„Wszyscy mieliśmy zakodowane, że najważniejszą rzeczą było to, aby być razem” – wspominał Wojciech Onyszkiewicz, jeden z założycieli KOR-u.
Kilka miesięcy wcześniej przez Polskę przetoczyła się fala protestów przeciwko planowanym podwyżkom cen. W Radomiu, Ursusie i Płocku władze brutalnie rozprawiły się z protestującymi. Wielu robotników straciło pracę, zostało skazanych na więzienie lub grzywny.
W odpowiedzi ludzie z różnych środowisk zaczęli organizować pomoc dla represjonowanych i ich rodzin.
23 września 1976 r. czternaście osób podpisało „Apel do społeczeństwa i władz PRL”, informując o powstaniu Komitetu Obrony Robotników.KOR domagał się przywrócenia do pracy zwolnionych, amnestii dla skazanych i więzionych za udział w strajkach, ujawnienia rozmiarów represji oraz ukarania osób winnych łamania prawa.
Apel podpisali m.in. Jerzy Andrzejewski, Jacek Kuroń, Edward Lipiński, Jan Józef Lipski, Antoni Macierewicz, Piotr Naimski i ks. Jan Zieja. Później do KOR-u dołączyli kolejni działacze, m.in. Adam Michnik.
Była to pierwsza opozycyjna organizacja w PRL, której członkowie działali jawnie – nie ukrywali swoich nazwisk i adresów. Pomagali represjonowanym i ich rodzinom, zbierali informacje o nadużyciach władz i je nagłaśniali. Sami również byli zatrzymywani, poddawani przeszukaniom, bici i zastraszani.Wokół KOR-u rozwijały się kolejne inicjatywy obywatelskie: prasa drugiego obiegu, niezależne wydawnictwa, Uniwersytet Latający, Studenckie Komitety Solidarności i niezależny ruch chłopski. Pod koniec działalności z Komitetem współpracowało około 3 tys. osób.KOR formalnie działał do 1981 r. Po powstaniu NSZZ „Solidarność” jego współpracownicy zaangażowali się we wspieranie i doradzanie kierownictwu związku.
„Społeczeństwo bowiem nie ma innych metod obrony przed bezprawiem jak solidarność i wzajemna pomoc” – napisali założyciele KOR-u w apelu z 23 września 1976 r.
Więcej o obchodach z okazji 50. rocznicy powstania Komitetu Obrony Robotników:
przejdź na stronę