Artykuły
Zabory 1795–1918
Społeczeństwo
Wojny
Biografie
Nauka
Nauczyciele
Dorośli
Licealiści
Studenci
Seweryn Gałęzowski. Powstaniec listopadowy,
lekarz w Meksyku
czas czytania:
Był lekarzem i działaczem społecznym. Dziś trudno stwierdzić, która strona jego działalności była ważniejsza. Ścigany za udział w powstaniu listopadowym, zmuszony był uciekać na Zachód. Pracował w Paryżu, a wcześniej w Meksyku, gdzie nie tylko leczył bogate elity i ubogą rdzenną ludność, ale także współtworzył uniwersytet.
Polskie elity intelektualne XIX wieku, mimo trudnej rzeczywistości porozbiorowej, potrafiły osiągać ogromne sukcesy w różnych dziedzinach życia. Poetów, historyków, inżynierów i lekarzy niezależnie od różnych profesji i miejsc pracy łączyło pragnienie odzyskania przez Polskę niepodległości. Wśród mniej znanych sylwetek powstania listopadowego szczególnie warto przypomnieć jedną – to Seweryn Gałęzowski, lekarz, powstaniec, działacz społeczny i oświatowy, który zapisał się nie tylko w historii Polski, ale także Francji i Meksyku.
Seweryn Gałęzowski: polski lekarz w Europie
Seweryn Gałęzowski urodził się 25 stycznia 1801 roku w miejscowości Kniaża Krynycia (ówczesna gubernia kijowska). Pochodził z niezamożnej rodziny szlacheckiej. Kształcił się w Humaniu (gimnazjum), potem pracował jako korepetytor, by zgromadzić środki pozwalające na studia w Wilnie. Tam w 1824 roku ukończył studia medyczne i na podstawie dysertacji dotyczącej wakcynacji uzyskał stopień doktora. Znalazł zatrudnienie jako chirurg i wykładowca Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Wileńskiego. Przeprowadzenie kilku udanych, choć niełatwych operacji zapewniło mu rozgłos w świecie lekarskim i akademickim. Już cztery lata później został profesorem nadzwyczajnym na swoim uniwersytecie. Stanął przed szansą zdobywania wiedzy i doświadczenia w Europie Zachodniej, gdzie dokształcał się w kolejnych latach. W tym celu odwiedził Anglię, Austrię, Niemcy, Francję i Włochy. Na południu Italii, w Neapolu zastały go informacje o wybuchu na ziemiach polskich powstania listopadowego.
Gałęzowski podjął decyzję o podróży do Warszawy, gdzie w maju 1831 roku przystąpił do powstania, w którym brał udział jako lekarz dywizyjny i chirurg. Musiał wykazać się bohaterską postawą, skoro już po czterech miesiącach został odznaczony najwyższym polskim orderem wojennym – Virtuti Militari. Pod koniec sierpnia, prawdopodobnie z powodów zdrowotnych, wycofał się z czynnego udziału w zrywie niepodległościowym. Do tego czasu Gałęzowski musiał jednak zyskać ogromny szacunek wśród przywódców powstania, gdyż Rząd Narodowy zdecydował się na przekazanie mu pod opiekę ważnego i symbolicznego dokumentu – aktu detronizacji cara Mikołaja I Romanowa. Zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie po upadku powstania czyhało na niego w kraju, postanowił wyjechać do Niemiec. Opublikował w tym czasie kilka artykułów naukowych w prestiżowych czasopismach, lecz nie mógł swobodnie skupić się na praktyce lekarskiej i karierze naukowej. Agenci rosyjskiego wywiadu tropili go, by zdobyć cenny dokument. W obliczu realnego zagrożenia Seweryn Gałęzowski podjął decyzję o emigracji.
