Profesor Antoni Dudek o najnowszej historii Polski
1989–2012
czas czytania:
Do księgarń trafiła książka prof. Antoniego Dudka „Historia Polityczna Polski 1989–2012”. „Mieliśmy podział postkomunistyczny, postsolidarnościowy, teraz mamy posmoleński. To trzeci wielki temat dzielący polityków i będzie obecny przez długie lata” – powiedział prof. Dudek.
Historyk i politolog, prof. Antoni Dudek, w swojej najnowszej książce podejmuje próbę ukazania współczesnej sytuacji politycznej, śledzi losy liderów partyjnych i kierowanych przez nich ugrupowań. Opisuje działania poszczególnych rządów oraz kontrowersje wokół kolejnych prezydentur: Wałęsy, Kwaśniewskiego, Kaczyńskiego i Komorowskiego. Przypomina najważniejsze konflikty ostatniego dwudziestolecia i mierzy się z najbardziej aktualnymi problemami.
„Najtrudniej było mi pisać te ostatnie fragmenty książki, bo trzeba się było uwolnić od dychotomicznego spojrzenia, od narracji dwóch głównych formacji politycznych, które zdominowały polską scenę polityczną; mam na myśli narrację platformerską i pisowską” – powiedział PAP Dudek.
Historyk przyznał, że najtrudniejszy do opisania był dla niego podrozdział o katastrofie smoleńskiej.
„To było przecież apogeum emocji politycznych. Sposób, w jaki to opisałem, odbiega od tego, co zazwyczaj słyszymy w tych dwóch narracjach (PO i PiS). Ja się ustawiam z boku, tzn. nie przesądzam absolutnie przyczyn katastrofy smoleńskiej” – mówi autor.
„Natomiast wprowadzam w ogóle pojęcie podziału posmoleńskiego, mieliśmy podział postkomunistyczny, postsolidarnościowy, teraz mamy posmoleński. To trzeci wielki temat dzielący polityków i będzie obecny przez długie lata” – uważa historyk.
Według Dudka, konflikt PO-PiS jest kontynuacją podziału postsolidarnościowego, który zaznaczył się w obozie Solidarności w 1990 roku. Na pytanie, czy podział posmoleński nie jest tożsamy z podziałem postsolidarnościowym, historyk odpowiada, że jeżeli wczytać się w wypowiedzi niektórych polityków lewicy, np. Włodzimierza Cimoszewicza, to można znaleźć w nich bardzo krytyczny stosunek do polityki rządu Tuska wobec sprawy katastrofy.
„To pokazuje, że sprawa smoleńska, choć obecnie wydaje się zdominowana przez PiS, będzie też w przyszłości wykorzystywana przez lewicę. Oczywiście jej politycy nie będą mówić o spisku czy zamachu, ale o błędach rządu PO już po katastrofie” – przekonuje politolog.
„Gdyby dać fragment z mojej książki o katastrofie do przeczytania politykom, to obie strony (PO i PiS) byłyby niezadowolone, bo ja idę w poprzek tych podziałów, uważam, że w Polsce można mieć jeszcze zdanie odrębne od tych dwóch głównych, dominujących nurtów” – uznał Dudek.
Zgodnie ze słowem wstępnym „Historia Polityczna Polski 1989–2012”, ma służyć przypomnieniu wydarzeń po 1989 roku.
„Dzięki tym kontekstom można zrozumieć współczesną scenę polityczną. [...] Wyrosło już całe pokolenie Polaków, dla których ostatnia dekada XX wieku i początek nowego wieku stanowią już tylko historię. To politycy wywodzący się z tego pokolenia będą stopniowo przejmować ster rządów i im właśnie dedykuję tę pracę” – napisał Dudek.
Okładka „Historii Politycznej” to fotografia z 1992 r. przedstawiająca Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego, uśmiechniętych, ściskających sobie prawice.
„Przewrotne jest to zdjęcie na okładce pokazujące dwóch polityków, którzy symbolizują i nadają ton naszemu współczesnemu życiu politycznemu. Dziś się by ich nie dało tak pewnie sfotografować, ale warto pamiętać, że zrobiono je 5 czerwca 1992 roku, nazajutrz po obaleniu rządu Olszewskiego, gdy Kaczyński i Tusk grali przeciwko sobie bardzo ostro. Jeden bronił, drugi obalał” – przypomniał historyk.
Zdaniem Dudka to „przewrotne zdjęcie” wskazuje na element teatru, jaki od zawsze jest obecny w polityce. Przed wejściem do studia telewizyjnego politycy pozostają często w zupełnie innych relacjach niż na wizji. „Tam, gdzie nie ma kamer, np. w komisjach sejmowych, ta polityka nie jest taka straszna, jest bardziej konstruktywna, poważna, nie ma tej telewizyjnej demagogii” – powiedział Dudek.
Zgodnie z tym, co jest napisane w „Historii Politycznej”, nie można zrozumieć współczesnej sceny politycznej bez tego, co działo się na niej od ponad dwudziestu lat. Jak przyznał Dudek należy unikać w pracach historycznych łatwych ocen.
„Ja mam bardziej centro-prawicowe spojrzenie, ale nie partyjne. I nie wmawiam nikomu, że moja książka jest apolityczna. Ona jest apartyjna. Apolityczność jest utopią, natomiast apartyjność jest możliwa, choć trudna” – powiedział PAP politolog.
„Historia Polityczna Polski 1989–2012” to czwarte „wcielenie” publikacji prof. Dudka dotyczących Polski po przełomie 1989 roku. Pierwszą publikacją z serii była książka „Pierwsze lata III Rzeczpospolitej”.
