Pierwsze europejskie poselstwo
w Karakorum – Benedykt Polak
na dworze wielkiego chana
czas czytania:
Kilkaset lat przed erą wielkich podróżników i odkryć geograficznych polski zakonnik wyruszył z polecenia papieża w długą i niebezpieczną misję. Jej celem było nawiązanie stosunków dyplomatycznych z władcą imperium mongolskiego, wielkim chanem Gujukiem.
Wiek XIII był dla Europy czasem wielkich wyzwań zewnętrznych. Państwa łacińskie w Outremer chyliły się ku upadkowi, a kolejne wyprawy krzyżowe nie były w stanie powstrzymać rosnącego zagrożenia ze strony sułtanatu Ajjubidów. Znajdująca się w rękach chrześcijan od 1229 r. na mocy traktatu w Jaffie Jerozolima została zdobyta i splądrowana w sierpniu 1244 r. Z kolei w październiku tego roku Saraceni zadali łacinnikom miażdżącą klęskę w bitwie pod La Forbie. Widmo nieuchronnego końca obecności chrześcijan w Ziemi Świętej skłoniło europejskich przywódców do poszukiwania nowych rozwiązań.
Bitwa pod Legnicą na miedziorycie Matthäusa Meriana Starszego pt. „Wielka klęska chrześcijan pobitych przez Tatarów”, 1630 r. (Wikimedia Commons)
Mongołowie: nowe zagrożenie
W 1206 r. koczownicze plemiona, zamieszkujące mongolskie stepy, zostały zjednoczone przez Temudżyna, syna jednego z wielu lokalnych wodzów. Przyjąwszy tytuł Czyngis-chana, rozpoczął szybką i agresywną ekspansję terytorialną, którą kontynuowali jego następcy.
Do 1240 r. stepowi wojownicy zdołali podbić Ruś Kijowską, zdobywając i plądrując Kijów. Kolejny cios spadł na Europę Środkową. 9 kwietnia 1241 r. polskie siły, dowodzone przez księcia Henryka II Pobożnego, zostały pokonane w bitwie pod Legnicą. Dwa dni później w bitwie na równinie Mohi Mongołom uległy węgierskie siły króla Beli IV. Napotykając większy lub mniejszy opór, mongolskiego zagony dotarły na tereny Austrii, Czech i Polski, aż do marchii łużyckiej i miśnieńskiej na zachodzie. Mongolską ekspansję na zachód powstrzymała ostatecznie śmierć wielkiego chana Ugedeja. Pod koniec stulecia Mongołowie stworzyli największe imperium lądowe w historii, rozciągające się od Pacyfiku do Morza Śródziemnego.
Do 1240 r. stepowi wojownicy zdołali podbić Ruś Kijowską, zdobywając i plądrując Kijów. Kolejny cios spadł na Europę Środkową. 9 kwietnia 1241 r. polskie siły, dowodzone przez księcia Henryka II Pobożnego, zostały pokonane w bitwie pod Legnicą. Dwa dni później w bitwie na równinie Mohi Mongołom uległy węgierskie siły króla Beli IV. Napotykając większy lub mniejszy opór, mongolskiego zagony dotarły na tereny Austrii, Czech i Polski, aż do marchii łużyckiej i miśnieńskiej na zachodzie. Mongolską ekspansję na zachód powstrzymała ostatecznie śmierć wielkiego chana Ugedeja. Pod koniec stulecia Mongołowie stworzyli największe imperium lądowe w historii, rozciągające się od Pacyfiku do Morza Śródziemnego.
Śmiertelni wrogowie czy potężni sprzymierzeńcy?
Znani w Europie jako Tatarzy (z łac. Tartarum), Mongołowie budzili zarówno strach, jak i ciekawość. Jednakże nie tylko chrześcijańska Europa musiała zmierzyć się z nowym zagrożeniem. Znacząco oddaje to fragment kroniki Mateusza z Paryża, angielskiego benedyktyna:
[…] posłańcy muzułmanów byli zwykle wysyłani do króla Franków, ogłaszając i wyjaśniając bardzo szczegółowo […], że rasa potwornych i nieludzkich ludzi wyłoniła się zza północnych gór i zagarnęli rozległe i bogate ziemie Wschodu, splądrowali wielkie Węgry […]. Dlatego ten muzułmański posłaniec […], który przybył do króla Galii, miał ogłosić takie rzeczy ze strony zgromadzenia wschodniego i prosić o pomoc mieszkańców Zachodu, aby mogli lepiej stłumić wściekłość Tatarów. […] przybył [posłaniec] powiedzieć królowi [Anglii], że jeśli oni sami nie wytrzymają ataku, to Europa również zostanie spustoszona, zgodnie z powiedzeniem: twoje mury płoną, gdy płonie twój sąsiad.
