„Żydówka z pomarańczami” Aleksandra Gierymskiego i jej powrót do Polski - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu

„Żydówka
z pomarańczami” Aleksandra Gierymskiego i jej powrót do Polski

czas czytania:
Stara kobieta w czerwonej chuście trzyma na przedramionach kosze z pomarańczami, a w dłoniach robótkę. Ma zmęczoną twarz i smutne spojrzenie.
Ten słynny obraz został zrabowany przez Niemców podczas drugiej wojny światowej. Od tamtego czasu uchodził za dzieło zaginione. Aż do 2010 roku…

Młody mężczyzna z brodą i wąsami, w wysokim kapeluszu siedzi na krześle z nogą założoną na nogę, w rękach trzyma w poprzek laskę. powiększ
Aleksander Gierymski – drzeworyt Józefa Holewińskiego, 1885 r. (Muzeum Narodowe w Krakowie)

Kolekcje dzieł Gierymskiego

Choć dzieła Aleksandra Gierymskiego trafiały na ogół do kolekcji prywatnych, to już w 1894 roku piękny nokturn „Wieczór nad Sekwaną” został zakupiony do zbiorów Muzeum Narodowego w Krakowie. W ostatnich latach działalności malarza jego obrazy kupował głównie Ignacy hrabia Korwin Milewski, płacąc za nie – jak przyznawał sam Gierymski – „po królewsku”. W zbiorach tego arystokraty znalazły się dzieła tak znane jak: „Święto Trąbek”, „Opera paryska”, „Anioł Pański” czy „Trumna chłopska”.

W latach dwudziestych XX wieku ogromna kolekcja Milewskiego, licząca ponad 200 prac polskich malarzy, uległa jednak rozproszeniu. Wiele dzieł Aleksandra Gierymskiego (w tym wymienione) trafiło do zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie. Spotkały się tam z innym znanym obrazem artysty, przedstawiającym żydowską handlarkę cytrusami, który był w posiadaniu muzeum już od 1928 r. (zakupiony od rodziny Szlenkierów). Razem zdobiły wielką wystawę monograficzną Gierymskiego, przygotowaną przez muzeum w 1938 r. i ostatecznie potwierdzającą wyjątkowe miejsce jego malarstwa w historii polskiej sztuki nowoczesnej.

Pomarańczarka

Obraz przedstawia starszą kobietę, która podtrzymuje na przedramionach dwa kosze z owocami,  a czas oczekiwania na kupca skraca sobie dzierganiem na drutach szalika bądź innej części ubioru. Malarz podpatrzył ten motyw na ówczesnej fotografii, lecz znacząco go przetworzył, uzyskując obraz tyleż realistyczny, co symboliczny. Na zdjęciu kosze z owocami stoją na ziemi. Wydaje się to najlepszym rozwiązaniem w przypadku handlowania pomarańczami, gdyż unika się w ten sposób trudu dźwigania koszy, na który Gierymski skazał bohaterkę swojego obrazu. Malarz nie chciał jednak wyobrażać całej postaci. Wolał ją ująć „od kolan”, żeby nadać przedstawieniu charakter portretowy. Nie mógł pozostawić koszy na ziemi, jeżeli kobieta miała być rozpoznawana jako handlarka. Malując jej portret, artysta pozwolił widzowi spotkać się twarzą w twarz z utrudzoną niewiastą, doświadczyć jej przejmująco smutnego spojrzenia, które przenika oglądających obraz. Wzruszający, jeśli nie wręcz wstrząsający wyraz tego dzieła wynika stąd, że jedyną postacią, na której zainteresowanie może liczyć stara pomarańczarka, nie jest klient kupujący owoce, ale właśnie widz. W tym spotkaniu przestaje się liczyć to, czy kobieta wolała trzymać kosze, zamiast postawić je na ziemi, i czy nie przeszkadzały jej one w robieniu na drutach.
Stara kobieta w czerwonej chuście trzyma na przedramionach kosze z pomarańczami, a w dłoniach robótkę. Ma zmęczoną twarz i smutne spojrzenie. powiększ
Aleksander Gierymski „Żydówka z pomarańczami”, olej na płótnie. 1880-1881 r. (Muzeum Narodowe w Warszawie)
Młodzieniec w czerwonym fraku i białych pończochach stoi w ogrodzie oświetlonym promieniami słońca. powiększ
Aleksander Gierymski „Pan w czerwonym fraku” – fragment pierwszej wersji obrazu „Altana”, ok. 1876-1880 r. (Muzeum Sztuki w Łodzi)

Film o Gierymskim opowiada o tzw. warszawskim okresie w jego twórczości. Gierymski, urodzony w 1850 r. w Warszawie, powrócił do swojego rodzinnego miasta w 1879 r. po studiach w Monachium i kilkuletnim pobycie w Rzymie. Nie żyli już wtedy ani brat artysty, wybitny malarz, ani ich rodzice. Aleksandrowi pozostała jedynie siostra Klotylda. Utrudzony ciężkimi warunkami materialnymi w Rzymie, Aleksander wiązał ze swoim powrotem do Warszawy wiele nadziei. Zdołał zdobyć w stolicy sławę obrazami rodzajowymi z Rzymu. Chcąc ją ugruntować, rozpoczął pracę nad obrazem „Altana”, na którym ukazał wytwornych arystokratów w osiemnastowiecznych strojach, cieszących się letnim dniem. Podczas pracy nad tym dziełem filmowy Gierymski wdaje się w romans z jedną ze znudzonych hrabianek. Malarz pragnie uznania warszawskiej arystokracji, od której jednak doznaje szeregu upokorzeń. Po opuszczeniu bankietu, na którym został obrażony, natyka się na żydowską handlarkę cytrynami, którą postanawia namalować. Równocześnie tnie swoją „Altanę”.

Film ukazuje więc ostatecznie malarza, który zrywa kontakty z klasą posiadaczy, niszcząc ich wizerunek, i staje po stronie biedoty, poświęcając swoje kolejne dzieła obrazowaniu jej losu i kondycji społecznej. W filmie przeinaczono biografię Gierymskiego. Nie ma w nim żadnej wzmianki o tym, że artysta namalował kolejną wersję „Altany”, którą z zyskiem sprzedał.
1/4