Wańkowicz – reporter spod Monte Cassino - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu
Zdjęcie przedstawia kilku żołnierzy u stóp wzgórza, na którym wznoszą się ruiny klasztoru.
„Czwarte natarcie na górę klasztorną – będzie polskim natarciem… Tam, gdzie padli Amerykanie, Anglicy, Nowozelandczycy, Francuzi, Hindusi…” – tymi słowami zmarły w 1974 roku Melchior Wańkowicz, korespondent II Korpusu Polskiego we Włoszech, zapowiedział udział rodaków w „najcięższej i najkrwawszej z walk zachodnich aliantów z niemieckim Wehrmachtem na wszystkich frontach drugiej wojny światowej” (Matthew Parker). Alianci zwyciężyli w tej przełomowej bitwie i 18 maja 1944 roku polska flaga zawisła na ruinach klasztoru benedyktyńskiego na Monte Cassino.

Rysunek przedstawia wysoki las sosnowy nocą. W głębi lasu widać przemieszczającą się postać. powiększ
Stanisław Ostoja-Chrostowski, ilustracja do książki M. Wańkowicza „Na tropach Smętka” (Polona)

W II Rzeczpospolitej

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości działał w Towarzystwie Straży Kresowej, w którym koordynował wydawanie pism i dzienników, funkcjonowanie księgarń i pisał teksty propagandowe. 
Wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Następnie pracował w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, gdzie był naczelnikiem Wydziału Prasowego i Widowiskowego. Współtworzył „Rój” –jedną z najważniejszych oficyn wydawniczych międzywojennej Polski. W tym okresie zadebiutował jako reporter, przenosząc na papier wspomnienia ze swych podróży do Meksyku, Prus Wschodnich, Stanów Zjednoczonych i Związku Sowieckiego. Szczególnie poczytna była książka „Na tropach Smętka” (1936), w której przedstawił życie rodaków w nazistowskich Niemczech. Po 1939 roku reportaż Wańkowicza  sprowadził na jego rozmówców represje, sam zaś pisarz znalazł się na liście poszukiwanych przez Gestapo. Wańkowicz był również autorem popularnego hasła reklamowego „Cukier krzepi”. Wziął także udział w rządowej akcji promującej Centralny Okręg Przemysłowy.

Jak widać, reporter z jednej strony był ofiarą „polskiego piekiełka” i trwającej w trakcie wojny rywalizacji stronnictw politycznych. Z drugiej zaś – przykładem zdeterminowanego i utalentowanego człowieka, który się obronił dzięki wykonanej pracy, stając się kluczowym świadkiem przełomowej bitwy i kronikarzem polskiego wkładu w zwycięstwo aliantów.

Pierwsze wydanie zawierało aż 1968 ilustracji, w tym prawie 590 portretów uczestników bitwy. W komunistycznej Polsce praca ukazała się pod zmienionym tytułem – „Monte Cassino” – w 1958 roku. Była to wersja okrojona przez cenzurę, bez fragmentu opisującego odyseję żołnierzy Andersa w Związku Sowieckim. Pełne wydanie ukazało się dwadzieścia lat później. Było kilkukrotnie wznawiane w wysokich nakładach (najczęściej w jednym tomie). Wańkowicz zadedykował reportaż rodakom: „W hołdzie – Krajowi. Z dedykacją – Uczestnikom. Z myślą o tych – po nas...”.
Zdjęcie przedstawia Melchiora Wańkowicza w letnim mundurze i berecie na głowie. Wańkowicz trzyma w ręku pocisk i przygląda się mu. powiększ
Korespondent wojenny 2 Korpusu Polskiego Melchior Wańkowicz ogląda niemiecki pocisk moździerzowy wystrzelony w trakcie bitwy o Monte Cassino, 1944 r. (NAC)
Zdjęcie przedstawia Melchiora Wańkowicza z profilu. Jest to mężczyzna w starszym wieku, z orlim nosem, pogodną twarzą i zaczesanymi do tyłu siwymi włosami. Ma na sobie garnitur, białą koszulę i krawat. powiększ
Melchior Wańkowicz, 1965 r. (NAC)

Chociaż był zafascynowany Ameryką i otrzymał nawet amerykańskie obywatelstwo, w 1958 roku, na fali odwilży październikowej, zdecydował się wrócić na stałe do Polski. Jego dzieła wznawiano bądź po raz pierwszy wydawano w kraju. Pisarz cieszył się popularnością i należał do kulturalnej elity. W marcu 1964 roku, z grupą wybitnych intelektualistów, podpisał tzw. List 34, wyrażający sprzeciw wobec komunistycznej cenzury i ograniczania przydziału na papier do druku. Kilka miesięcy później Wańkowicz został aresztowany pod zarzutem współpracy z Radiem Wolna Europa. Oskarżono go o „rozpowszechnianie fałszywych wiadomości” o państwie polskim. Choć faktycznie przekazał  mieszkającej na Zachodzie córce memoriał krytykujący rzeczywistość komunistycznej Polski, wydaje się jednak, że jego stosunek do rządzących był ambiwalentny. Autor „Bitwy o Monte Cassino” z pewnością nie był żarliwym sympatykiem systemu komunistycznego, ale deklarował wobec niego lojalność. Został skazany na trzy lata więzienia. W ramach amnestii wyrok skrócono do półtora roku, ale ostatecznie – wobec społecznego sprzeciwu – władze odstąpiły od wykonania kary, mimo braku wniosku o ułaskawienie. W 1990 roku został pośmiertnie rehabilitowany. Wańkowicz do końca życia był inwigilowany przez komunistyczne służby. Zmarł na raka 10 września 1974 roku. Pochowano go na warszawskich Powązkach.
1/4

PowiązaneMateriały