Jak kolej połączyła Polskę? Sto lat Polskich Kolei Państwowych - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu

Jak kolej połączyła Polskę? Sto lat Polskich Kolei Państwowych

czas czytania:
BIały budynek z kolumienkami. Na budynku widoczny napis „Polskie Koleje Państwowe”, polska flaga i godło.
Dokładnie 24 września 1926 roku prezydent Ignacy Mościcki podpisał rozporządzenie powołujące do życia Polskie Koleje Państwowe. Był to przełomowy moment. Odrodzona po I wojnie światowej Polska zyskała jednolitą, państwową firmę zarządzającą całym transportem szynowym. Historia PKP to opowieść pełna wyzwań i sukcesów – od łączenia trzech różnych systemów kolejowych po odzyskaniu niepodległości, przez złoty wiek luksusowych pociągów i rekordowych prędkości w dwudziestoleciu międzywojennym, aż po powojenną odbudowę i współczesne składy mknące z prędkością 200 kilometrów na godzinę.
Grupa elegancko ubranych mężczyzn i jedna kobieta stoją na tle parowozu. W oknie parowozu widać dwóch mężczyzn. powiększ
Fotografia grupowa uczestników udanej próby wynalazki przy parowozie OI12, w lokomotywie widoczny inż. Włodzimierz Dziekoński, 1928-1929 (NAC)

Narodziny PKP

Kulminacją starań o zjednoczenie kolei było utworzenie Polskich Kolei Państwowych. 24 września 1926 roku prezydent Mościcki podpisał akt powołujący PKP jako państwowe przedsiębiorstwo. Kolej zyskała tym samym sporą autonomię i nowe możliwości rozwoju. PKP przejęły cały majątek kolejowy, zwolniono je z części podatków i opłat, a także umożliwiono im inwestowanie w unowocześnienie sieci. Kraj podzielono na dyrekcje okręgowe kolei (DOKP), usprawniając zarządzanie rozległą infrastrukturą i ruchem pociągów.

Utworzenie PKP symbolicznie rozpoczęło nowy rozdział: budowę jednolitej, nowoczesnej kolei w II Rzeczypospolitej. Władze dostrzegały strategiczne znaczenie kolei dla jedności państwa, gospodarki i obronności, kolej stała się oczkiem w głowie rządu. Inwestowano w naprawy torów i mostów, unifikację taboru oraz szkolenie kadr. Szybko poprawiły się punktualność i standard usług. Mówiono, że według rozkładu jazdy pociągów PKP można było regulować zegarki. Zawód kolejarza urósł zaś do rangi prestiżowej profesji – postrzegano kolejarzy jako elitę techniczną, odpowiedzialną za komunikacyjny „krwiobieg” kraju.

Nowoczesny tabor
i elektryfikacja

II Rzeczpospolita z powodzeniem rozwinęła rodzimy przemysł kolejowy. Parowozownie zapełniły się nowymi lokomotywami, coraz częściej polskiej konstrukcji. W Chrzanowie działał Fablok – Pierwsza Fabryka Lokomotyw w Polsce, w Poznaniu ciężki tabor produkowały zakłady H. Cegielskiego, a w Warszawie – m.in. fabryka Lilpopa. Do 1939 roku w kraju zbudowano ponad tysiąc nowoczesnych parowozów różnych typów. Ciężkie i szybkie lokomotywy polskiej konstrukcji uchodziły za jedne z najlepszych w Europie – np. model Pt31 rozwijał prędkość ponad 100 kilometrów na godzinę. W 1937 roku aerodynamiczny parowóz Pm36 o opływowym kształcie zdobył złoty medal na światowej wystawie w Paryżu, imponując nowatorską konstrukcją.

Na polskie tory wkroczyła też era szybkich pociągów spalinowych. Najsłynniejszym z nich była Luxtorpeda: legendarny lekki wagon motorowy, który skrócił czas podróży jak nigdy wcześniej. Po udanych testach sprowadzonego prototypu, od 1936 roku kilka Luxtorped obsługiwało trasy z Krakowa do Zakopanego, pokonując ten dystans w około 2,5 godziny. Było to tempo nieosiągalne dla tradycyjnych składów. Dla porównania, współczesne pociągi pokonują tę trasę w ciągu około 3 godzin. Srebrzysta Luxtorpeda stała się symbolem luksusu i postępu. Oferowała wygodną, szybką podróż – choć za wysoką cenę biletu – i budziła zachwyt pasażerów. Chociaż PKP miały tylko sześć takich pojazdów, zdążyły one przejść do historii. Wkrótce podobne spalinowe ekspresy zaczęły kursować na innych liniach – m.in. na trasach Warszawa–Łódź czy Warszawa–Katowice – znacznie skracając czasy przejazdu między największymi miastami. Niestety, dalszy rozwój tych nowoczesnych pociągów przerwała wojna.
Hanka Ordonówna w futrze i czarnym obcisłym nakryciu głowy stoi uśmiechnięta w oknie wagonu. powiększ
Hanka Ordonówna stoi w oknie pociągu z egzemplarzem tygodnika „Światowid". Widoczna zasłona z oznaczeniami PKP, 1929 (NAC)
Oświetlony, trójkątny, przeszklony budynek dworca z napisem „Warszawa Ochota”.  Poniżej budynku - peron i oczekujący na nim podróżni.dr powiększ
Widok zewnętrzny budynku stacji Warszawa Ochota, fot. Zbyszko Siemaszko, 1963 r. (NAC)

W dekadach powojennych kolej pozostała podstawą transportu w Polsce. W realiach gospodarki centralnie planowanej wciąż inwestowano w jej rozwój, przede wszystkim w dalszą elektryfikację i modernizację linii. Już w latach 50. rozpoczęto elektryfikację głównych tras wychodzących z Warszawy, a w latach 70. pod drutem znalazła się większość kluczowych magistral w kraju. W tym czasie zrealizowano także dwie ogromne inwestycje. Pierwszą była Centralna Magistrala Kolejowa (CMK) – nowa, wyprostowana linia łącząca Śląsk z Mazowszem, otwarta w 1977 roku (dziś tędy kursują najszybsze polskie pociągi). Drugą – Linia Hutniczo-Siarkowa (LHS), czyli szerokotorowa magistrala surowcowa uruchomiona w 1979 roku, biegnąca od granicy z ZSRR po Śląsk. Ta ostatnia pomogła w handlu, ale stanowiła zarazem jeden ze sposobów uzależnienia Polski od ZSRR.

W szczytowym okresie, około 1980 roku, polska sieć kolejowa liczyła ponad 24 tysiące kilometrów torów, z czego przeszło połowa była zelektryfikowana. Pociągi przewoziły wtedy ponad 700 mln pasażerów rocznie, a kolej stanowiła kręgosłup gospodarki i życia codziennego Polaków. PKP były jednym z największych pracodawców w kraju – na początku lat 80. zatrudniały około 380 tysięcy osób. Pod koniec lat 80. coraz bardziej odczuwalne stawały się jednak problemy: przestarzały tabor i spadające prędkości na zużytych torach zapowiadały nadchodzący kryzys.
1/4

Powiązane Wystawy

1/4

PowiązaneMateriały