Maria Walewska – jedyna miłość Napoleona? - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu

Maria Walewska – jedyna miłość Napoleona?

czas czytania:
Zdjęcie przedstawia przytulone do siebie twarze dwojga aktorów, grających Napoleona i panią Walewską.
,,Blondynka, oczy miała niebieskie, cerę niezwykłej białości. Była niezbyt wysoka, ale kształtna i o zachwycającej figurze”. Taki opis Marii Walewskiej przedstawił kamerdyner Napoleona. Polka miała urzec „boga wojny” już podczas pierwszego spotkania. Zdaniem wielu badaczy, Maria Walewska była najważniejszą kochanką cesarza Francuzów i – zdaje się – stworzyła z nim najszczęśliwszy związek. Po rozstaniu z cesarzem wyszła za Philippe’a-Antoine’a d’Ornano.
Młodziutka Maria Walewska na portrecie ma jasne, kręcone włosy, jasne oczy, rozchylone usta, głowę lekko przechyloną. Ubrana w prześwitującą białą koszulę. powiększ
Robert Lefèvre „Portret Marii Walewskiej”, olej na płótnie, 1808 r. (Wikimedia Commons)

Wedle innych wersji do związku z cesarzem mieli nakłonić ją minister Talleyrand oraz książę Józef Poniatowski. Pierwszy (który miał romans z siostrą Poniatowskiego) był zdania, że cesarz potrzebował partnerki. Napoleon miał powiedzieć później o Talleyrandzie: „jego kieszenie zawsze były pełne dziewcząt”, co sugeruje zwyczajowy charakter usługi tego rodzaju, świadczonej przez ministra. Książę Poniatowski miał nakłaniać Marię do poświęcenia się dla „sprawy polskiej”. Zachęcał ją do tego również… stary małżonek, „wiedziony patriotyzmem”.

Wbrew oczekiwaniom wszystkich pchających ku romansowi, a także mimo zniweczonych nadziei polskich patriotów na korzystniejsze wyniki rokowań pokojowych w Tylży w 1807 r., związek nie okazał się krótkotrwały. Maria nie potraktowała Napoleona jedynie jako drogi ku niepodległości swojej ojczyzny. Cesarz natomiast był nią wciąż oczarowany i nie wykorzystał jej cynicznie. Okazało się, że związek był dla nich czymś więcej. Napoleon i Maria pozostawali bowiem kochankami przez kolejne lata. A on nigdy nie wyparł się ojcostwa ich syna ani jej samej. Pani Walewska odwiedziła Napoleona w 1808 r., a także towarzyszyła mu podczas kampanii 1809 r., a nawet w roku kolejnym, w którym zawarł drugie małżeństwo z Marią Ludwiką.

Podczas wojny z Austrią Maria Walewska dołączyła do cesarza w Wiedniu w lipcu 1809 r. Romans odżył. Spędzali ze sobą każde popołudnie. We wrześniu stało się jasne, że Maria była z cesarzem w ciąży. Walewska wróciła do Walewic, gdzie 4 maja 1810 r. urodziła ich syna, Aleksandra. Warto w tym miejscu podkreślić rycerskie zachowanie jej męża. Atanazy nie tylko uznał chłopca za swojego syna, ale nawet osobiście zgłosił go do księdza.

Cesarz zadbał o Marię i syna. Gdy tylko dowiedział się o narodzinach potomka, przesłał Marii znaczną sumę pieniędzy i jeszcze w 1810 r. ściągnął ich do Paryża, gdzie ofiarował Marii pałacyk, a synowi olbrzymi majątek, którym do jego pełnoletności miała zarządzać wyłącznie Walewska. Aleksander  w prezencie na swoje drugie urodziny otrzymał majątek w Królestwie Neapolu, przynoszący 170 tys. franków rocznie, a także tytuł hrabiego cesarstwa.

Maria, będąc zabezpieczona finansowo, złożyła w Warszawie wniosek o unieważnienie małżeństwa z Atanazym Walewskim, które jakoby zostało wymuszone przez jej matkę i brata, Benedykta. W sierpniu 1812 r. uzyskała rozwód. Kilka miesięcy później wyjechała do Paryża. W 1813 r. nie mogła spotykać się z cesarzem z powodu jego kolejnej kampanii i przegranej. Nie zapomniała o nim jednak. W 1814 r. odwiedziła cesarza już na wygnaniu, na Elbie, ofiarowując mu nawet część biżuterii. Widziała się z nim również w czasie słynnych Stu Dni, przed jego wyjazdem do Anglii. Było to ich ostatnie spotkanie.
Portret przedstawia dość młodego Napoleona w biało-czarnym mundurze, ze szpadą przy boku.  powiększ
Paul Delaroche „Cesarz Napoleon I w swoim gabinecie w 1807 roku”, 1838 r. (Wikimedia Commons)
Portret przedstawia dojrzałą panią Walewską w czarnrj sukni z dużym dekoltem, z naszyjnikiem z pereł, z fryzurą ozdobioną różami.  Walewska ma regularne rysy,  jasne oczy, wyraźne brwi i rumiane policzki. powiększ
François Gérard „Portret Marii Walewskiej”, olej na płótnie (Muzeum Narodowe w Warszawie)