Gałęzowski podjął decyzję o podróży do Warszawy, gdzie w maju 1831 roku przystąpił do powstania, w którym brał udział jako lekarz dywizyjny i chirurg. Musiał wykazać się bohaterską postawą, skoro już po czterech miesiącach został odznaczony najwyższym polskim orderem wojennym – Virtuti Militari. Pod koniec sierpnia, prawdopodobnie z powodów zdrowotnych, wycofał się z czynnego udziału w zrywie niepodległościowym. Do tego czasu Gałęzowski musiał jednak zyskać ogromny szacunek wśród przywódców powstania, gdyż Rząd Narodowy zdecydował się na przekazanie mu pod opiekę ważnego i symbolicznego dokumentu – aktu detronizacji cara Mikołaja I Romanowa. Zdając sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie po upadku powstania czyhało na niego w kraju, postanowił wyjechać do Niemiec. Opublikował w tym czasie kilka artykułów naukowych w prestiżowych czasopismach, lecz nie mógł swobodnie skupić się na praktyce lekarskiej i karierze naukowej. Agenci rosyjskiego wywiadu tropili go, by zdobyć cenny dokument. W obliczu realnego zagrożenia Seweryn Gałęzowski podjął decyzję o emigracji.
Współtwórca uniwersytetu w Meksyku
Ponieważ w Niemczech nie mógł czuć się bezpiecznie, Gałęzowski podjął decyzję o dalszej podróży. Prawdopodobnie opuścił Niemcy w 1934 roku i przez Hamburg dostał się do Londynu, skąd wyjechał do Meksyku. Początkowo objął tam stanowisko lekarza w nadzorowanej przez niemiecką firmę kopalni srebra w górskiej miejscowości Angangueo, w środkowym Meksyku (współcześnie wschodnia część stanu Michoacán).
Europejskie doświadczenie lekarskie nie gwarantowało mu szczególnej pozycji. Dopiero po dwóch lub trzech latach pracy i złożeniu odpowiednich egzaminów mógł rozpocząć pracę jako chirurg w stolicy kraju. Był to dla niego czas błyskotliwej kariery. Gałęzowski zyskał w Meksyku duże uznanie jako lekarz, z którego usług korzystali zarówno europejscy przybysze, jak i zamożni miejscowi. Praktyka lekarska pozwoliła mu na znaczne wzbogacenie się. O wysokiej pozycji i uznaniu także wśród tamtejszej socjety naukowej świadczy fakt, że Polak współtworzył wydział medycyny na miejscowym uniwersytecie.
Europejskie doświadczenie lekarskie nie gwarantowało mu szczególnej pozycji. Dopiero po dwóch lub trzech latach pracy i złożeniu odpowiednich egzaminów mógł rozpocząć pracę jako chirurg w stolicy kraju. Był to dla niego czas błyskotliwej kariery. Gałęzowski zyskał w Meksyku duże uznanie jako lekarz, z którego usług korzystali zarówno europejscy przybysze, jak i zamożni miejscowi. Praktyka lekarska pozwoliła mu na znaczne wzbogacenie się. O wysokiej pozycji i uznaniu także wśród tamtejszej socjety naukowej świadczy fakt, że Polak współtworzył wydział medycyny na miejscowym uniwersytecie.
Wydaje się, że jeszcze większy szacunek zyskał Gałęzowski wśród niezamożnych rdzennych mieszkańców Meksyku. Niezależnie bowiem od sławy wielkiego lekarza, którą zaczął cieszyć się w Ameryce, nieodpłatnie leczył także tych, których nie było stać na jego usługi. Działalność ta zdradzała jego bezinteresowność i prawdziwą chęć pomocy każdemu, bez względu na pochodzenie i pozycję społeczną. W Meksyku pracował łącznie dwanaście lat. W 1848 roku przybył do Stanów Zjednoczonych z planem zamieszkania w Nowym Jorku. Zmienił jednak zdanie na wieść o rewolucji 1848 roku, znanej dziś jako Wiosna Ludów. Jego powrót do Europy przypominał okoliczności wyjazdu z Włoch – Gałęzowski przebywał za granicą i po raz kolejny liczył, że nadarzy się okazja do upomnienia się o sprawę polską. W kraju wybuchło powstanie wielkopolskie. Gałęzowski nie dotarł na czas, a rewolucyjne nastroje szybko zaczęły upadać.
