Ostatni tydzień karnawału w dawnej Polsce - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu
Obraz przedstawia czterech przebierańców.  Jest wśród nich diabeł z długimi rogami i krzyżem w ręce. Pozostali mają przyczepione długie nosy z kolorowego papieru.
Tłusty czwartek jest ostatnim czwartkiem przed rozpoczynającym się Wielkim Postem. Współcześnie dzień ten zazwyczaj spędzamy na objadaniu się słodkimi wypiekami, głównie pączkami i faworkami. Dawniej tłusty czwartek i ostatni tydzień karnawału obchodzono hucznie i swawolnie – zewsząd rozbrzmiewała muzyka, podłoga drżała od tańca, uszy bolały od głośnego śpiewu, a przez wsie i miasta podążały kolorowe pochody.
Obraz przedstawia tańczące pary w barwnych ludowych strojach. Na pierwszym planie mężczyzna w kapeluszu, z papierosem w ustach obejmuje w tańcu  partnerkę, ukazaną tyłem do widza. powiększ
Fragment obrazu Włodzimierza Tetmajera „Tańce w karczmie” (Wikimedia Commons)

Rytualny taniec

Powszechnym zwyczajem były także tańce, ale nie te powolne i spokojne. Ostatni tydzień karnawału odznaczał się niezwykle szybkim, energicznym i skocznym ruchem tanecznym. Tańczyli wszyscy, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, młodzi i starcy. Podczas tańca wykonywali różne wymyślne figury i wysoko skakali. Zgodnie z panującym zwyczajem, należało tańczyć niemal bez przerwy. Osoba, która pozostała bez partnera albo nie wykazywała chęci do tańca, obowiązkowo płaciła karę. Aby się przed tym uchronić, tańczono niemal do upadłego.

Niekończący się taniec zawierał pewną symbolikę. Miała to być swego rodzaju manifestacja, pokaz siły, energii, witalności i radości. Przez pełen temperamentu ruch pobudzano przyrodę do życia, zachęcano roślinność do zakwitania. Niezwykle żywotny i dynamiczny taniec miał zapewnić urodzaj lnu i konopi, a więc roślin bardzo ważnych w życiu codziennym. Pozyskiwano z nich bowiem olej domowy oraz płótno, niezbędne do wyrabiania odzieży i sznurków wykorzystywanych w wielu pracach gospodarskich.

Staropolskie tradycje powoli jednak zanikają, a normy społeczne z biegiem lat ulegają złagodzeniu. Współcześnie w Wielkim Poście spożywanie potraw mięsnych, tłustych i słodkich jest społecznie dozwolone. Poza tym odbywają się spotkania towarzyskie, słychać muzykę, dzieci biegają, krzyczą i się bawią. Dziś ścisłego czterdziestodniowego Wielkiego Postu polegającego na ciszy, codziennej zadumie i spożywaniu wyłącznie postnych potraw przestrzegają nieliczni wierni. 

Zasada mówiąca o nadmiernym jedzeniu i niekończącej się zabawie, pozwalających nasycić się przed postem, już nie ma racji bytu. Dlatego też tłusty czwartek obchodzony jest dość skromnie. Na polskich stołach zgodnie z tradycją pojawiają się słodkie wypieki, są to głównie pączki, faworki i baby. Niektórzy zapraszają gości, by wspólnie zajadać się słodyczami. W poszczególnych restauracjach i klubach są organizowane zabawy. Niemniej wszystko odbywa się wyłącznie w tłusty czwartek, w kolejnych dniach wracamy do codzienności.

 

 
Anna Wójciuk
Zdjęcie przedstawia siedem pączków oblanych lukrem i posypanych skórką pomarańczową. powiększ
Pączki z lukrem i skórką pomarańczy (Wikimedia Commons)
1/4

PowiązaneMateriały