Pani d’Ornano

Od 1813 r. Maria przebywała na stałe w Paryżu. W 1814 r. Philippe-Antoine dowodził częścią kawalerii gwardii, która broniła stolicy Francji. Wykorzystując ten fakt, niemal codziennie odwiedzał ją w jej pałacu. Ich zażyłość rosła. D’Ornano oświadczył się, ale Maria odmówiła. Dopiero w 1815 r., po śmierci Atanazego, zaręczyła się z młodym generałem. 7 września 1816 r. wzięli ślub w Brukseli. Dlaczego tam? W czasie Stu Dni d’Ornano stanął po stronie Napoleona. I choć z powodu pojedynku nie wziął czynnego udziału w kampanii, to został wygnany przez Burbonów.

W czerwcu 1817 r. urodził się trzeci syn Walewskiej – Rudolf-August d’Ornano. Rodzinne szczęście niestety nie trwało długo. Pół roku później – 11 grudnia 1817 r. – Maria Walewska zmarła w Paryżu na skutek kamicy nerkowej, otoczona przez bliskich: synów i kochającego męża. Na dworze szalała zamieć śnieżna. Maria miała zaledwie 31 lat. Grób z jej sercem znajduje się w kaplicy rodziny d’Ornano na paryskim cmentarzu Père-Lachaise. Jej ciało spoczęło w 1818 r. w krypcie w rodzinnej Kiernozi, zgodnie z życzeniem zmarłej.

Philippe-Antoine d’Ornano przeżył ją o 46 lat, ale nigdy ponownie się nie ożenił. W późniejszych latach, za panowania Napoleona III, został marszałkiem Francji.

Maria Walewska nie pozostawiła po sobie niechętnych świadectw współczesnych. Memuaryści podkreślali jej przywiązanie do cesarza i wsparcie dla niego w trudnych chwilach, a także gościnność dla polskich uczestników epopei napoleońskiej, o czym wspominał w znakomitej książce o szwoleżerach Marian Brandys.

Warto kilka słów poświęcić synowi Marii i Napoleona, Aleksandrowi. Hrabia Colonna-Walewski wziął udział w powstaniu listopadowym i w 1831 r. otrzymał Złoty Krzyż Virtuti Militari. Następnie swoje życie związał z Francją. W 1833 r. król Ludwik Filip nadał mu obywatelstwo francuskie. Początkowo Aleksander – jak ojciec – wybrał karierę wojskową i służył przez pewien czas w Legii Cudzoziemskiej. W 1835 r. powrócił do Francji, gdzie stał się popularnym dziennikarzem, publicystą politycznym. Założył magazyn polityczny „Le Messager des Chambres”. Okazał się on na tyle popularny, że odkupił go od niego sam Louis Adolphe Thiers, późniejszy premier Francji.

Od 1840 r. Aleksander działał w służbie dyplomatycznej. Szybko wykazał się na tym polu wielkim talentem. Ludwik Filip zaczął go wysyłać do Egiptu oraz do innych stolic pozaeuropejskich. Po przejęciu władzy przez jego kuzyna, Napoleona III, Aleksander został ambasadorem Francji w Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. W Albionie odniósł niezwykły sukces. Mianowicie udało mu się uzyskać uznanie królowej Wiktorii dla nowo powstałego II Cesarstwa. W 1855 r. został ministrem spraw zagranicznych. Rok później przewodniczył konferencji paryskiej, która odbyła się po wojnie krymskiej i podczas której 30 marca 1856 r. został podpisany traktat kończący wojnę. Poróżnił się jednak z Napoleonem III, ponoć zazdrosnym o talenty dalekiego kuzyna, i złożył dymisję. W 1863 r. objął funkcję ministra kultury i sztuki. Kilka lat później, tuż przed śmiercią, został wybrany na członka rzeczywistego Akademii Sztuk Pięknych w Paryżu. Zmarł nagle, rażony apopleksją w Strasburgu w czasie rodzinnego wyjazdu.


Cezary Wołodkowicz
Fotografia przedstawia Aleksandra Walewskiego - mężczyznę w średnim wieku, siedzącego w fotelu, z ręką opartą na stoliku. Jest elegancko ubrany - w kamizelkę i surdut.  Niezbyt szczupły.  Jasne włosy ma zaczesane na bok. powiększ
Alexandre Colonna Walewski, minister spraw zagranicznych Napoleona III, 1856 r. (Bibliothèque Nationale de France)
1/4

PowiązaneMateriały