Ostatni przystanek: Paryż
Decydując się na przeprowadzkę do Paryża, Gałęzowski dołączył do tysięcy Polaków, którzy po upadku powstania listopadowego wyemigrowali do stolicy Francji. Zajmowały go tam sprawy zawodowe: praktyka lekarska oraz prace naukowe, ale też w coraz większym stopniu sprawy Polonii. Gałęzowski przywiózł z Meksyku majątek, który pozwolił mu na utrzymanie mającej problemy finansowe polskiej Szkoły Batiniol w Paryżu. Placówka kształciła dzieci polskich wychodźców, przede wszystkim weteranów powstania listopadowego. Ambicją Gałęzowskiego było, aby szkoła zapewniała wykształcenie w „duchu polskim”. Plany zakładały, że absolwenci będą fachowcami, gotowymi działać na rzecz Polski. Dla najzdolniejszych absolwentów przewidziano stypendia, pozwalające na kontynuację nauki na uczelniach wyższych. Gałęzowski najpierw działał w radzie Szkoły Batiniolskiej, później w 1854 roku został jej prezesem i funkcję tę pełnił aż do śmierci. W sprawach edukacji Polonii i w ogóle w sprawach polskich współpracował z wieloma przedstawicielami elit na emigracji, m.in. z Adamem Mickiewiczem.
Gałęzowski pozyskiwał fundusze na działalność szkoły m.in. podczas podróży do ojczyzny. W krytycznych momentach, gdy placówka traciła zewnętrzne źródła finansowania, sięgał do własnej kieszeni, aby za wszelką cenę utrzymać funkcjonowanie szkoły. W obliczu niezwykle trudnej sytuacji politycznej Polski zrozumiałym wydaje się, że ówcześni działacze największe nadzieje pokładali w edukacji, która w dalszej perspektywie miała zapewnić przyszłość odrodzonego państwa polskiego. Cele te z powodzeniem były realizowane. Wystarczy wspomnieć, że wśród absolwentów szkoły byli m.in. synowie Adama Mickiewicza czy profesor Józef Babiński. Ci, którzy opuszczali jej mury, często angażowali się w działalność patriotyczną (np. wydawali dzieła polskich pisarzy albo udzielali korepetycji młodszym uczniom).
Wokół placówki koncentrowało się życie towarzyskie i naukowe. Absolwenci Szkoły Batiniolskiej brali udział w powstaniu styczniowym. Idea szkoły, przeżywającej wiele problemów i przeobrażeń, przetrwała do czasu odzyskania przez Polskę niepodległości. W tym miejscu warto dodać, że część działaczy polonijnych krytycznie wyrażała się na temat sposobu kierowania placówką (wśród zarzutów było „wynaradawianie” młodzieży czy surowa dyscyplina względem uczniów). Jednak już w XIX wieku Zygmunt Miłkowski odrzucał te oskarżenia, uznając je za nietrafione.
Wokół placówki koncentrowało się życie towarzyskie i naukowe. Absolwenci Szkoły Batiniolskiej brali udział w powstaniu styczniowym. Idea szkoły, przeżywającej wiele problemów i przeobrażeń, przetrwała do czasu odzyskania przez Polskę niepodległości. W tym miejscu warto dodać, że część działaczy polonijnych krytycznie wyrażała się na temat sposobu kierowania placówką (wśród zarzutów było „wynaradawianie” młodzieży czy surowa dyscyplina względem uczniów). Jednak już w XIX wieku Zygmunt Miłkowski odrzucał te oskarżenia, uznając je za nietrafione.
Seweryn Gałęzowski zmarł w Paryżu w 1878 roku. Do końca życia konsekwentnie realizował etos nauczyciela, lekarza i patrioty, który aktywizował polskich wychodźców w Paryżu. Krótko przed śmiercią ufundował stypendium w krakowskiej Akademii Umiejętności, której celem było kształcenie polskich profesorów na kierunkach ścisłych i filozoficznych.
Seweryn Gałęzowski mógłby swoim życiem obdzielić kilka biografii. Tym bardziej dziwi, że niewielu zna historię człowieka, który był nie tylko wybitnym lekarzem, ale także odważnym i nieustającym w boju o niepodległość polskim patriotą.
Seweryn Gałęzowski mógłby swoim życiem obdzielić kilka biografii. Tym bardziej dziwi, że niewielu zna historię człowieka, który był nie tylko wybitnym lekarzem, ale także odważnym i nieustającym w boju o niepodległość polskim patriotą.
Jakub Jagodziński