Sieciech – szara eminencja jedenastowiecznej Polski - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu

Sieciech – szara eminencja jedenastowiecznej Polski

czas czytania:
Władysław Herman siedzi na tronie, przed nim klęczy syn Bolesław, na lewo od Bolesława stoi Sieciech. Wokół zgromadzeni dworzanie. W tle widać zabudowania miejskie.
Pierwsze wieki piastowskiej Polski to najczęściej opowieść o dokonaniach władców tej dynastii, a społeczeństwo pełni tu rolę biernego przedmiotu w rękach rządzących. W rzeczywistości jednak, jeśli zagłębimy się w świat polskiego wczesnego średniowiecza, spotkamy w nim wiele ambitnych, energicznych postaci, które swoją działalnością i znaczeniem niejednokrotnie przyćmiewały panujących ówcześnie Piastów. Sieciech jest tego znakomitym przykładem.
Zdjęcie przedstawia romański kościół św. Andrzeja z dwiema strzelistymi wieżami. powiększ
Kościół św. Andrzeja w Krakowie (Wikimedia Commons)

Początek kariery

Do prowodyrów wystąpienia przeciw królowi należał Sieciech z rodu Starżów – „pierwszej ligi” możnowładztwa – wywodzącego się z plemiennych książąt, którzy dzierżyli władzę w Małopolsce jeszcze przed Piastami. Zwycięstwo nad Bolesławem Sieciech wykorzystał, zajmując pierwsze miejsce u boku osadzonego na tronie brata wygnańca, Władysława Hermana, jako jego wojewoda. Urząd ten dawał władzę nad wojskiem i prawo wymierzania sprawiedliwości w zastępstwie panującego. Dla szalenie ambitnego i energicznego Starży nawet pierwszy urząd w państwie był nie tyle ukoronowaniem, ile raczej preludium do zabiegów o jeszcze większą potęgę i znaczenie. Sieciech szybko przystąpił do budowy swojego stronnictwa, nie przebierając w środkach. Nie ograniczył się do usuwania swoich przeciwników z urzędów i godności, ale posunął się nawet do sprzedawania ich w niewolę lub skazywania na  wygnanie. Na ich miejsca mianował ludzi, przy nominacji których lojalność wobec wojewody liczyła się bardziej niż pochodzenie, jak pisze o tym z oburzeniem Gall Anonim: „ludzi niskiego stanu wynosił ponad szlachetnie urodzonych”. Sieciech posiadał warownię na pograniczu Małopolski i Mazowsza, zwaną od jego imienia Sieciechowem.  Władysław Herman powierzył mu jeszcze Okół, czyli podgrodzie samego Wawelu. Wojewoda ufundował tam kościół (obecnie pw. św. Andrzeja), który przetrwał do dziś jako zabytek wczesnośredniowiecznej sztuki romańskiej.

Na szczycie

Lata 1089–1093 to apogeum znaczenia Sieciecha. Wojewoda sprawował kontrolę nad państwem i miał przemożny wpływ na władcę, którego pierworodny syn znajdował się w klasztorze, a następca był kilkuletnim dzieckiem, pozostającym pod opieką Starży. W kraju szeptano powszechnie, że i w alkowie Władysław musi ustępować miejsca swemu zausznikowi. I chociaż pogłosek o romansie Sieciecha i Judyty nie sposób zweryfikować, to jednak fakt, że siostra Henryka IV słynęła na cesarskim dworze ze swobodnych obyczajów, dodaje im cienia prawdopodobieństwa. Dowodem iście królewskich aspiracji Sieciecha są bite przez niego masowo monety, bo przecież w całej historii Polski piastowskiej wybijali je wyłącznie władcy, zazdrośnie strzegących monopolu menniczego. Trzymając mocno w rękach stery władzy, Sieciech zaktywizował politykę zagraniczną, wytyczając Pomorze jako kierunek ekspansji. Tu jednak ambitnego wojewodę spotkało niepowodzenie i kilkuletnie walki, mimo przejściowego opanowania Pomorza Gdańskiego, zakończyły się wyparciem polskich załóg z tej krainy oraz stanem permanentnej wojny na pograniczu.
Młoda kobieta o dużych oczach i długim, prostym nosie.  Włosy upięte do tyłu, ozdobione welonem i perłami. powiększ
Michał Stachowicz, portret Judyty, żony Władysława Hermana (Wikimedia Commons)
Ukazany z profilu dość młody mężczyzna z ciemną brodą, wąsami i długimi włosami. Na głowie ma czerwoną mitrę książęcą.  powiększ
Jan Matejko „Władysław Herman” (Polona)

* * *

Kim zatem był Sieciech? Można w nim widzieć ambitnego intryganta, dążącego do zajęcia miejsca na tronie po śmierci ubezwłasnowolnionego przezeń Władysława. Z drugiej strony, można postrzegać go jako wiernego współpracownika władcy, który dążył do centralizacji państwa i ograniczenia roli możnych, sprawiających problemy. Z pewnością fascynuje charakter relacji, jakie łączyły Władysława i Sieciecha. Zagadkowe dołączenie księcia – wbrew własnym synom – do przegranego już przecież wojewody podczas oblężenia Sieciechowa dowodzi, że musiała istnieć jakaś silna więź emocjonalna między tymi postaciami. Analiza kości należących prawdopodobnie do Władysława wykazała objawy tzw. zesztywniającego zapalenia stawów kręgosłupa, co potwierdza wzmiankę Galla, iż był on człowiekiem „ociężałym i chorym na nogi”. Może dla niezdolnego do większej aktywności księcia wiernie wspomagający go w codziennych obowiązkach i wyprawach wojennych wojewoda, który w dodatku utorował mu drogę do tronu, stał się pod koniec życia faktycznie bliższy sercu niż buntowniczy, krnąbrni synowie? Niezależnie od pobudek i celów przyświecających temu duetowi, był on zmuszony na przełomie XI i XII wieku ustąpić pola rwącym się do władzy Zbigniewowi i Bolesławowi, którzy zaraz po odsunięciu starszego pokolenia rzucili się sobie do gardeł. 

 
Michał Beczek

            

1/4

PowiązaneMateriały