Artykuły
Zabory 1795–1918
II Rzeczpospolita 1918-1939
II wojna światowa 1939-1945
Biografie
Nauka
Nauczyciele
Dorośli
Licealiści
Studenci
Józef Kostrzewski – ojciec polskiej archeologii
czas czytania:
Józef Kostrzewski to jeden z najważniejszych polskich archeologów XX wieku. Kierował badaniami na słynnym stanowisku w Biskupinie, zajmował się zagadnieniem pochodzenia Słowian, był jednym z założycieli Uniwersytetu Poznańskiego. Dał się poznać również jako patriota, którego poglądy wpędziły go
na listę wrogów III Rzeszy.
na listę wrogów III Rzeszy.
Józef Kostrzewski urodził się 25 lutego 1885 r. w wielkopolskim Węglewie w zamożnej rodzinie chłopskiej. W wieku sześciu lat rozpoczął naukę w lokalnej szkole katolickiej, a później w gimnazjum katolickim w Ostrowie Wielkopolskim oraz w gimnazjum w Gnieźnie. W 1907 r. zdał egzamin dojrzałości, po czym rozpoczął studia medyczne na Królewskim Uniwersytecie we Wrocławiu. Kostrzewski nie został jednak lekarzem. Zaangażował się w działalność konspiracyjną i wkrótce aresztowano go za udział w nielegalnym spotkaniu filomackim w Warszawie. Krótko po tym, jak opuścił mury więzienia, zmarła jego matka, co dodatkowo wydłużyło przerwę w nauce, nie dając szans na zaliczenie obligatoryjnych ćwiczeń. W konsekwencji Kostrzewski zrezygnował ze studiów.
Jak Józef Kostrzewski tworzył zręby polskiej archeologii?
Kostrzewski nie porzucił planów zdobycia wyższego wykształcenia. Całkiem zmienił jednak zainteresowania. Najpierw słuchał wykładów archeologicznych na Uniwersytecie Jagiellońskim, a w 1910 r. rozpoczął studia na tym samym kierunku, ale na Friedrich-Wilhelms-Universität. Ukończył je w 1914 r., broniąc pracy doktorskiej pod opieką naukową prof. Gustawa Kossinny. Uczonego, z którym po latach przyszło mu toczyć spory naukowe.
Już w 1912 r. ukazały się pierwsze artykuły naukowe młodego archeologa, którego kariera zaczęła nabierać tempa. Przyczyniły się do tego ukształtowane już poglądy Kostrzewskiego, dotyczące pochodzenia Słowian (był jednym z autorów koncepcji autochtonicznej, zgodnie z którą Słowianie pochodzili z terenów ówczesnej Polski). W 1914 r. objął stanowisko asystenta w Muzeum im. Mielżyńskich w Poznaniu, stając się tym samym pierwszym polskim archeologiem pracującym w Poznaniu. W kolejnych latach skupiał się na pracy archeologa i muzealnika: organizował wystawy, prowadził wykopaliska, publikował książki i artykuły. W 1918 r. uzyskał habilitację na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, a rok później był jednym z organizatorów Uniwersytetu Poznańskiego.
W kolejnych latach Kostrzewski koncentrował się na pracy muzealnej i naukowej. Ważnym wątkiem jego aktywności zawodowej było badanie początków ziem polskich. W duchu koncepcji autochtonicznej w 1927 r. napisał odpowiedź na tezy niemieckiego archeologa Bolka von Richthofena. Polski badacz dowodził w swoim artykule praw Polaków do Śląska na podstawie ciągłości kulturowej. Polemika z niemieckim archeologiem, zaangażowanym później w zbrodniczy ruch nazistowski, trwała też w kolejnych latach. W podobnym tonie Kostrzewski polemizował ze swoim dawnym mistrzem, Gustawem Kossinną, który był autorem całej koncepcji teoretycznej, wiążącej kultury archeologiczne z konkretnymi grupami etnicznymi (definiowanymi przez cechy kulturowe i biologiczne). Ten sam sposób interpretacji przyjął Kostrzewski, ale w przeciwieństwie do archeologów niemieckich nie dowodził on germańskości, lecz polskości ziem między Odrą a Wisłą. Z dzisiejszej perspektywy koncepcja allochtoniczna Kossinny i jego następców, wskazująca, że pierwsze plemiona słowiańskie przybyły z zewnątrz, jest nieakceptowalna i nie znajduje żadnych podstaw naukowych, lecz w pierwszej połowie XX w. była powszechnie przyjmowana przez archeologów na całym świecie.