Jak tłumaczy naukowiec: „Ta książka jest trochę jak drzewo, ma wiele słojów, ja do niej po prostu dokładam. Oczywiście trochę rzeczy usuwam, np. szczegółowe opisy kampanii wyborczych. Doszło jednak całe mnóstwo szczegółów, a całkowicie nowe są rozdziały dotyczące rządów PiS i PO”.
Marianna Lutomska (PAP) / dzieje.pl
„Najtrudniej było mi pisać te ostatnie fragmenty książki, bo trzeba się było uwolnić od dychotomicznego spojrzenia, od narracji dwóch głównych formacji politycznych, które zdominowały polską scenę polityczną; mam na myśli narrację platformerską i pisowską” – powiedział PAP Dudek.
Historyk przyznał, że najtrudniejszy do opisania był dla niego podrozdział o katastrofie smoleńskiej.
„To było przecież apogeum emocji politycznych. Sposób, w jaki to opisałem, odbiega od tego, co zazwyczaj słyszymy w tych dwóch narracjach (PO i PiS). Ja się ustawiam z boku, tzn. nie przesądzam absolutnie przyczyn katastrofy smoleńskiej” – mówi autor.
„Natomiast wprowadzam w ogóle pojęcie podziału posmoleńskiego, mieliśmy podział postkomunistyczny, postsolidarnościowy, teraz mamy posmoleński. To trzeci wielki temat dzielący polityków i będzie obecny przez długie lata” – uważa historyk.
Według Dudka, konflikt PO-PiS jest kontynuacją podziału postsolidarnościowego, który zaznaczył się w obozie Solidarności w 1990 roku. Na pytanie, czy podział posmoleński nie jest tożsamy z podziałem postsolidarnościowym, historyk odpowiada, że jeżeli wczytać się w wypowiedzi niektórych polityków lewicy, np. Włodzimierza Cimoszewicza, to można znaleźć w nich bardzo krytyczny stosunek do polityki rządu Tuska wobec sprawy katastrofy.
„To pokazuje, że sprawa smoleńska, choć obecnie wydaje się zdominowana przez PiS, będzie też w przyszłości wykorzystywana przez lewicę. Oczywiście jej politycy nie będą mówić o spisku czy zamachu, ale o błędach rządu PO już po katastrofie” – przekonuje politolog.
„Gdyby dać fragment z mojej książki o katastrofie do przeczytania politykom, to obie strony (PO i PiS) byłyby niezadowolone, bo ja idę w poprzek tych podziałów, uważam, że w Polsce można mieć jeszcze zdanie odrębne od tych dwóch głównych, dominujących nurtów” – uznał Dudek.
Zgodnie ze słowem wstępnym „Historia Polityczna Polski 1989–2012”, ma służyć przypomnieniu wydarzeń po 1989 roku.
„Dzięki tym kontekstom można zrozumieć współczesną scenę polityczną. [...] Wyrosło już całe pokolenie Polaków, dla których ostatnia dekada XX wieku i początek nowego wieku stanowią już tylko historię. To politycy wywodzący się z tego pokolenia będą stopniowo przejmować ster rządów i im właśnie dedykuję tę pracę” – napisał Dudek.
Okładka „Historii Politycznej” to fotografia z 1992 r. przedstawiająca Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego, uśmiechniętych, ściskających sobie prawice.
„Przewrotne jest to zdjęcie na okładce pokazujące dwóch polityków, którzy symbolizują i nadają ton naszemu współczesnemu życiu politycznemu. Dziś się by ich nie dało tak pewnie sfotografować, ale warto pamiętać, że zrobiono je 5 czerwca 1992 roku, nazajutrz po obaleniu rządu Olszewskiego, gdy Kaczyński i Tusk grali przeciwko sobie bardzo ostro. Jeden bronił, drugi obalał” – przypomniał historyk.
Zdaniem Dudka to „przewrotne zdjęcie” wskazuje na element teatru, jaki od zawsze jest obecny w polityce. Przed wejściem do studia telewizyjnego politycy pozostają często w zupełnie innych relacjach niż na wizji. „Tam, gdzie nie ma kamer, np. w komisjach sejmowych, ta polityka nie jest taka straszna, jest bardziej konstruktywna, poważna, nie ma tej telewizyjnej demagogii” – powiedział Dudek.
Zgodnie z tym, co jest napisane w „Historii Politycznej”, nie można zrozumieć współczesnej sceny politycznej bez tego, co działo się na niej od ponad dwudziestu lat. Jak przyznał Dudek należy unikać w pracach historycznych łatwych ocen.
„Ja mam bardziej centro-prawicowe spojrzenie, ale nie partyjne. I nie wmawiam nikomu, że moja książka jest apolityczna. Ona jest apartyjna. Apolityczność jest utopią, natomiast apartyjność jest możliwa, choć trudna” – powiedział PAP politolog.
„Historia Polityczna Polski 1989–2012” to czwarte „wcielenie” publikacji prof. Dudka dotyczących Polski po przełomie 1989 roku. Pierwszą publikacją z serii była książka „Pierwsze lata III Rzeczpospolitej”.
Jak tłumaczy naukowiec: „Ta książka jest trochę jak drzewo, ma wiele słojów, ja do niej po prostu dokładam. Oczywiście trochę rzeczy usuwam, np. szczegółowe opisy kampanii wyborczych. Doszło jednak całe mnóstwo szczegółów, a całkowicie nowe są rozdziały dotyczące rządów PiS i PO”.
Marianna Lutomska (PAP) / dzieje.pl