czas czytania:
Koronacja Zygmunta II Augusta na króla Polski
20 lutego 1530 r. arcybiskup gnieźnieński i prymas Polski Jan Łaski koronował Zygmunta II vivente rege w katedrze wawelskiej na króla Polski. Tego dnia, w zapusty, do Krakowa zjechało wielu możnowładców – Marcin Bielski w „Kronice polskiej” odnotowuje obecność 9 biskupów, 14 wojewodów, 18 kasztelanów, 2 sufraganów, 6 opatów, posłów „od wszystkich województw i od wiela miast” i wielu przedstawicieli szlachty. Z imienia wymienia księcia pruskiego Albrechta, jego brata Wilhelma i arcybiskupa gnieźnieńskiego, prymasa Polski Jana Łaskiego, który ukoronował Zygmunta II Augusta na króla Polski.
Dla dziesięcioletniego królewicza zrobiono mały mieczyk i uszyto specjalne szaty koronacyjne: dalmatykę z czerwonego aksamitu, spodnie, pończochy, rękawice i karmazynowe trzewiki. Tylko buty dotrwały do naszych czasów i znajdują się obecnie na Wawelu.
Nazajutrz nowy król odebrał przysięgę od mieszczan na rynku krakowskim, a Zygmunt I wydał akt poręki, zapewniający wolność elekcji mimo wyboru następcy za swojego życia i zapewnił, że młody król po dojściu do pełnoletności złoży przysięgę na przywileje i wolności. Radosny nastrój mieszczan na rynku krakowskim zmącił głos sowy latającej nad głowami zgromadzonych, co wzięto za zły znak.
Pomysł elekcji vivente rege (czyli wyboru króla za życia poprzednika) narodził się w głowie Bony. Celem królowej było umocnienie władzy monarszej i zniesienie wolnej elekcji. Już wcześniej, po śmierci książąt mazowieckich, Stanisława i Janusza, próbowała (bez powodzenia) osadzić syna na tronie mazowieckim, a także prowadziła długotrwałą grę polityczną z możnowładcami litewskimi, w wyniku której w 1522 r. rada litewska uznała Zygmunta Augusta za wielkiego księcia na wypadek śmierci ojca.
18 października 1529 r. po pozyskaniu przez Bonę tych polityków litewskich, którzy bronili odrębności państwowej Wielkiego Księstwa, nastąpiło uroczyste wyniesienie młodego królewicza na tron litewski. Wydarzenia na Litwie ułatwiły przeprowadzenie bezprecedensowej w ówczesnych ramach prawno-ustrojowych elekcji w Koronie. 18 grudnia 1529 r. na wniosek podkanclerza koronnego i biskupa krakowskiego Piotra Tomickiego na sejmie piotrkowskim Zygmunt August został jednomyślnie obrany i ogłoszony królem. Zygmunt Stary pisał do Bony: „Senatorowie, a następnie posłowie ziemscy poprosili nas, byśmy z powodu niepewności spraw ludzkich, pozwolili wynieść go także na tron polski”.
Ponieważ elekcja odbyła się bez zapowiedzi, ogół szlachty nie mógł wziąć w niej udziału, a wątpliwości względem prawomocności wyboru zgłoszone post factum przez prymasa Jana Łaskiego zostały zignorowane.
Dla Tomickiego ważną kwestią pozostawała sprawa wychowania młodego królewicza, już w 1529 r. dał wyraz swoim niepokojom związanym z wyborem na wychowawcę Zygmunta – Jana Sylwiusa Amatusa, zwanego Sicilusem, niecieszącego się dobrą opinią ze względu na zarzuty, iż prowadzi niemoralne życie schorowanego i wiekowego doktora prawa. Tomicki bezskutecznie zabiegał o zmianę preceptora. Obawy Tomickiego podzielał uczący Zygmunta Augusta języka niemieckiego Fabian Wojanowski, a także kanclerz Bony Lodovico Alifio i biskup płocki Andrzej Krzycki.
6 stycznia 1530 r. w święto Trzech Króli delegacja biskupów i dostojników państwowych, na której czele stał Krzycki, udała się do królewicza Zygmunta z zawiadomieniem o wyborze na króla Polski. Podczas tej uroczystości, w obecności ojca i matki Zygmunta Augusta, biskup wygłosił mowę, w której podkreślił rolę rodziców jako najlepszych wzorców w wychowaniu młodego króla.
Podobną troskę o dobre wzorce osobowe dla małoletniego króla wyraził Stanisław z Bochni Gąsiorek, zwany Kleryką, w wierszowanym panegiryku „O powyższeniu tegoż Zygmunta Augusta Krolewicza na Krolewstwo Polskie”:
Utwór ten najprawdopodobniej powstał przed 20 lutym 1530 r., Kleryka odwołuje się do szczęśliwej i jednomyślnej elekcji, natomiast nie wspomina o uroczystościach koronacyjnych.
