Krakowskie Przedmieście, Warszawa
Artykuły
Zabory 1795–1918
II Rzeczpospolita 1918-1939
Społeczeństwo
Biografie
Nauczyciele
Dorośli
Licealiści
Studenci
Ignacy Daszyński
czas czytania:
Socjalista, patriota, ojciec niepodległości
Od konspiracyjnych kółek młodzieżowych w Galicji po najwyższe stanowiska
w odrodzonej Polsce – droga Ignacego Daszyńskiego była historią nieustannej walki o wolność i godność człowieka. Socjalista, żarliwy patriota, znakomity mówca
i niezłomny parlamentarzysta potrafił przeciwstawić się zarówno zaborcom,
jak i autorytarnym zapędom rodaków. Jego dziedzictwo pozostaje wyjątkowo aktualne.
w odrodzonej Polsce – droga Ignacego Daszyńskiego była historią nieustannej walki o wolność i godność człowieka. Socjalista, żarliwy patriota, znakomity mówca
i niezłomny parlamentarzysta potrafił przeciwstawić się zarówno zaborcom,
jak i autorytarnym zapędom rodaków. Jego dziedzictwo pozostaje wyjątkowo aktualne.
Młodość
Ignacy Ewaryst Daszyński urodził się 26 października 1866 r. w Zbarażu na Podolu, w ówczesnej Galicji. Pochodził z ubogiej, wielodzietnej rodziny urzędniczej, w której od dziecka pielęgnowano idee patriotyczne. Jego ojciec Ferdynand był urzędnikiem w służbie austriackiej, ale pomagał rodakom walczącym w powstaniu styczniowym. Ignacy stracił ojca w wieku dziewięciu lat, co pogorszyło i tak trudną sytuację rodziny i zmusiło go do wczesnej samodzielności.
Od młodości kształtowały się dwa główne filary poglądów Daszyńskiego: głęboki patriotyzm oraz wrażliwość społeczna. Wielki wpływ wywarł na niego starszy brat Feliks, który wciągnął Ignacego w działalność konspiracyjną. Już jako nastolatek Ignacy brał udział w konspiracyjnych kółkach patriotycznych i ulicznych manifestacjach. W wieku szesnastu lat został wydalony z gimnazjum w Stanisławowie za szerzenie treści niepodległościowych. Dwa lata później, w 1884 r., organizował we Lwowie pierwsze tajne koła socjalistyczne, zbliżając się do środowisk robotniczych i dostrzegając ogrom biedy i nierówności społecznych.
Wkrótce młody Daszyński sam doświadczył represji. W 1889 r. został omyłkowo aresztowany przez carską policję w Królestwie Polskim, która brała go za brata, Feliksa, podejrzanego o działalność rewolucyjną. Spędził pół roku w więzieniu, zanim ustalono jego tożsamość i zwolniono go z braku dowodów. Te doświadczenia ugruntowały w Ignacym przekonanie o konieczności walki zarówno o sprawę narodową, jak i społeczną.
Od młodości kształtowały się dwa główne filary poglądów Daszyńskiego: głęboki patriotyzm oraz wrażliwość społeczna. Wielki wpływ wywarł na niego starszy brat Feliks, który wciągnął Ignacego w działalność konspiracyjną. Już jako nastolatek Ignacy brał udział w konspiracyjnych kółkach patriotycznych i ulicznych manifestacjach. W wieku szesnastu lat został wydalony z gimnazjum w Stanisławowie za szerzenie treści niepodległościowych. Dwa lata później, w 1884 r., organizował we Lwowie pierwsze tajne koła socjalistyczne, zbliżając się do środowisk robotniczych i dostrzegając ogrom biedy i nierówności społecznych.
Wkrótce młody Daszyński sam doświadczył represji. W 1889 r. został omyłkowo aresztowany przez carską policję w Królestwie Polskim, która brała go za brata, Feliksa, podejrzanego o działalność rewolucyjną. Spędził pół roku w więzieniu, zanim ustalono jego tożsamość i zwolniono go z braku dowodów. Te doświadczenia ugruntowały w Ignacym przekonanie o konieczności walki zarówno o sprawę narodową, jak i społeczną.