Do sugerowanego we fragmencie kroniki sojuszu muzułmańsko-chrześcijańskiego nigdy nie doszło. W Europie narodziła się za to inna koncepcja, która zakładała wspólną walkę pogańskich Mongołów i chrześcijańskiego Zachodu przeciwko muzułmańskim Ajjubidom. Głównym autorem i inicjatorem tego niespodziewanego planu był sam papież Innocenty IV. W marcu 1245 r. biskup Rzymu sporządził dwa listy do władcy imperium mongolskiego: Cum non solum i Dei patris immensa. Pierwszy był apelem o zaprzestanie wrogich działań i zapewnieniem o pokojowych zamiarach. Drugi zaś był wykładem wiary chrześcijańskiej i zachęcał do przyjęcia chrztu. Papieżowi pozostało jedynie wybrać poselstwo.
Benedykt Polak
i poselstwo do wielkiego chana
Chcąc zmaksymalizować szansę na to, by chociaż jeden z listów osiągnął cel, Innocenty IV zdecydował się na wysłanie dwóch osobnych poselstw. Wyprawa mająca dostarczyć Dei patris immensa prawdopodobne nigdy nie opuściła Europy, lecz drugie poselstwo, uposażone w list Cum non solum, spisało się znacznie lepiej. Na jego czele stanął Giovanni da Pian del Carpine, sześćdziesięciotrzyletni franciszkanin i legat papieski, a towarzyszył mu zakonnik o imieniu Stefan z Czech. W takim składzie duchowni wyruszyli z Lyonu do Pragi. Po krótkim pobycie na dworze króla Czech, Wacława I, poselstwo udało się w dalszą drogę, kierując się w stronę Polski, gdzie we Wrocławiu ugościł ich Bolesław II Rogatka. Według relacji legata, śląski książę ciepło przyjął posłów.
Tam też dołączyło do del Carpine i Czecha dwóch nowych towarzyszy. Jednym z nich był nieznanego imienia i pochodzenia C. de Birdia, a drugim – Benedykt Polak. Polski franciszkanin okazał się bardzo cennym nabytkiem, ze względu na swoją biegłą znajomość języka staroruskiego i być może mongolskiego, którego mógł się nauczyć od mongolskich jeńców, schwytanych w 1241 r. w wygranej przez polskie siły bitwie pod Raciborzem.
Tam też dołączyło do del Carpine i Czecha dwóch nowych towarzyszy. Jednym z nich był nieznanego imienia i pochodzenia C. de Birdia, a drugim – Benedykt Polak. Polski franciszkanin okazał się bardzo cennym nabytkiem, ze względu na swoją biegłą znajomość języka staroruskiego i być może mongolskiego, którego mógł się nauczyć od mongolskich jeńców, schwytanych w 1241 r. w wygranej przez polskie siły bitwie pod Raciborzem.
Ruś: pod mongolskim jarzmem
Wzmocnione liczebnie poselstwo kontynuowało wyprawę. Im dalej poruszali się na wschód, tym więcej dowiadywali się o potencjalnym sojuszniku. W czasie pobytu na dworze Konrada I Mazowieckiego zakonnicy zostali poinformowani, że przed przybyciem na dwór chana powinni wyposażyć się w odpowiednie dary, np. skóry zwierząt. Po opuszczeniu polskich ziem poselstwo, prowadzone przez lokalnych przewodników, wkroczyło na podbitą przez Mongołów Ruś. Z początkiem 1246 r. Benedykt Polak i jego towarzysze dotarli do spustoszonego Kijowa. Del Carpine relacjonował:
Wędrując po tej krainie, natknęliśmy się na niezliczone czaszki i kości trupów leżące na ziemi. [Kijów] był bardzo dużym i gęsto zaludnionym miastem, ale teraz został prawie zrujnowany, ponieważ obecnie jest tam zaledwie dwieście domów, a mieszkańcy są trzymani w całkowitej niewoli.
Tam posłowie rozdali część darów, otrzymali też mongolskie konie przyzwyczajone do długiej jazdy po surowych stepach. Po dwudziestu dniach podróży dotarli do Kaniowa, pełniącego funkcję administracyjnej stolicy tej prowincji imperium, a stamtąd – do miasta Kachowka. W dalszą drogę wyruszyła już tylko trójka posłów, gdyż Stefan z Czech zrezygnował z uczestnictwa w wyprawie.
