Jadwiga Andegaweńska. Król Polski w latach 1384-1399 - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu

Jadwiga Andegaweńska. Król Polski w latach 1384-1399

czas czytania:
Marmurowa rzeźba przedstawia leżącą królową Jadwigę w koronie, z rękami złożonymi do modlitwy.
Jadwiga Andegaweńska należy do tych władców, których biografia przypomina gęsto zapisaną księgę. Urodzona w Budzie jako najmłodsza córka Ludwika Węgierskiego i Elżbiety Bośniaczki, miała w sobie zadziwiającą mieszankę dziedzictw: andegaweńskiej Francji, węgierskiego dworu, bośniackich korzeni matki i piastowskiej tradycji po babce, Elżbiecie Łokietkównie. To dzięki tej ostatniej była w ogóle brana pod uwagę jako władczyni kraju nad Wisłą. W jej żyłach płynęła krew Piastów, co później pozwoli Polakom nazywać ją „przyrodzoną panią królestwa”.
Młodziutka królowa Jadwiga w białym nakryciu głowy i koronie, w ozdobnych szatach, z prawą ręką wysuniętą do przodu. powiększ
Marceli Krajewski „Jadwiga Andegaweńska”, ok. 1866-1870 (Wikimedia Commons)

Koronacja

Jadwiga przybyła do Polski jesienią 1384 roku. Wychowana na węgierskim dworze, świetnie wykształcona, mówiąca kilkoma językami. Źródła wspominają, że oprócz węgierskiego i łaciny znała niemiecki, prawdopodobnie czeski, a polskiego nauczyła się z zadziwiającą szybkością. Jak zanotował kronikarz Jan Długosz, pomogły w tym religijne księgi tłumaczone dla niej przez duchownych.

Według kalendarza katedry krakowskiej już 16 października 1384 roku została koronowana na Wawelu – nie na „królową”, lecz na „króla Polski”. Ten szczegół, tak chętnie podkreślany dziś przez historyków, był w średniowieczu rozwiązaniem bardzo pragmatycznym. Tytuł królewski przysługiwał bowiem osobie sprawującej władzę suwerenną, niezależnie od płci. Jadwiga nie miała być tylko „małżonką króla”, lecz pełnoprawnym władcą, dziedziczką po Piastach.

Jej koronacja zakończyła okres burzliwego bezkrólewia i otwierała nowy rozdział w dziejach polskiej monarchii. Dwa lata rządów bez monarchy nauczyły elitę polityczną czegoś bardzo ważnego: że kraj może być zarządzany kolegialnie, przez zjazdy i rady możnych, że decyzje mogą być negocjowane, a nie tylko ogłaszane z tronu. To właśnie wtedy polska elita odkryła, iż potrzebuje władcy, który będzie nie tylko symbolem, ale i partnerem. A zatem kimś, kto uwzględnia interes królestwa, a nie tylko interes własnego rodu. W tym sensie przyjazd młodziutkiej Andegawenki stał się pretekstem do zbudowania w Polsce nowego modelu relacji między monarchą a elitą.

Nieprzeciętna władczyni

Z dzisiejszej perspektywy jeszcze ważniejsza wydaje się jej rola w odnowieniu krakowskiego Studium Generale. Uczelnia, założona przez Kazimierza Wielkiego w 1364 roku, po jego śmierci przeżywała poważny kryzys, brakowało w niej katedr prawniczych, a część fundacji po prostu się rozpadła. Jadwiga, dobrze rozumiejąca wagę wykształcenia – także dla władcy – postanowiła przywrócić Akademii blask. Według tradycji nakazała stopić własne klejnoty, by uzyskać środki na odnowienie uniwersytetu; w aktach z 1397 i 1399 roku odnajdujemy natomiast konkretne zapisy jej fundacji na rzecz uczelni i sprowadzenia wykładowców z Pragi oraz Paryża. To dzięki tym działaniom, kontynuowanym przez Jagiełłę po jej śmierci, powstała późniejsza kuźnia kadr dla państwa Jagiellonów.

Obraz Jadwigi jako władczyni nieprzeciętnej dopełniają jej osobista religijność i działalność dobroczynna. Współcześni podkreślali jej ascezę i przywiązanie do liturgii, a krakowskie anegdoty mówiły, że potrafiła godzinami modlić się przed krucyfiksem na Wawelu, z którym prowadziła swoisty dialog. Profesor Akademii Krakowskiej Andrzej z Kokorzyna pisał, że „przewyższała wszystkie królowe i księżniczki żarliwością, którą miała do słowa Bożego”, prosząc kaznodziejów z różnych stron Europy, by głosili w Krakowie swoje kazania.
powiększ
Józef Męcina-Krzesz „Królowa Jadwiga”, olej na płótnie, po 1906 r. (Muzeum Archidiecezji Warszawskiej)
1/4

PowiązaneMateriały