Socjalista
W 1890 r. Ignacy Daszyński współzakładał we Lwowie pierwszą polską partię robotniczą – Galicyjską Partię Socjalno-Demokratyczną, później przemianowaną na Polską Partię Socjalno-Demokratyczną Galicji i Śląska Cieszyńskiego, PPSD. Od początku był jednym z jej przywódców i głównych ideologów, walczył zarówno o poprawę bytu klasy robotniczej, jak i o odzyskanie przez Polskę niepodległości. Młody Daszyński dał się poznać jako błyskotliwy publicysta i mówca. Redagował socjalistyczne pismo „Naprzód” w Krakowie, słynące z radykalnego tonu. Ostre artykuły i przemówienia Daszyńskiego przysparzały mu zwolenników wśród ludu, ale także – problemów z cenzurą i procesów sądowych za działalność wywrotową.
Przełom w karierze Daszyńskiego nastąpił w 1897 r., gdy został posłem do Rady Państwa w Wiedniu, czyli parlamentu austriackiego. Urzędował tam nieprzerwanie do 1918 r., stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich polityków w monarchii habsburskiej. Zasłynął z charyzmatycznych przemówień, w których bezlitośnie krytykował nędzę galicyjską oraz anachroniczną politykę zaborcy wobec Polaków. Nawet adwersarze przyznawali, że ma „lwi pazur”. Przemawiał rzadko, lecz każde jego wystąpienie pełne było sarkazmu, ironii, patosu i oratorskiej siły.
W czasie rewolucji 1905 r. dał wyraz swoim antycarskim poglądom, publicznie paląc portret cara Mikołaja II. Jako radny Krakowa (od 1902 r.) zwalczał serwilizm lokalnych konserwatystów wobec Austrii i upominał się o prawa najuboższych. Zarówno na szczeblu lokalnym, jak i w Wiedniu był postacią jednoczącą polskie środowiska niepodległościowe ponad podziałami partyjnymi. W 1912 r. wszedł w skład Tymczasowej Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych – porozumienia różnych partii (od ludowców po socjalistów), przygotowujących się do przyszłej walki o wolność kraju. Podobnie jak Józef Piłsudski uważał, że największym wrogiem polskich dążeń niepodległościowych jest carska Rosja i dlatego wszystkie polskie siły polityczne powinny skupić się przeciw niej.
Przełom w karierze Daszyńskiego nastąpił w 1897 r., gdy został posłem do Rady Państwa w Wiedniu, czyli parlamentu austriackiego. Urzędował tam nieprzerwanie do 1918 r., stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich polityków w monarchii habsburskiej. Zasłynął z charyzmatycznych przemówień, w których bezlitośnie krytykował nędzę galicyjską oraz anachroniczną politykę zaborcy wobec Polaków. Nawet adwersarze przyznawali, że ma „lwi pazur”. Przemawiał rzadko, lecz każde jego wystąpienie pełne było sarkazmu, ironii, patosu i oratorskiej siły.
W czasie rewolucji 1905 r. dał wyraz swoim antycarskim poglądom, publicznie paląc portret cara Mikołaja II. Jako radny Krakowa (od 1902 r.) zwalczał serwilizm lokalnych konserwatystów wobec Austrii i upominał się o prawa najuboższych. Zarówno na szczeblu lokalnym, jak i w Wiedniu był postacią jednoczącą polskie środowiska niepodległościowe ponad podziałami partyjnymi. W 1912 r. wszedł w skład Tymczasowej Komisji Skonfederowanych Stronnictw Niepodległościowych – porozumienia różnych partii (od ludowców po socjalistów), przygotowujących się do przyszłej walki o wolność kraju. Podobnie jak Józef Piłsudski uważał, że największym wrogiem polskich dążeń niepodległościowych jest carska Rosja i dlatego wszystkie polskie siły polityczne powinny skupić się przeciw niej.
Brygadier Józef Piłsudski rozmawia z Ignacym Daszyńskim (w centrum) i rtm. Mariuszem Zaruskim, 1915-1916 (NAC)
Walka o niepodległą Polskę
Po wybuchu I wojny światowej Daszyński na krótko założył strzelecki mundur i w sierpniu 1914 r. dołączył do Pierwszej Kompanii Kadrowej Piłsudskiego. Uznał jednak, że więcej zdziała jako polityk niż jako żołnierz. Szybko powrócił do Krakowa, by współtworzyć Naczelny Komitet Narodowy, organizujący Legiony Polskie u boku Austrii. W listopadzie 1914 r., po ewakuacji NKN do Wiednia, wszedł w skład jego Komisji Wykonawczej. W 1916 był jednym z inicjatorów przyłączenia Klubu Polskich Socjalnych Demokratów do Koła Polskiego (oficjalnego polskiego klubu parlamentarnego) i został wiceprezesem tego ostatniego. Działał na rzecz skoordynowania wysiłków wszystkich polskich posłów w Wiedniu, by po wojnie wspólnie doprowadzić do odrodzenia niepodległej, demokratycznej Polski.
