Bitwa pod Koniecpolem - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu
czas czytania:

Bitwa pod Koniecpolem

Po wygranej bitwie z wojskami polsko-saskimi pod Kliszowem w 1702 r. król szwedzki Karol XII wykorzystał wewnętrzne konflikty w Rzeczypospolitej i uczynił Stanisława Leszczyńskiego królem Polski. Jego przeciwnicy zawiązali konfederację sandomierską, która broniła praw do tronu Augusta II. W 1706 r. August II pokonany przez Karola XII na ziemi saskiej został zmuszony do rezygnacji z tronu polskiego, czego jednak nie uznali konfederaci sandomierscy. Karol XII przemaszerował tymczasem przez Rzeczpospolitą, by zaatakować Rosję - ostatnie ogniwo antyszwedzkiego sojuszu.

Stanisław Leszczyński miał zniszczyć siły konfederackie, a następnie pomaszerować na Ukrainę, by tam spotkać się z Karolem XII i wspólnie uderzyć na Piotra I. Leszczyński, zajmując Wielkopolskę, wysłał oddział Józefa Potockiego, hetmana ze szwedzkiego nadania, w celu zepchnięcia wojsk konfederackich na Ruś. Był to manewr charakterystyczny dla tych zmagań, w których żadna ze stron nie ryzykowała starcia całością sił. Przeciwnikiem Potockiego był regimentarz Jakub Zygmunt Rybiński - najzdolniejszy chyba z polskich dowódców tego okresu, potrafiący łączyć działania wszystkich rodzajów wojsk: podczas działań na Pomorzu zorganizował nawet flotyllę okrętów.

Armie starły się 21 listopada 1708 roku pod Koniecpolem, na wschód od Częstochowy. Nieco wcześniej Rybińskiego wspomogła dywizja wojsk litewskich Ludwika Pocieja. Przeciwnicy mieli mniej więcej równe siły - po około 10 tys. żołnierzy. W obu armiach przeważała kawaleria, której towarzyszyła dragonia jako wsparcie ogniowe. Rybiński miał dodatkowo ponad tysiąc piechoty. Szyk również był podobny - na skrzydłach ustawiono jazdę, mieszając ją z dragonią, a w centrum piechotę i dragonię z działami. W pierwszym uderzeniu jazda Potockiego zmusiła do ucieczki Litwinów, stanowiących prawe skrzydło szyku konfederackiego. Rybiński jednak utrzymał pozycje i kontratakował. Piechota uderzała na wprost, a jazda obeszła szyk przeciwnika. Po krótkiej walce Potocki się wycofał, pozostawiając działa i dragonów, których wzięto do niewoli.

Konfederaci odnieśli zwycięstwo głównie dzięki umiejętnościom Rybińskiego, jak i zimnej krwi jego żołnierzy, którzy mimo ucieczki Litwinów utrzymali szyk i kontratakowali. Było to niestety dość rzadkie zjawisko wśród polskich wojsk w tej wojnie. Konfederaci nie wykorzystali jednak tego zwycięstwa, głównie przez kunktatorstwo swego przywódcy hetmana Adama Sieniawskiego. Inicjatywę przejął więc Leszczyński, którego armia ruszyła na Ruś. Wkrótce jednak utknęła i nie zdążyła wesprzeć Karola XII w decydującej batalii pod Połtawą.

Mi. Zar.

Ilustracja: dowodzący pod Koniecpolem Józef Potocki i Zygmunt Rybiński na portretach z epoki, Wikimedia Commons, domena publiczna.