czas czytania:
Zmarł Józef Beck
Działania polskiej dyplomacji na arenie międzynarodowej w latach 30. XX wieku nierozerwalnie łączą się z postacią Józefa Becka.
Ten dyplomowany pułkownik artylerii, członek Polskiej Organizacji Wojskowej oraz bliski współpracownik marszałka Józefa Piłsudskiego kierował Ministerstwem Spraw Zagranicznych II Rzeczypospolitej w latach 1932–1939, a podejmowane przez niego decyzje do dziś wzbudzają wiele kontrowersji.
W 1932 roku, zaraz po nominacji na stanowisko szefa dyplomacji, Beck rozpoczął politykę zachowywania równych odległości między Berlinem, Warszawą i Moskwą. Widocznym rezultatem jego zabiegów stało się podpisanie 25 lipca 1932 roku paktu o nieagresji z ZSRR oraz doprowadzenie 26 stycznia 1934 roku do zawarcia podobnego układu z III Rzeszą. Posunięcia te miały w myśl założeń Józefa Piłsudskiego zapewnić bezpieczeństwo polskim granicom, które trwale były zagrożone agresją ze strony potężnych sąsiadów.
Śmierć nieformalnego przywódcy państwa, którym był Marszałek, postawiła Becka oraz cały obóz sanacji przed nowymi wyzwaniami. Od 1936 roku nazistowskie Niemcy coraz śmielej zaczęły łamać zapisy traktatu wersalskiego, co nie spotkało się z żadną stanowczą reakcją mocarstw zachodnich. Uwieńczeniem polityki ustępstw względem agresywnych działań Adolfa Hitlera była konferencja w Monachium (29–30 września 1938 roku), podczas której Wielka Brytania i Francja przyzwoliły de facto na rozbiór Czechosłowacji przez III Rzeszę.
Monachijskie spotkanie na szczycie oraz problemy południowych sąsiadów wykorzystały wojska II Rzeczypospolitej, wkraczając 2 października 1938 roku na sporny obszar Zaolzia. Jednym z pomysłodawców przyłączenia do Polski tych ziem był Józef Beck. Dodać należy, że postępowanie rządu w Warszawie krytycznie wówczas oceniała europejska opinia publiczna, która zaliczyła Polskę do grona państw mogących zagrażać – oprócz m.in. Niemiec i Włoch – pokojowi na Starym Kontynencie.
Beck w swoim słynnym przemówieniu sejmowym z 5 maja 1939 roku ostatecznie odrzucił propozycje wcześniej składane Polsce przez niemieckiego ministra spraw zagranicznych Joachima von Ribbentropa. Władze II Rzeczypospolitej nie zgodziły się na anektowanie Wolnego Miasta Gdańska przez III Rzeszę oraz budowę eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej, które miałyby połączyć Prusy Wschodnie z pozostałą częścią Niemiec. Zachodni sąsiad proponował Polsce, w ramach rekompensaty, udział w pakcie antykominternowskim wymierzonym w ZSRR oraz wydłużenie układu o nieagresji z dziesięciu do dwudziestu pięciu lat. Strona polska mimo nacisków odmówiła, co definitywnie miało przesądzić o wybuchu wojny.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jeszcze 25 sierpnia 1939 roku, odpowiadając na niemiecko-sowiecki pakt Ribbentrop-Mołotow, doprowadziło do zawarcia sojuszu z Wielką Brytanią. Jednak już wkrótce miało się okazać, że porozumienie to jest w rzeczywistości niewiele warte.
Po ataku Niemiec i agresji sowieckiej na II Rzeczypospolitą, w nocy z 17 na 18 września 1939 roku Józef Beck wraz z innymi członkami polskiego rządu został internowany po przekroczeniu granicy z Rumunią w Kutach. Były już minister marzył, żeby odegrać podczas światowego konfliktu ważną rolę w walce o sprawę polską. Podejmowane przez niego próby przedostania się na Zachód były jednak skutecznie blokowane, zwłaszcza przez środowisko skupione wokół nowego premiera polskiego rządu, gen. Władysława Sikorskiego, który jako przeciwnik ideowy sanacji oskarżał piłsudczyków o wrześniową klęskę.
Podczas pobytu w Rumunii Józef Beck spisał swoje wspomnienia, które zostały później wydane jako Ostatni raport. Dyplomata zmarł na gruźlicę 5 czerwca 1944 roku w Stăneşti (Rumunia). W chwili śmierci miał 49 lat.