Gdy w lutym 1918 r. państwa centralne podpisały traktat brzeski, oddając Ukrainie część ziem polskich, Daszyński na znak protestu wystąpił z Koła Polskiego i przeszedł do opozycji. Jednak jesienią tegoż roku rozpad Austro-Węgier był już przesądzony. 28 października 1918 r. w Krakowie utworzono Polską Komisję Likwidacyjną (PKL), by przejąć władzę w Galicji z rąk zaborcy – Daszyński uczestniczył w jej powołaniu.
Gdy w lutym 1918 r. państwa centralne podpisały traktat brzeski, oddając Ukrainie część ziem polskich, Daszyński na znak protestu wystąpił z Koła Polskiego i przeszedł do opozycji. Jednak jesienią tegoż roku rozpad Austro-Węgier był już przesądzony. 28 października 1918 r. w Krakowie utworzono Polską Komisję Likwidacyjną (PKL), by przejąć władzę w Galicji z rąk zaborcy – Daszyński uczestniczył w jej powołaniu.
W nocy z 6 na 7 listopada 1918 r. Daszyński stanął na czele Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej w Lublinie – pierwszego polskiego rządu niezależnego od państw zaborczych. Choć tzw. „rząd lubelski” istniał tylko kilka dni, miał ogromne znaczenie symboliczne i polityczne. Ogłosił manifest zapowiadający radykalne reformy społeczne: m.in. wprowadzenie ośmiogodzinnego dnia pracy, bezpłatnej (i świeckiej) edukacji, powszechnego prawa wyborczego dla kobiet i mężczyzn oraz pełnego równouprawnienia wszystkich obywateli. Był to program bardzo postępowy jak na tamte czasy i pokazywał wizję Daszyńskiego, by odrodzona Polska była nie tylko demokratyczna, ale też sprawiedliwa społecznie.
Kiedy 10 listopada 1918 r. do Warszawy powrócił Józef Piłsudski i przejął od okupantów kontrolę nad krajem, Daszyński rozwiązał swój gabinet lubelski i udał się do stolicy. Piłsudski powierzył mu misję sformowania nowego rządu, lecz wskutek oporu ugrupowań prawicowych misja się nie powiodła. 17 listopada Daszyński podał się do dymisji, a Piłsudski powierzył tekę premiera Jędrzejowi Moraczewskiemu. Mimo że premierem był krótko, zasług Daszyńskiego nie sposób umniejszyć – to on jako pierwszy utworzył niepodległy polski rząd ludowy w przededniu odzyskania państwowości.
Kiedy 10 listopada 1918 r. do Warszawy powrócił Józef Piłsudski i przejął od okupantów kontrolę nad krajem, Daszyński rozwiązał swój gabinet lubelski i udał się do stolicy. Piłsudski powierzył mu misję sformowania nowego rządu, lecz wskutek oporu ugrupowań prawicowych misja się nie powiodła. 17 listopada Daszyński podał się do dymisji, a Piłsudski powierzył tekę premiera Jędrzejowi Moraczewskiemu. Mimo że premierem był krótko, zasług Daszyńskiego nie sposób umniejszyć – to on jako pierwszy utworzył niepodległy polski rząd ludowy w przededniu odzyskania państwowości.
W odrodzonej Rzeczypospolitej
Na początku 1919 r. odbyły się wybory do Sejmu Ustawodawczego odrodzonej Polski. Ignacy Daszyński zdobył mandat z okręgu krakowskiego i wkrótce stał się jednym z czołowych posłów parlamentu. Kierował klubem Związku Polskich Posłów Socjalistycznych (czyli PPS, która po zjednoczeniu galicyjskiej i kongresowej partii działała już jako jedna formacja). Sejm Ustawodawczy uchwalił 17 marca 1921 r. nowoczesną konstytucję marcową, a Daszyński należał do najbardziej aktywnych parlamentarzystów tego okresu. Wygłosił 87 przemówień w trakcie 57 debat – pod względem merytorycznym i zaangażowania dorównywało mu niewielu. To w dużej mierze dzięki niemu w konstytucji znalazły się ważne zapisy społeczne, takie jak prawo do ubezpieczeń społecznych i zakaz pracy dzieci.