Benedykt Polak i Złota Orda
Na początku kwietnia trzech posłów udało się w kierunku dolnego biegu Wołgi, gdzie stanęli przed obliczem Batu, wodza Złotej Ordy. Zakonnicy obdarowali namiestnika zachodniej części imperium mongolskiego, a następnie przedstawili mu treść listu. W dalszą trasę wyjechało już tylko dwóch podróżników. Del Carpine i Benedykt Polak ruszyli do Karakorum w towarzystwie mongolskiej eskorty, a C. de Birdia został w obozie Batu, gdzie czekał na powrót towarzyszy. Jak czytamy w relacji papieskiego legata:
W dzień Wielkanocy, zmówiwszy modlitwy i zjadliwszy postne śniadanie, w towarzystwie dwóch przypisanych nam Tatarów, wyruszyliśmy pełni łez, nie wiedząc, czy idziemy na śmierć, czy przeżyjemy.
Zakonnicy wkroczyli na równiny Wielkiego Stepu. Dzięki wsparciu mongolskiej eskorty poruszali się bardzo szybko i stosunkowo bezpiecznie. Jechali wzdłuż doliny rzeki Syr-daria, docierając do granic zniszczonego przez Mongołów imperium chorezmijskiego. Minąwszy jezioro Bałchasz, kierowali się wzdłuż górskiego pasma Tienszan, aż dotarli do granic Mongolii. Po przeszło trzymiesięcznej podróży, 22 lipca 1246 r. Benedykt Polak i del Carpine osiągnęli cel, jakim było Karakorum – stolica imperium mongolskiego.
Karakorum: Benedykt Polak przed obliczem wielkiego chana
Posłowie Innocentego IV znaleźli się w Karakorum w bardzo niefortunnym momencie. Zmarł wielki chan Ugedej i w mieście zebrał się tzw. wielki kurułtaj – zebranie mongolskich wodzów, w czasie którego wybierany jest nowy chan. Ostatecznie został nim Gujuk, najstarszy syn zmarłego władcy. Wielkie wydarzenie i towarzyszące temu ceremonie nieoczekiwanie przedłużyły pobyt Europejczyków w stolicy, lecz dały im możliwość głębszego rozeznania i nawiązania kontaktów z gośćmi, którzy przybyli na uroczystą intronizację wielkiego chana.
Nowy chan potraktował posłów z Zachodu lekceważąco. Franciszkanom kazano długo czekać na audiencję i przyznano im głodowe racje żywnościowe. Wycieńczonych podróżnych uratował niejaki Kuźma, pochodzący z Rusi złotnik, który cieszył się sympatią Gujuka. Benedyktowi Polakowi i legatowi papieskiemu dane było wziąć udział w odbywającej się 24 sierpnia 1246 r. uroczystej intronizacji: „A gdy tam przybyliśmy, zobaczyliśmy rozbity ogromny namiot z delikatnego białego sukna, który według naszej oceny był tak wielki, że mogło w nim stanąć więcej niż dwa tysiące ludzi”.
Audiencji dostąpili dopiero 11 listopada. Chan wysłuchał treści poselstwa, a następnie przekazał własną odpowiedź w formie listu napisanego w czterech językach: mongolskim, perskim, tureckim i po łacinie. Jego treść była dla ludzi papieża co najmniej rozczarowująca. Gujuk odmówił przyjęcia chrześcijaństwa i zagroził: „Musicie osobiście przybyć ze swoimi królami, wszyscy razem, bez wyjątku, aby oddać nam służbę i złożyć nam hołd. Tylko wtedy uznamy waszą uległość. A jeśli nie wykonacie rozkazu Boga i sprzeciwicie się naszym rozkazom, uznamy was za naszych wrogów”.
Nowy chan potraktował posłów z Zachodu lekceważąco. Franciszkanom kazano długo czekać na audiencję i przyznano im głodowe racje żywnościowe. Wycieńczonych podróżnych uratował niejaki Kuźma, pochodzący z Rusi złotnik, który cieszył się sympatią Gujuka. Benedyktowi Polakowi i legatowi papieskiemu dane było wziąć udział w odbywającej się 24 sierpnia 1246 r. uroczystej intronizacji: „A gdy tam przybyliśmy, zobaczyliśmy rozbity ogromny namiot z delikatnego białego sukna, który według naszej oceny był tak wielki, że mogło w nim stanąć więcej niż dwa tysiące ludzi”.
