Jerzy Giedroyc – niezłomny Redaktor - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu
Jerzy Giedroyc w białej koszuli i fularze siedzi przy biurku z maszyną do pisania. W tle półki z mnóstwem książek.
Był jedną z najważniejszych postaci polskiej emigracji niepodległościowej i całego dwudziestowiecznego życia intelektualnego Polski. Twórca paryskiego miesięcznika „Kultura”, polityczny wizjoner i orędownik pojednania narodów Europy Środkowo-Wschodniej. Warto przypomnieć jego barwną biografię i ogromne znaczenie dzieła, któremu poświęcił życie. Jego dokonania czynią go postacią wyjątkową w dziejach Polski i regionu.

Na trawniku przed domem leży Zofia Hertz z czarnym kotem w rękach, nieco dalej klęczy Jerzy Giedroyc i trzyma w rękach psa. powiększ
Zofia Hertz i Jerzy Giedroyc (Instytut Literacki)

Narodziny „Kultury”

Jeszcze w armii Andersa Giedroyc nawiązał współpracę z ludźmi, którzy stali się później trzonem zespołu „Kultury”: m.in. malarzem Józefem Czapskim, publicystą Juliuszem Mieroszewskim oraz  Zofią i Zygmuntem Hertzami. W 1946 roku, korzystając z poparcia gen. Andersa, założył w Rzymie Instytut Literacki – wydawnictwo mające służyć polskim żołnierzom i emigrantom. Rok później przeniósł Instytut do Francji, do podparyskiego Maisons-Laffitte, i od początku zadbał o jego niezależność finansową (odrzucając np. fundusze CIA na rzecz składek samych emigrantów).

Pierwszym i najważniejszym dziełem Instytutu Literackiego stało się czasopismo „Kultura”. Jego pierwszy numer ukazał się w czerwcu 1947 roku – najpierw w Rzymie, a od kolejnych numerów już we Francji. Giedroyc wraz z pisarzem Gustawem Herlingiem-Grudzińskim (współredagującym początkowe zeszyty) stworzyli pismo będące czymś więcej niż zwykłym periodykiem literackim. Już w słowie wstępnym pierwszego numeru deklarowano misję podtrzymania ducha narodu: „«Kultura» pragnie dotrzeć do czytelników polskich w kraju i wzmóc w nich wiarę, że wartości, które są im bliskie, nie zawaliły się jeszcze pod obuchem nagiej siły”. Pismo miało przypominać emigrantom, że polskie życie kulturalne nie umarło, i dodawać otuchy rodakom zniewolonym przez reżim.

Walka z komunizmem

Od początku istnienia paryskiej „Kultury” Jerzy Giedroyc traktował swą działalność wydawniczą jako formę walki o niepodległość Polski. W kraju panowała cenzura, a „Kultura” stała się trybuną wolnego słowa – publikowała teksty zakazane nad Wisłą i przemycała do kraju niezależne idee. Kolejne numery pisma oraz książki Instytutu Literackiego przerzucano do PRL wszelkimi sposobami. „Kultura” wywarła ogromny wpływ na kilka pokoleń polskich opozycjonistów – uczyła odwagi myślenia i podtrzymywała ducha oporu.

Giedroyc przez dekady prowadził obszerną korespondencję z ludźmi w Polsce i dla wielu był mentorem na odległość. Choć władze PRL oficjalnie potępiały „Kulturę” jako pismo wrogie i zakazane, w praktyce nawet niektórzy reformatorzy w aparacie partyjnym uważnie czytali paryskie publikacje. Sam Redaktor nigdy nie poszedł na żaden kompromis z władzami PRL. Odmawiał udziału w jakichkolwiek inicjatywach firmowanych przez reżim komunistyczny.

Dla komunistów był wrogiem numer jeden – partyjna propaganda nieustannie atakowała Giedroycia, a służby starały się infiltrować środowisko „Kultury”. On zaś pozostał nieugięty i wierny zasadzie pełnej niezależności. Stronił od jałowych sporów frakcyjnych, natomiast głęboko wierzył w potęgę pisma: „istotną rzeczą jest kwestia słowa, słowa drukowanego. To jedyna rzecz, która na dłuższą metę może odegrać jakąś rolę”. Tą filozofią kierował się do końca. Walka z komunizmem miała toczyć się poprzez kulturę, myśl i prawdę, a nie przemoc.
Jerzy Gieroyc w garniturze i krawacie stoi przy biurku i przegląda stos papierów. W tle - regał z książkami. powiększ
Jerzy Giedroyc, Maisons-Laffitte (Instytut Literacki)
W pracowni pełnej książek Zofia Hertz siedzi przy biurku, obok stoją Jerzy i Henryk Giedroyciowie. powiększ
Od lewej: Zofia Hertz, Jerzy Giedroyc, Henryk Giedroyc (Instytut Literacki)

Giedroyc a III Rzeczpospolita

Gdy w 1989 roku upadł komunizm w Polsce, Jerzy Giedroyc miał 83 lata. Dożył chwili, o którą walczył całe życie, chwili odzyskania przez Polskę wolności. Mimo to pozostał na emigracji. Nigdy nie wrócił na stałe do kraju, choć po 1989 roku zapraszano go oficjalnie wielokrotnie. Z dystansu obserwował przemiany nad Wisłą i komentował je w „Kulturze” oraz w listach. Jego oceny bywały surowe. Początkowo krytykował ustalenia Okrągłego Stołu z pozycji radykalnego antykomunizmu. Paradoksalnie jednak w III RP bardziej niepokoiły go inne zjawiska: narastający nacjonalizm i klerykalizm w życiu publicznym. U schyłku życia przestrzegał, że to właśnie te dwie siły – skrajny nacjonalizm oraz upolitycznienie religii – stanowią największe zagrożenie dla wolnej Polski.

Wolna Polska oddała Giedroyciowi należny szacunek – przyznano mu m.in. doktoraty polskich uniwersytetów. Jednak najwyższego odznaczenia państwowego – Orderu Orła Białego – Redaktor odmówił przyjąć. Ten gest wynikał z jego krytycyzmu wobec realiów III RP. Giedroyc uważał bowiem, że kraj nie w pełni wykorzystuje odzyskaną wolność i rozmija się z ideałami, o które walczyła emigracja.

Pomimo to Giedroyc do końca wspierał ojczyznę swoją pracą: „Kultura” wychodziła nieprzerwanie aż do października 2000 roku. Redaktor zmarł 14 września 2000 roku w Maisons-Laffitte pod Paryżem, dożywszy 94 lat. Zgodnie z jego wolą pismo zakończyło wówczas swą misję, pozostawiając po sobie bezcenne archiwum i idee, które wciąż inspirują kolejne pokolenia.
Tomasz Wilczyński
1/4

Powiązane Aktualności

1/4

PowiązaneMateriały