Latem 1920 r., w najcięższym momencie wojny polsko-bolszewickiej, Daszyński ponownie stanął na wysokości zadania. 24 lipca wszedł do Rządu Obrony Narodowej premiera Wincentego Witosa jako wicepremier. W tym ponadpartyjnym gabinecie odpowiadał m.in. za mobilizację klasy robotniczej do obrony kraju i za utrzymanie spokoju społecznego na zapleczu frontu. Zabiegał też o poparcie dla Polski na arenie międzynarodowej. Podczas plebiscytu na Górnym Śląsku zwrócił się do polskich robotników ze słowami: „Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata (...). Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości!”. Przekonywał, że tylko wolność i poszanowanie odrębności wszystkich narodów zapewni trwały pokój. Takie poglądy wyróżniały Daszyńskiego: socjalistę, ale zarazem patriotę szanującego prawa innych narodów oraz stanowczo sprzeciwiającego się wszelkim imperializmom.
Po wojnie z Rosją Daszyński nie wycofał się z życia publicznego. W wyborach 1922 r. ponownie zdobył mandat poselski, a w 1925 został wicemarszałkiem Sejmu. Niestabilny okres lat 1922–1926 (m.in. zabójstwo prezydenta Gabriela Narutowicza) oraz kłopoty zdrowotne stopniowo ograniczały jego aktywność. Gdy w maju 1926 r. Piłsudski dokonał zamachu stanu, Daszyński stanął po stronie dawnego towarzysza partyjnego. Z początku popierał obóz sanacji, lecz szybko się rozczarował autorytarnymi tendencjami nowych władz i stał się ich coraz ostrzejszym krytykiem.
Latem 1920 r., w najcięższym momencie wojny polsko-bolszewickiej, Daszyński ponownie stanął na wysokości zadania. 24 lipca wszedł do Rządu Obrony Narodowej premiera Wincentego Witosa jako wicepremier. W tym ponadpartyjnym gabinecie odpowiadał m.in. za mobilizację klasy robotniczej do obrony kraju i za utrzymanie spokoju społecznego na zapleczu frontu. Zabiegał też o poparcie dla Polski na arenie międzynarodowej. Podczas plebiscytu na Górnym Śląsku zwrócił się do polskich robotników ze słowami: „Kto tępi narody, ten jakby zrywał struny z harfy świata (...). Nie tępić, lecz rozwijać należy narodowości!”. Przekonywał, że tylko wolność i poszanowanie odrębności wszystkich narodów zapewni trwały pokój. Takie poglądy wyróżniały Daszyńskiego: socjalistę, ale zarazem patriotę szanującego prawa innych narodów oraz stanowczo sprzeciwiającego się wszelkim imperializmom.
Po wojnie z Rosją Daszyński nie wycofał się z życia publicznego. W wyborach 1922 r. ponownie zdobył mandat poselski, a w 1925 został wicemarszałkiem Sejmu. Niestabilny okres lat 1922–1926 (m.in. zabójstwo prezydenta Gabriela Narutowicza) oraz kłopoty zdrowotne stopniowo ograniczały jego aktywność. Gdy w maju 1926 r. Piłsudski dokonał zamachu stanu, Daszyński stanął po stronie dawnego towarzysza partyjnego. Z początku popierał obóz sanacji, lecz szybko się rozczarował autorytarnymi tendencjami nowych władz i stał się ich coraz ostrzejszym krytykiem.
Obrońca demokracji
W wyborach parlamentarnych 1928 r. obóz piłsudczykowski nie zdobył bezwzględnej większości, natomiast ugrupowania opozycyjne odniosły znaczący sukces. Schorowany Daszyński został ponownie posłem i wybrano go na Marszałka Sejmu. Był to ogromny zaszczyt – sam podkreślał, że funkcja marszałka to „najchlubniejsze odznaczenie” w jego ponad trzydziestoletniej służbie publicznej. Zapewnił, że jako Marszałek Sejmu będzie strzegł praw i godności Izby, nie ulegając żadnej presji partyjnej. Rzeczywiście, dał się poznać jako bezkompromisowy obrońca zasad demokracji parlamentarnej.
Do legendy przeszła jego konfrontacja z Piłsudskim. W październiku 1929 r. Marszałek Piłsudski przybył do Sejmu z grupą ponad stu uzbrojonych oficerów, oczekując natychmiastowego otwarcia posiedzenia pod ich nadzorem. Daszyński stanowczo odmówił. Obrażony Piłsudski nazwał go durniem i opuścił gmach parlamentu. Postawa Daszyńskiego stała się symbolem odwagi cywilnej wobec wojskowego autorytetu. Marszałek Sejmu pokazał, że dla obrony instytucji demokratycznych gotów jest sprzeciwić się nawet legendarnemu Naczelnikowi Państwa.