Audiencji dostąpili dopiero 11 listopada. Chan wysłuchał treści poselstwa, a następnie przekazał własną odpowiedź w formie listu napisanego w czterech językach: mongolskim, perskim, tureckim i po łacinie. Jego treść była dla ludzi papieża co najmniej rozczarowująca. Gujuk odmówił przyjęcia chrześcijaństwa i zagroził: „Musicie osobiście przybyć ze swoimi królami, wszyscy razem, bez wyjątku, aby oddać nam służbę i złożyć nam hołd. Tylko wtedy uznamy waszą uległość. A jeśli nie wykonacie rozkazu Boga i sprzeciwicie się naszym rozkazom, uznamy was za naszych wrogów”.
Powrót
Niezależnie od treści odpowiedzi Gujuka cel misji Benedykta Polaka i del Carpine został osiągnięty. Papieżowi udało się nawiązać stosunki dyplomatyczne z władcą imperium mongolskiego. Nie zwlekając, posłowie wyruszyli w podróż powrotną. Szczęśliwie zebrali po drodze resztę towarzyszy i cała czwórka wróciła do Europy. W listopadzie 1247 r. legat i polski zakonnik udali się do papieża, któremu przekazali listowną odpowiedź Gujuk-chana. Następnie Benedykt wrócił do Polski. W 1252 r. znajdujemy go w randze gwardiana zakonu braci mniejszych jako świadka cudu w procesie kanonizacyjnym biskupa Stanisława ze Szczepanowa.
Relacje posłów – w tym pisana przez Benedykta Polaka De Itinere Fratrum Minorum ad Tartaros – stały się bezcennym źródłem wiedzy o imperium mongolskim, ludach je zamieszkujących oraz ich zwyczajach, co pozwoliło Europejczykom lepiej zrozumieć Mongołów i skuteczniej się z nimi porozumiewać.
Relacje posłów – w tym pisana przez Benedykta Polaka De Itinere Fratrum Minorum ad Tartaros – stały się bezcennym źródłem wiedzy o imperium mongolskim, ludach je zamieszkujących oraz ich zwyczajach, co pozwoliło Europejczykom lepiej zrozumieć Mongołów i skuteczniej się z nimi porozumiewać.
Jędrzej Gumiński
Źródła
· Mateusz z Paryża, Monachi Sancti Albani. Cronica Majora, red. H. R. Luard, London 1872
· Michot Yahya, Ibn Taymiyya. Textes Spirituels I-XVI, Oxford 2002
· The texts and versions of John de Piano Carpini and William de Rubruquis, red. C. R. Beazley, London 1903
· Michot Yahya, Ibn Taymiyya. Textes Spirituels I-XVI, Oxford 2002
· The texts and versions of John de Piano Carpini and William de Rubruquis, red. C. R. Beazley, London 1903
Literatura
· Atwood Christopher P., Encyclopedia of Mongolia and the Mongol Empire, wyd. Facts on File, New York 2004
· Fiaschetti Francesca, Diplomacy in the Age of Mongol Globalization, „Eurasian Studies” t. XVII, 2019
· Jackson Peter, The Mongols and Europe, [w:] The New Cambridge Medieval History, Volume 5 c.1198–c.1300, red. D. Abulafia, wyd. Cambridge University Press, Cambridge 1999
· Tenże, The Mongols and the West: 1221–1410, wyd. Longman, Harlow 2005
· Runciman Stevens, A History of the Crusades III: The Kingdom of Accre and the Later Crusades, wyd. Penguin Books, London 2016
· Saunders John J., The History of the Mongol Conquests, wyd. University of Pennsylvania Press, Philadelphia 2001
· Spotkanie dwóch światów. Stolica Apostolska a świat mongolski w połowie XIII wieku. Relacje powstałe w związku z misją Jana di Piano Carpiniego do Mongołów, red. J. Strzelczyk, wyd. Abos, Poznań 1993
· Fiaschetti Francesca, Diplomacy in the Age of Mongol Globalization, „Eurasian Studies” t. XVII, 2019
· Jackson Peter, The Mongols and Europe, [w:] The New Cambridge Medieval History, Volume 5 c.1198–c.1300, red. D. Abulafia, wyd. Cambridge University Press, Cambridge 1999
· Tenże, The Mongols and the West: 1221–1410, wyd. Longman, Harlow 2005
· Runciman Stevens, A History of the Crusades III: The Kingdom of Accre and the Later Crusades, wyd. Penguin Books, London 2016
· Saunders John J., The History of the Mongol Conquests, wyd. University of Pennsylvania Press, Philadelphia 2001
· Spotkanie dwóch światów. Stolica Apostolska a świat mongolski w połowie XIII wieku. Relacje powstałe w związku z misją Jana di Piano Carpiniego do Mongołów, red. J. Strzelczyk, wyd. Abos, Poznań 1993