W 1934 r. Józef Kostrzewski rozpoczął badania w odkrytej rok wcześniej osadzie w Biskupinie, która po latach stała się najbardziej znanym stanowiskiem archeologicznym w Polsce. Kolejne sezony badań utwierdzały archeologa w przekonaniu o wyjątkowym znaczeniu osady, w której dopatrywał się wioski prasłowiańskiej. Biskupin szybko stał się ważny nie tylko z uwagi na znaczenie archeologiczne, ale też polityczne. Kostrzewski gościł na stanowisku m.in. abp. Adama Stefana Sapiehę i prezydenta RP Ignacego Mościckiego.
W okresie powojennym Józef Kostrzewski kontynuował pracę akademicką, publikując książki, które trwale wpisały się do historii polskich badań archeologicznych, m.in. Kultura prapolska (1947), Wielkopolska w pradziejach (1955) czy Kultura łużycka na Pomorzu (1958).
Nawet jeśli wziąć pod uwagę obecny stan wiedzy i ogrom zmian, jakie zaszły w archeologii w ciągu kilkudziesięciu lat, należy uznać, że liczne ustalenia Józefa Kostrzewskiego wciąż wytrzymują próbę czasu. Można tu przywołać wiele słusznych wniosków (np. krytyczną ocenę koncepcji o wikińskim panowaniu na Pomorzu, kwestionowanie wpływu kultury pucharów lejkowatych na powstanie kultury trzcinieckiej czy identyfikację słowiańskich pochówków ciałopalnych w odpowiedzi na niemiecką tezę o germańskości takiego obrządku). Zofia Kurnatowska zauważyła, że jego prace stały się „solidnym fundamentem umożliwiającym dalszy rozwój naszej dyscypliny”.
Już w 1912 r. ukazały się pierwsze artykuły naukowe młodego archeologa, którego kariera zaczęła nabierać tempa. Przyczyniły się do tego ukształtowane już poglądy Kostrzewskiego, dotyczące pochodzenia Słowian (był jednym z autorów koncepcji autochtonicznej, zgodnie z którą Słowianie pochodzili z terenów ówczesnej Polski). W 1914 r. objął stanowisko asystenta w Muzeum im. Mielżyńskich w Poznaniu, stając się tym samym pierwszym polskim archeologiem pracującym w Poznaniu. W kolejnych latach skupiał się na pracy archeologa i muzealnika: organizował wystawy, prowadził wykopaliska, publikował książki i artykuły. W 1918 r. uzyskał habilitację na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, a rok później był jednym z organizatorów Uniwersytetu Poznańskiego.
W kolejnych latach Kostrzewski koncentrował się na pracy muzealnej i naukowej. Ważnym wątkiem jego aktywności zawodowej było badanie początków ziem polskich. W duchu koncepcji autochtonicznej w 1927 r. napisał odpowiedź na tezy niemieckiego archeologa Bolka von Richthofena. Polski badacz dowodził w swoim artykule praw Polaków do Śląska na podstawie ciągłości kulturowej. Polemika z niemieckim archeologiem, zaangażowanym później w zbrodniczy ruch nazistowski, trwała też w kolejnych latach. W podobnym tonie Kostrzewski polemizował ze swoim dawnym mistrzem, Gustawem Kossinną, który był autorem całej koncepcji teoretycznej, wiążącej kultury archeologiczne z konkretnymi grupami etnicznymi (definiowanymi przez cechy kulturowe i biologiczne). Ten sam sposób interpretacji przyjął Kostrzewski, ale w przeciwieństwie do archeologów niemieckich nie dowodził on germańskości, lecz polskości ziem między Odrą a Wisłą. Z dzisiejszej perspektywy koncepcja allochtoniczna Kossinny i jego następców, wskazująca, że pierwsze plemiona słowiańskie przybyły z zewnątrz, jest nieakceptowalna i nie znajduje żadnych podstaw naukowych, lecz w pierwszej połowie XX w. była powszechnie przyjmowana przez archeologów na całym świecie.
W 1934 r. Józef Kostrzewski rozpoczął badania w odkrytej rok wcześniej osadzie w Biskupinie, która po latach stała się najbardziej znanym stanowiskiem archeologicznym w Polsce. Kolejne sezony badań utwierdzały archeologa w przekonaniu o wyjątkowym znaczeniu osady, w której dopatrywał się wioski prasłowiańskiej. Biskupin szybko stał się ważny nie tylko z uwagi na znaczenie archeologiczne, ale też polityczne. Kostrzewski gościł na stanowisku m.in. abp. Adama Stefana Sapiehę i prezydenta RP Ignacego Mościckiego.