Do legendy przeszła jego konfrontacja z Piłsudskim. W październiku 1929 r. Marszałek Piłsudski przybył do Sejmu z grupą ponad stu uzbrojonych oficerów, oczekując natychmiastowego otwarcia posiedzenia pod ich nadzorem. Daszyński stanowczo odmówił. Obrażony Piłsudski nazwał go durniem i opuścił gmach parlamentu. Postawa Daszyńskiego stała się symbolem odwagi cywilnej wobec wojskowego autorytetu. Marszałek Sejmu pokazał, że dla obrony instytucji demokratycznych gotów jest sprzeciwić się nawet legendarnemu Naczelnikowi Państwa.
W 1930 r. Daszyński wsparł antysanacyjny sojusz opozycji zwany Centrolewem. Gdy we wrześniu 1930 r. w Krakowie obradował Kongres Obrony Prawa i Wolności Ludu – wielka manifestacja ugrupowań demokratycznych – Marszałek Sejmu wysłał do niego depeszę z wyrazami poparcia. Wkrótce potem rząd Piłsudskiego rozprawił się z opozycją w tzw. procesie brzeskim – wielu polityków Centrolewu zostało aresztowanych i uwięzionych. Daszyńskiego nie zatrzymano tylko z powodu jego poważnej choroby. Jeszcze w listopadzie 1930 r. zdobył mandat poselski, lecz na początku 1931 r. złożył go i wycofał się z życia publicznego. Ostatnie lata spędził w sanatorium w Bystrej Śląskiej.
Dziedzictwo i pamięć
Ignacy Daszyński zmarł po długiej chorobie 31 października 1936 r. w wieku 70 lat. Jego śmierć stała się wydarzeniem ogólnonarodowym. Pogrzeb Daszyńskiego 3 listopada 1936 r. w Krakowie przemienił się w ogromną manifestację. Tysiące ludzi, w tym delegacje robotnicze z całej Polski i nawet z zagranicy, oddały hołd swojemu przywódcy. W pamięci ludu zapisał się jako prawdziwy trybun, przywódca proletariatu, aż do końca życia wierny ideałom wolności, sprawiedliwości społecznej i demokracji.
W okresie PRL dorobek Daszyńskiego był często pomniejszany z powodów ideologicznych, jednak po 1989 r. jego postać wróciła do panteonu narodowych bohaterów. Dziś uważany jest za jednego z sześciu Ojców Niepodległości – obok Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego, Witosa i Korfantego – współtwórców odrodzonej Polski. W 2018 r., w setną rocznicę odzyskania niepodległości, odsłonięto w Warszawie pomnik Ignacego Daszyńskiego. Jego nazwisko noszą także ulice i place w wielu polskich miastach.
Ignacy Daszyński odegrał wyjątkową rolę zarówno w walce o niepodległość, jak i w kształtowaniu demokratycznych fundamentów II Rzeczypospolitej. Łączył gorący patriotyzm z ideami socjalizmu, całe życie poświęcając obronie praw ludzi pracy. Jako wybitny parlamentarzysta bronił standardów wolności obywatelskich nawet w najtrudniejszych czasach. Nie bez kozery Sejm RP uczcił jego pamięć, ogłaszając rok 2026 Rokiem Ignacego Daszyńskiego – w 160. rocznicę jego urodzin i 90. rocznicę śmierci.
W okresie PRL dorobek Daszyńskiego był często pomniejszany z powodów ideologicznych, jednak po 1989 r. jego postać wróciła do panteonu narodowych bohaterów. Dziś uważany jest za jednego z sześciu Ojców Niepodległości – obok Piłsudskiego, Dmowskiego, Paderewskiego, Witosa i Korfantego – współtwórców odrodzonej Polski. W 2018 r., w setną rocznicę odzyskania niepodległości, odsłonięto w Warszawie pomnik Ignacego Daszyńskiego. Jego nazwisko noszą także ulice i place w wielu polskich miastach.
Ignacy Daszyński odegrał wyjątkową rolę zarówno w walce o niepodległość, jak i w kształtowaniu demokratycznych fundamentów II Rzeczypospolitej. Łączył gorący patriotyzm z ideami socjalizmu, całe życie poświęcając obronie praw ludzi pracy. Jako wybitny parlamentarzysta bronił standardów wolności obywatelskich nawet w najtrudniejszych czasach. Nie bez kozery Sejm RP uczcił jego pamięć, ogłaszając rok 2026 Rokiem Ignacego Daszyńskiego – w 160. rocznicę jego urodzin i 90. rocznicę śmierci.
Piotr Pokrzywiński