Ilustracja: Portret Zygmunta II Augusta, ok. 1554 r., Muzeum Narodowe w Warszawie, domena publiczna
Nazajutrz nowy król odebrał przysięgę od mieszczan na rynku krakowskim, a Zygmunt I wydał akt poręki, zapewniający wolność elekcji mimo wyboru następcy za swojego życia i zapewnił, że młody król po dojściu do pełnoletności złoży przysięgę na przywileje i wolności. Radosny nastrój mieszczan na rynku krakowskim zmącił głos sowy latającej nad głowami zgromadzonych, co wzięto za zły znak.
Pomysł elekcji vivente rege (czyli wyboru króla za życia poprzednika) narodził się w głowie Bony. Celem królowej było umocnienie władzy monarszej i zniesienie wolnej elekcji. Już wcześniej, po śmierci książąt mazowieckich, Stanisława i Janusza, próbowała (bez powodzenia) osadzić syna na tronie mazowieckim, a także prowadziła długotrwałą grę polityczną z możnowładcami litewskimi, w wyniku której w 1522 r. rada litewska uznała Zygmunta Augusta za wielkiego księcia na wypadek śmierci ojca.
18 października 1529 r. po pozyskaniu przez Bonę tych polityków litewskich, którzy bronili odrębności państwowej Wielkiego Księstwa, nastąpiło uroczyste wyniesienie młodego królewicza na tron litewski. Wydarzenia na Litwie ułatwiły przeprowadzenie bezprecedensowej w ówczesnych ramach prawno-ustrojowych elekcji w Koronie. 18 grudnia 1529 r. na wniosek podkanclerza koronnego i biskupa krakowskiego Piotra Tomickiego na sejmie piotrkowskim Zygmunt August został jednomyślnie obrany i ogłoszony królem. Zygmunt Stary pisał do Bony: „Senatorowie, a następnie posłowie ziemscy poprosili nas, byśmy z powodu niepewności spraw ludzkich, pozwolili wynieść go także na tron polski”.
Ponieważ elekcja odbyła się bez zapowiedzi, ogół szlachty nie mógł wziąć w niej udziału, a wątpliwości względem prawomocności wyboru zgłoszone post factum przez prymasa Jana Łaskiego zostały zignorowane.
Dla Tomickiego ważną kwestią pozostawała sprawa wychowania młodego królewicza, już w 1529 r. dał wyraz swoim niepokojom związanym z wyborem na wychowawcę Zygmunta – Jana Sylwiusa Amatusa, zwanego Sicilusem, niecieszącego się dobrą opinią ze względu na zarzuty, iż prowadzi niemoralne życie schorowanego i wiekowego doktora prawa. Tomicki bezskutecznie zabiegał o zmianę preceptora. Obawy Tomickiego podzielał uczący Zygmunta Augusta języka niemieckiego Fabian Wojanowski, a także kanclerz Bony Lodovico Alifio i biskup płocki Andrzej Krzycki.
6 stycznia 1530 r. w święto Trzech Króli delegacja biskupów i dostojników państwowych, na której czele stał Krzycki, udała się do królewicza Zygmunta z zawiadomieniem o wyborze na króla Polski. Podczas tej uroczystości, w obecności ojca i matki Zygmunta Augusta, biskup wygłosił mowę, w której podkreślił rolę rodziców jako najlepszych wzorców w wychowaniu młodego króla.
Podobną troskę o dobre wzorce osobowe dla małoletniego króla wyraził Stanisław z Bochni Gąsiorek, zwany Kleryką, w wierszowanym panegiryku „O powyższeniu tegoż Zygmunta Augusta Krolewicza na Krolewstwo Polskie”:
„Tego jeszcze trzeba w nowym panie
,Aby było dobre wychowanie. […]
Jedno o to wszytcy Boga proście,
Aza nam syn przy ojcu doroście,
Nie może mieć ćwiczenia lepszego
Jedno biorąc przykład z ojca swego.
W ktorym najdzie nabożeństwo wielkie
Wiarę, rozum, miłosierdzie wszelkie,
stałość, miłość Pospolitej Rzeczy,
Daj to, Boże, i syn miał na pieczy”.
Utwór ten najprawdopodobniej powstał przed 20 lutym 1530 r., Kleryka odwołuje się do szczęśliwej i jednomyślnej elekcji, natomiast nie wspomina o uroczystościach koronacyjnych.
Ilustracja: Portret Zygmunta II Augusta, ok. 1554 r., Muzeum Narodowe w Warszawie, domena publiczna