, znajdowały się na dużo gorszych pozycjach niż związki „miejskie”, bez poparcia prymasa prawdopodobnie nie udałoby się ich zarejestrować.
Prymas ciężko chorował od 1977 r., a ostatni nawrót dolegliwości w kwietniu 1981 r. uniemożliwił mu już aktywne funkcjonowanie. 12 maja 1981 r. odprawił ostatnią mszę św. W kolejnych dniach prosił, by modlitwy w jego intencji ofiarować za papieża, ciężko rannego w zamachu na placu Świętego Piotra w Rzymie. Sam zmarł 28 maja w pałacu arcybiskupów warszawskich przy ul. Miodowej. Jego pogrzeb, w którym wzięło udział kilkaset tysięcy osób, był wielką demonstracją przywiązania ówczesnego polskiego społeczeństwa do Kościoła.
Osobowość i talenty przywódcze kard. Wyszyńskiego miały wielkie znaczenie dla ocalenia niezależności Kościoła w Polsce wobec władzy komunistycznej. Dzięki przygotowanym i przeprowadzonym przez niego programom duszpasterskim pogłębiła się wiara i przywiązanie Polaków do Kościoła. W tym też można doszukiwać się zwiększenia postaw niezależnych i opozycyjnych wobec władz PRL, które znacząco przybrały na sile w latach siedemdziesiątych XX w., a ich najważniejszym wyrazem było powstanie ruchu społecznego „Solidarność”.
Prymas ciężko chorował od 1977 r., a ostatni nawrót dolegliwości w kwietniu 1981 r. uniemożliwił mu już aktywne funkcjonowanie. 12 maja 1981 r. odprawił ostatnią mszę św. W kolejnych dniach prosił, by modlitwy w jego intencji ofiarować za papieża, ciężko rannego w zamachu na placu Świętego Piotra w Rzymie. Sam zmarł 28 maja w pałacu arcybiskupów warszawskich przy ul. Miodowej. Jego pogrzeb, w którym wzięło udział kilkaset tysięcy osób, był wielką demonstracją przywiązania ówczesnego polskiego społeczeństwa do Kościoła.
Osobowość i talenty przywódcze kard. Wyszyńskiego miały wielkie znaczenie dla ocalenia niezależności Kościoła w Polsce wobec władzy komunistycznej. Dzięki przygotowanym i przeprowadzonym przez niego programom duszpasterskim pogłębiła się wiara i przywiązanie Polaków do Kościoła. W tym też można doszukiwać się zwiększenia postaw niezależnych i opozycyjnych wobec władz PRL, które znacząco przybrały na sile w latach siedemdziesiątych XX w., a ich najważniejszym wyrazem było powstanie ruchu społecznego „Solidarność”.
Rafał Łatka