Ilustracja: Józef Beck (w środku, z papierosem), powrót z sesji Ligi Narodów w Genewie w październiku 1934 roku, NAC
W 1932 roku, zaraz po nominacji na stanowisko szefa dyplomacji, Beck rozpoczął politykę zachowywania równych odległości między Berlinem, Warszawą i Moskwą. Widocznym rezultatem jego zabiegów stało się podpisanie 25 lipca 1932 roku paktu o nieagresji z ZSRR oraz doprowadzenie 26 stycznia 1934 roku do zawarcia podobnego układu z III Rzeszą. Posunięcia te miały w myśl założeń Józefa Piłsudskiego zapewnić bezpieczeństwo polskim granicom, które trwale były zagrożone agresją ze strony potężnych sąsiadów.
Śmierć nieformalnego przywódcy państwa, którym był Marszałek, postawiła Becka oraz cały obóz sanacji przed nowymi wyzwaniami. Od 1936 roku nazistowskie Niemcy coraz śmielej zaczęły łamać zapisy traktatu wersalskiego, co nie spotkało się z żadną stanowczą reakcją mocarstw zachodnich. Uwieńczeniem polityki ustępstw względem agresywnych działań Adolfa Hitlera była konferencja w Monachium (29–30 września 1938 roku), podczas której Wielka Brytania i Francja przyzwoliły de facto na rozbiór Czechosłowacji przez III Rzeszę.
Monachijskie spotkanie na szczycie oraz problemy południowych sąsiadów wykorzystały wojska II Rzeczypospolitej, wkraczając 2 października 1938 roku na sporny obszar Zaolzia. Jednym z pomysłodawców przyłączenia do Polski tych ziem był Józef Beck. Dodać należy, że postępowanie rządu w Warszawie krytycznie wówczas oceniała europejska opinia publiczna, która zaliczyła Polskę do grona państw mogących zagrażać – oprócz m.in. Niemiec i Włoch – pokojowi na Starym Kontynencie.
Beck w swoim słynnym przemówieniu sejmowym z 5 maja 1939 roku ostatecznie odrzucił propozycje wcześniej składane Polsce przez niemieckiego ministra spraw zagranicznych Joachima von Ribbentropa. Władze II Rzeczypospolitej nie zgodziły się na anektowanie Wolnego Miasta Gdańska przez III Rzeszę oraz budowę eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej, które miałyby połączyć Prusy Wschodnie z pozostałą częścią Niemiec. Zachodni sąsiad proponował Polsce, w ramach rekompensaty, udział w pakcie antykominternowskim wymierzonym w ZSRR oraz wydłużenie układu o nieagresji z dziesięciu do dwudziestu pięciu lat. Strona polska mimo nacisków odmówiła, co definitywnie miało przesądzić o wybuchu wojny.
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jeszcze 25 sierpnia 1939 roku, odpowiadając na niemiecko-sowiecki pakt Ribbentrop-Mołotow, doprowadziło do zawarcia sojuszu z Wielką Brytanią. Jednak już wkrótce miało się okazać, że porozumienie to jest w rzeczywistości niewiele warte.
Po ataku Niemiec i agresji sowieckiej na II Rzeczypospolitą, w nocy z 17 na 18 września 1939 roku Józef Beck wraz z innymi członkami polskiego rządu został internowany po przekroczeniu granicy z Rumunią w Kutach. Były już minister marzył, żeby odegrać podczas światowego konfliktu ważną rolę w walce o sprawę polską. Podejmowane przez niego próby przedostania się na Zachód były jednak skutecznie blokowane, zwłaszcza przez środowisko skupione wokół nowego premiera polskiego rządu, gen. Władysława Sikorskiego, który jako przeciwnik ideowy sanacji oskarżał piłsudczyków o wrześniową klęskę.
Podczas pobytu w Rumunii Józef Beck spisał swoje wspomnienia, które zostały później wydane jako Ostatni raport. Dyplomata zmarł na gruźlicę 5 czerwca 1944 roku w Stăneşti (Rumunia). W chwili śmierci miał 49 lat.
Paweł Cichocki
Ilustracja: Józef Beck (w środku, z papierosem), powrót z sesji Ligi Narodów w Genewie w październiku 1934 roku, NAC