czas czytania:
Śmierć Władysława Sikorskiego
W połowie 1943 r. przyszłość polskiego rządu na uchodźstwie nie była klarowna. Ziemie polskie pozostawały pod okupacją niemiecką. Związek Radziecki przetrwał atak III Rzeszy, lecz sytuacja na froncie, przebiegającym od granic Finlandii do Rostowa nad morzem Azowskim, znajdowała się w stanie chwiejnej równowagi. Brytyjczycy i Amerykanie przejęli z rąk niemieckich Afrykę i dopiero szykowali się do desantu na Sycylii. W kwietniu 1943 r. Niemcy ogłosili wiadomość o znalezieniu w Katyniu ciał pomordowanych polskich oficerów, którzy trafili do niewoli radzieckiej w 1939 r. Doprowadziło to do spięcia między nominalnymi sojusznikami – Polską i ZSRR, w wyniku czego Związek Radziecki zerwał ostatecznie stosunki z rządem RP na uchodźstwie i rozpoczął formowanie „własnego polskiego rządu”.
Kolejny cios na rząd emigracyjny spadł 4 lipca 1943 r. Jego premier, gen. Sikorski, wracał z inspekcji polskich sił na Bliskim Wschodzie. Samolot, którym generał wraz córką leciał do Londynu, wystartował z lotniska w Gibraltarze parę minut po 23:00. 16 sekund po starcie runął do morza. Utrzymywał się jeszcze na powierzchni przez ok. 6 minut, po czym zatonął. Z katastrofy uratował się jedynie pilot samolotu – Czech Eduard Prchal, który został wyrzucony z kabiny samolotu w momencie uderzenia o powierzchnię wody. Odnalezione ciało gen. Sikorskiego zostało przetransportowane na pokładzie niszczyciela ORP „Orkan” do Wielkiej Brytanii. Po uroczystościach pogrzebowych w Londynie Władysław Sikorski został pochowany na cmentarzu lotników polskich w Newark koło Nottingham. W 1993 r. jego szczątki przewieziono do Polski i złożono w krypcie katedry na Wawelu.
Po śmierci gen. Sikorskiego w polskim rządzie na emigracji zabrakło osoby, z którą liczyliby się Anglicy i Amerykanie. Sojusz z ZSRR był dla aliantów znacznie ważniejszy niż relacje z polskim rządem. Sikorskiego postrzegano jako pragmatyka, który cieszy się autorytetem wśród Polaków w kraju i na emigracji. Anglicy doceniali to, że po ataku Niemiec na ZSRR potrafił on się dogadać z ambasadorem ZSRR – Iwanem Majskim i uratować wielu Polaków z Sowieckich więzień i obozów pracy (układ Sikorski-Majski, 30 lipca 1941 r.).
Większość polskich polityków emigracyjnych była od początku przeciwna jakimkolwiek negocjacjom z ZSRR, dopóki Stalin nie zgodziłby się na powrót do granic sprzed września 1939 r. To czyniło z nich niewygodnych partnerów, z którymi alianci zwyczajnie unikali wszelkich rozmów na temat przyszłości Polski. Po katastrofie nie udało się odnaleźć ciał wszystkich ofiar (m.in. córki generała – Zofii Leśniewskiej). Nie udało się również ustalić dokładnej listy pasażerów (nie było żadnej kopii na lądzie) ani jednoznacznej przyczyny wypadku. Opierając się na zeznaniach jedynej osoby, która przeżyła – Eduarda Prchala – uznano, że zawinił zablokowany ster wysokości.
Z powodu niewyjaśnionych do końca okoliczności katastrof, powstały później podejrzenia, że nie był to wypadek, lecz zamach inspirowany przez ZSRR, Anglików lub nawet Polaków niechętnych Sikorskiemu.
W 2008 r. przeprowadzono ekshumację ciała gen. Sikorskiego. Oględziny ustaliły, że premier polskiego rządu nie został zastrzelony lub otruty, lecz zginął w wyniku obrażeń typowych dla katastrofy lotniczej. Pozostałych wątpliwości (przyczyn katastrofy) nie udało się rozwiać do dziś.
Ilustracja: Uroczystości pogrzebowe gen. Władysława Sikorskiego w Gibraltarze. Trumna z ciałem generała w kościele w Gibraltarze, 8 lipca 1943 r., Wikimedia commons, domena publiczna
Po śmierci gen. Sikorskiego w polskim rządzie na emigracji zabrakło osoby, z którą liczyliby się Anglicy i Amerykanie. Sojusz z ZSRR był dla aliantów znacznie ważniejszy niż relacje z polskim rządem. Sikorskiego postrzegano jako pragmatyka, który cieszy się autorytetem wśród Polaków w kraju i na emigracji. Anglicy doceniali to, że po ataku Niemiec na ZSRR potrafił on się dogadać z ambasadorem ZSRR – Iwanem Majskim i uratować wielu Polaków z Sowieckich więzień i obozów pracy (układ Sikorski-Majski, 30 lipca 1941 r.).
Większość polskich polityków emigracyjnych była od początku przeciwna jakimkolwiek negocjacjom z ZSRR, dopóki Stalin nie zgodziłby się na powrót do granic sprzed września 1939 r. To czyniło z nich niewygodnych partnerów, z którymi alianci zwyczajnie unikali wszelkich rozmów na temat przyszłości Polski. Po katastrofie nie udało się odnaleźć ciał wszystkich ofiar (m.in. córki generała – Zofii Leśniewskiej). Nie udało się również ustalić dokładnej listy pasażerów (nie było żadnej kopii na lądzie) ani jednoznacznej przyczyny wypadku. Opierając się na zeznaniach jedynej osoby, która przeżyła – Eduarda Prchala – uznano, że zawinił zablokowany ster wysokości.
Z powodu niewyjaśnionych do końca okoliczności katastrof, powstały później podejrzenia, że nie był to wypadek, lecz zamach inspirowany przez ZSRR, Anglików lub nawet Polaków niechętnych Sikorskiemu.
W 2008 r. przeprowadzono ekshumację ciała gen. Sikorskiego. Oględziny ustaliły, że premier polskiego rządu nie został zastrzelony lub otruty, lecz zginął w wyniku obrażeń typowych dla katastrofy lotniczej. Pozostałych wątpliwości (przyczyn katastrofy) nie udało się rozwiać do dziś.
Ilustracja: Uroczystości pogrzebowe gen. Władysława Sikorskiego w Gibraltarze. Trumna z ciałem generała w kościele w Gibraltarze, 8 lipca 1943 r., Wikimedia commons, domena publiczna