W okresie powojennym Józef Kostrzewski kontynuował pracę akademicką, publikując książki, które trwale wpisały się do historii polskich badań archeologicznych, m.in. Kultura prapolska (1947), Wielkopolska w pradziejach (1955) czy Kultura łużycka na Pomorzu (1958).
Nawet jeśli wziąć pod uwagę obecny stan wiedzy i ogrom zmian, jakie zaszły w archeologii w ciągu kilkudziesięciu lat, należy uznać, że liczne ustalenia Józefa Kostrzewskiego wciąż wytrzymują próbę czasu. Można tu przywołać wiele słusznych wniosków (np. krytyczną ocenę koncepcji o wikińskim panowaniu na Pomorzu, kwestionowanie wpływu kultury pucharów lejkowatych na powstanie kultury trzcinieckiej czy identyfikację słowiańskich pochówków ciałopalnych w odpowiedzi na niemiecką tezę o germańskości takiego obrządku). Zofia Kurnatowska zauważyła, że jego prace stały się „solidnym fundamentem umożliwiającym dalszy rozwój naszej dyscypliny”.
Patriotyzm, za który Kostrzewski zapłacił wysoką cenę
Już jako uczeń Józef Kostrzewski angażował się w tajną działalność samokształceniową, którą kontynuował w kolejnych latach. Z powodu poglądów nieakceptowanych przez władze okupacyjne wielokrotnie przychodziło mu się mierzyć z różnymi problemami. Jak wspomniano wcześniej, za działalność filomacką aresztowała go carska Ochrana. W czasach I wojny światowej wspierał jednego z późniejszych dowódców powstania wielkopolskiego.
Chyba największe konsekwencje miał jednak dla Kostrzewskiego konflikt naukowy z badaczami niemieckimi, zwłaszcza z Bolkiem von Richthofenem. Już w 1935 r. Richthofen wykorzystał swoje dojścia polityczne i doprowadził do wystosowania przez niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych interwencji dyplomatycznej w sprawie Kostrzewskiego. Takie działania potwierdzają, że polski archeolog był trudnym oponentem w dyskusji, a jednocześnie naukowcem szanowanym za granicą, i dlatego politycy niemieccy podjęli pewne kroki.
Chyba największe konsekwencje miał jednak dla Kostrzewskiego konflikt naukowy z badaczami niemieckimi, zwłaszcza z Bolkiem von Richthofenem. Już w 1935 r. Richthofen wykorzystał swoje dojścia polityczne i doprowadził do wystosowania przez niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych interwencji dyplomatycznej w sprawie Kostrzewskiego. Takie działania potwierdzają, że polski archeolog był trudnym oponentem w dyskusji, a jednocześnie naukowcem szanowanym za granicą, i dlatego politycy niemieccy podjęli pewne kroki.
Można się domyślać, że to spory Kostrzewskiego z niemieckimi badaczami, dotyczące archeologicznego dziedzictwa i praw do ziem, sprawiły, że trafił na listę wrogów III Rzeszy i od wybuchu II wojny światowej, ścigany przez gestapo, musiał się ukrywać pod zmienionym nazwiskiem. Udało mu się przeżyć wojnę dzięki pomocy znajomych. Stanowisko archeologiczne w Biskupinie zostało przejęte przez niemieckich okupantów, którzy chcieli udowodnić, że Biskupin został założony przez plemiona germańskie. Niemcy poddali represjom rodzinę Kostrzewskiego. Jego najmłodszy syn, Przemysław, został zamordowany w 1941 r. w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.
Dowodem uznania dorobku Józefa Kostrzewskiego jest kilka tytułów doktora honoris causa, przyznanych mu m.in. przez Uniwersytet Poznański, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie i Uniwersytet Humboldta w Berlinie.
Uczony angażował się w działalność konspiracyjną także po II wojnie światowej, lecz przede wszystkim został zapamiętany jako jeden z najwybitniejszych archeologów w historii Polski. Spuścizna naukowa i dziedzictwo ideowe Kostrzewskiego zasługują na najwyższe uznanie.
Dowodem uznania dorobku Józefa Kostrzewskiego jest kilka tytułów doktora honoris causa, przyznanych mu m.in. przez Uniwersytet Poznański, Uniwersytet Jagielloński w Krakowie i Uniwersytet Humboldta w Berlinie.
Uczony angażował się w działalność konspiracyjną także po II wojnie światowej, lecz przede wszystkim został zapamiętany jako jeden z najwybitniejszych archeologów w historii Polski. Spuścizna naukowa i dziedzictwo ideowe Kostrzewskiego zasługują na najwyższe uznanie.
Jakub Jagodziński