czas czytania:
W Warszawie odbyła się koronacja cara Mikołaja I na króla Polski
Koronacja Mikołaja I w Warszawie była związana z konfliktem rosyjsko-tureckim, który wybuchł we wrześniu 1828 r.
Przyczyną tego konfliktu było niedotrzymanie postanowień pokojowych przez Turcję (niewycofanie wojsk z Księstw Naddunajskich) oraz – jak się wydaje w większym stopniu – wybuch powstania w Grecji, stwarzający możliwości poszerzenia wpływów rosyjskich na południu.
Początkowo wojska rosyjskie odnosiły same klęski. Car, chcąc uzyskać wsparcie Polaków z Królestwa Polskiego, dysponujących znakomitą armią, stojącą na wyższym poziomie od armii Imperium, próbował zyskać jej wsparcie różnymi sposobami, np. przesyłając do Warszawy chorągwie i armaty tureckie zdobyte pod Warną, co propagandowo było przedstawiane jako pomsta za śmierć króla Władysława Warneńczyka. Elity Królestwa dobrze zdawały sobie sprawę z tego, że są to nic nie znaczące gesty, domagając się realny działań.
Minister skarbu Królestwa Polskiego Franciszek Drucki-Lubecki przekonał Mikołaja, by koronował się na króla Polski nie w Petersburgu, ale w Warszawie oraz żeby złożył przysięgę na konstytucję. Mieszkańcy Królestwa mieli również nadzieję, że car dotrzyma obietnicy i w końcu zwoła sejm. Jednak już kilka dni po koronacji, która odbyła się 24 maja 1829 r. w Sali Senatorskiej Zamku Królewskiego, Mikołaj mianował, wbrew zapisom konstytucji, sześciu nowych senatorów spośród swoich zwolenników. Z Królestwa nie zostali również odwołani Wielki Książę Konstanty i komisarz carski przy Radzie Stanu Królestwa Polskiego – Nikołaj Nowosilcow; przekreślone zostały także nadzieje Polaków na przyłączenie do Królestwa ziem bezpośrednio wcielonych do Rosji.
W reakcji na te decyzje zrodził się plan zabójstwa, przekształcony później w plan aresztowania cara podczas jego pobytu w Warszawie. Pomysłodawcami byli hrabia Tytus Działyński (pośredniczący w kontaktach z elitami politycznymi Królestwa) oraz Adam Górowski, który w celu zorganizowania zamachu nawiązał w grudniu 1828 r. kontakt ze sprzysiężeniem podchorążych Piotra Wysockiego. Plan zakładał wzięcie do niewoli lub zabójstwo cara na placu Saskim w czasie defilady wojska, co miało stać się początkiem powstania. Ostatecznie do jego realizacji jednak nie doszło. Warto dodać, że Górowski, wówczas zwolennik najradykalniejszego rozwiązania (według jego relacji kompania podchorążych do końca w czasie parady czekała na rozkaz do rozpoczęcia akcji), kilka lat później stał się wielkim piewcą sławy Imperium Rosyjskiego. Za swoją książkę „La civilisation et la Russie” z 1840 r. otrzymał od cara tysiąc rubli w srebrze i awans w tabeli rang.
Kwestii spisku przeciwko carowi Mikołajowi został poświęcony „Kordian” Juliusza Słowackiego, jedno z największych dzieł polskiego romantyzmu.
Ilustracja: Franz Krüger, Portret cara Mikołaja I Romanowa, 1852 r., Wikimedia commons, domena publiczna
Początkowo wojska rosyjskie odnosiły same klęski. Car, chcąc uzyskać wsparcie Polaków z Królestwa Polskiego, dysponujących znakomitą armią, stojącą na wyższym poziomie od armii Imperium, próbował zyskać jej wsparcie różnymi sposobami, np. przesyłając do Warszawy chorągwie i armaty tureckie zdobyte pod Warną, co propagandowo było przedstawiane jako pomsta za śmierć króla Władysława Warneńczyka. Elity Królestwa dobrze zdawały sobie sprawę z tego, że są to nic nie znaczące gesty, domagając się realny działań.
Minister skarbu Królestwa Polskiego Franciszek Drucki-Lubecki przekonał Mikołaja, by koronował się na króla Polski nie w Petersburgu, ale w Warszawie oraz żeby złożył przysięgę na konstytucję. Mieszkańcy Królestwa mieli również nadzieję, że car dotrzyma obietnicy i w końcu zwoła sejm. Jednak już kilka dni po koronacji, która odbyła się 24 maja 1829 r. w Sali Senatorskiej Zamku Królewskiego, Mikołaj mianował, wbrew zapisom konstytucji, sześciu nowych senatorów spośród swoich zwolenników. Z Królestwa nie zostali również odwołani Wielki Książę Konstanty i komisarz carski przy Radzie Stanu Królestwa Polskiego – Nikołaj Nowosilcow; przekreślone zostały także nadzieje Polaków na przyłączenie do Królestwa ziem bezpośrednio wcielonych do Rosji.
W reakcji na te decyzje zrodził się plan zabójstwa, przekształcony później w plan aresztowania cara podczas jego pobytu w Warszawie. Pomysłodawcami byli hrabia Tytus Działyński (pośredniczący w kontaktach z elitami politycznymi Królestwa) oraz Adam Górowski, który w celu zorganizowania zamachu nawiązał w grudniu 1828 r. kontakt ze sprzysiężeniem podchorążych Piotra Wysockiego. Plan zakładał wzięcie do niewoli lub zabójstwo cara na placu Saskim w czasie defilady wojska, co miało stać się początkiem powstania. Ostatecznie do jego realizacji jednak nie doszło. Warto dodać, że Górowski, wówczas zwolennik najradykalniejszego rozwiązania (według jego relacji kompania podchorążych do końca w czasie parady czekała na rozkaz do rozpoczęcia akcji), kilka lat później stał się wielkim piewcą sławy Imperium Rosyjskiego. Za swoją książkę „La civilisation et la Russie” z 1840 r. otrzymał od cara tysiąc rubli w srebrze i awans w tabeli rang.
Kwestii spisku przeciwko carowi Mikołajowi został poświęcony „Kordian” Juliusza Słowackiego, jedno z największych dzieł polskiego romantyzmu.
Ł.D.
Ilustracja: Franz Krüger, Portret cara Mikołaja I Romanowa, 1852 r., Wikimedia commons, domena publiczna