czas czytania:
Zakaz stosowania tortur oraz karania śmiercią za czary
Król zaproponował, a sejm, jak rzadko zgodny, 23 października 1776 r. w trybie przyspieszonym zaaprobował prawo zakazujące wszelkich tortur, uznając je za zawodny środek dowodowy. W konstytucji „Konwikcyje w sprawach kryminalnych” zakazano stosowania kary śmierci za czary – a dotąd procesom o czary obligatoryjnie towarzyszyły tortury. Jednogłośna decyzja posłów była owocem rozprzestrzeniania się idei oświeceniowych w społeczeństwie polskim. Tryumfowały humanizm i racjonalizm, a zaprzedawanie duszy diabłu uznawano za niedorzeczność.
W poprzednich stuleciach ludzie mieli do czynienia z magią na co dzień. Wierzono, że zapewnia ona materialną pomyślność i zdrowie. Bywały postacie złowrogie, które dla własnej korzyści lub z czystej złośliwości rzucały zaklęcia przynoszące nieurodzaj, chorobę, a nawet śmierć. Sprawców tych szkodliwych czarów, maleficiów, należało powstrzymać i ukarać. Z tego powodu wnoszono oskarżenia na sąsiadów, a ściślej – z reguły na sąsiadki; wśród oskarżonych o czary jedynie 10% stanowili mężczyźni. Na terenie Korony znanych jest w okresie XV–XVIII w. prawie 900 procesów, w których łącznie oskarżono ponad 1300 osób. Wiele spośród nich uniewinniono. Ponieważ czarownice były sprytne i niebezpieczne nawet w więzieniu, chętnie zabezpieczano się przed ich urokami, korzystając z magii ochronnej, a dla ich złapania proszono o pomoc wróżki.
Procesy czarownic przyszły z Zachodu wraz z prawem niemieckim. Związane były z rozwojem miast, handlu i wiedzy demonologicznej, występowały więc przede wszystkim w prowincjach zachodnich Korony, najczęściej w Wielkopolsce. Pojawiły się nowe napięcia społeczne, głód i wojny sprzyjały obawom przed obcymi, stojącymi na granicy wspólnoty. Do XV w. przestępstwa uprawiania czarów podlegały pod sądy kościelne, potem przejęły je sądy świeckie. To w nich zapadały wyroki, gdy zjawisko zaczęło przybierać na sile w drugiej połowie XVII w., by osiągnąć kulminację w ostatnich latach tegoż stulecia i zaniknąć po 1750 r.
MAS
Ilustracja: Rycina z siedemnastowiecznego dzieła poświęconego czarom i wiedźmom, Polona, CC-BY-NC
Procesy czarownic przyszły z Zachodu wraz z prawem niemieckim. Związane były z rozwojem miast, handlu i wiedzy demonologicznej, występowały więc przede wszystkim w prowincjach zachodnich Korony, najczęściej w Wielkopolsce. Pojawiły się nowe napięcia społeczne, głód i wojny sprzyjały obawom przed obcymi, stojącymi na granicy wspólnoty. Do XV w. przestępstwa uprawiania czarów podlegały pod sądy kościelne, potem przejęły je sądy świeckie. To w nich zapadały wyroki, gdy zjawisko zaczęło przybierać na sile w drugiej połowie XVII w., by osiągnąć kulminację w ostatnich latach tegoż stulecia i zaniknąć po 1750 r.
MAS
Ilustracja: Rycina z siedemnastowiecznego dzieła poświęconego czarom i wiedźmom, Polona, CC-BY-NC