Ksiądz Piotr Ściegienny
czas czytania:
Chłopski rewolucjonista w sutannie
Ksiądz Piotr Ściegienny, urodzony na samym początku XIX stulecia, był jednym z pierwszych inteligentów pochodzenia chłopskiego na ziemiach polskich.
Na tak zwanym wiecu w Krajnie pod Kielcami w czwartek 24 października 1844 r. ksiądz Piotr Ściegienny wezwał miejscowych chłopów do walki z uciskiem:
„Bracia czy wam bieda? Nie dajcie się biedzie i brońcie się jej. Bijcie, zabijajcie nieprzyjaciół waszych; mordujcie urzędników, którzy was uciskają i krew waszą wysysają”.
Choć utarło się widzieć w tym wydarzeniu wielkie rewolucyjne zgromadzenie, tak naprawdę brało w nim udział tylko kilkunastu (najwyżej trzydziestu) miejscowych chłopów, którzy wysłuchawszy szanowanego kapłana rozeszli się do domów nie podjąwszy żadnych dalszych kroków. Jedynym wyjątkiem był Walenty Janic, który natychmiast poinformował o całym zdarzeniu służby policyjne, tak że gdy zawiedziony brakiem zdecydowanego odzewu włościan ksiądz Ściegienny wrócił następnego dnia do Kielc, był już poszukiwany i o godzinie szóstej po południu został zatrzymany na ulicy.
Ksiądz Piotr Ściegienny, urodzony na samym początku stulecia, był jednym z pierwszych inteligentów pochodzenia chłopskiego na ziemiach polskich. Wpierw chciał zostać urzędnikiem, jednak ostatecznie z przyczyn materialnych (przez całe życie starał się wspierać swych ubogich rodziców) zmuszony był zrezygnować z tego zamysłu i wstąpił do Zakonu Pijarów, w którym pozostał aż do jego likwidacji po powstaniu listopadowym. Sam zresztą był aktywnie zaangażowany jako duchowny w działalność patriotyczną w czasie wojny polsko-rosyjskiej 1831 r. W latach trzydziestych nawiązał kontakty z przedstawicielami środowisk radykalnych z Warszawy i Lubelszczyzny, m. in. z Celsem Lewickim czy tajemniczym, do dziś nie zidentyfikowanym przez badaczy, Falińskim. Dzięki temu miał dostęp do zakazanej literatury wydawanej przez środowiska emigracyjne we Francji i Belgii: broszur TDP, dzieł Lelewela, Mickiewicza czy Lammenais’go. Nie ma jednak przekonujących dowodów na jego udział w szerszej konspiracji mającej na celu wywołanie ogólnokrajowego powstania, za to od początku lat czterdziestych zaczęła się wokół niego tworzyć organizacja spiskowa, obejmująca Radom, Lublin i Kielce. Działała ona dwutorowo: z jednej strony konstruowana była tradycyjna szlachecko-mieszczańska konspiracja powstańcza, z drugiej zaś ksiądz Ściegienny, będący wikarym we wsiach Wilkołazie, a następnie Chodlu, prowadził poprzez pisma i kazania agitację wśród chłopów, których starał się przekonać za pomocą tradycyjnego języka nauki religijnej do podjęcia walki z niesprawiedliwością społeczną, przedstawianą przezeń jako wypaczenie nauki Chrystusa.
Mimo archaicznych środków perswazyjnych dostosowanych do potrzeb i oczekiwań wiejskiego odbiorcy (jedno z jego pism miało być np. listem papieskim do chłopów polskich), sama treść programu księdza Ściegiennego była dość nowoczesna. Nie obiecywał on swym odbiorcom rychłego nadejścia paruzji, kończącej epokę niesprawiedliwości, lecz wzywał ich do powstania i przejęcia władzy politycznej. W akcji tej mieli wziąć udział wszyscy przedstawiciele klas niższych, także np. żołnierze rosyjscy, gdyż, jak twierdził ksiądz Ściegienny, „bliźnim naszym jest każdy człowiek, czy katolik czy żyd, czy Polak czy Rusin, czy Moskal czy Niemiec” W wyniku tego przewrotu miał zostać powołany do życia federacyjny organizm państwowy o nazwie Wszechwładztwo Słowian, złożony z identycznych wspólnot osadniczych, których strukturę ksiądz Ściegienny opisał z dokładnością przywodzącą na myśl falanstery Fouriera. Państwo to miało obejmować wszystkie kraje słowiańskie i prowadzić całkowicie pokojową politykę. Armia miała istnieć tylko w okresie początkowym w celu obrony przed najazdami innych mniej oświeconych społeczeństw, zaś walutą miały być monety o czysto umownej wartości, ozdobione przedstawieniem dwu ściśniętych dłoni „z tym prostym napisem: Miła zgoda pokój czyni; z drugiej strony wartość pieniądza z napisem wokoło: Co tobie nie miło, tego drugiemu nie czyń”.
Skupiona wokół księdza Ściegiennego szlachecko-mieszczańska organizacja spiskowa została rozbita z powodu denuncjacji na początku trzeciej dekady października 1844 r. i nie zdążyła nawet rozpocząć akcji powstańczej. Próba poderwania do walki chłopów także nie przyniosła efektu i w konsekwencji większość uczestników konspiracji została przez władze Królestwa zatrzymana. Po trwających ponad rok dochodzeniach skazano dwadzieścia cztery osoby (ponadto czterech podsądnych zmarło podczas śledztwa).
Sam ksiądz Ściegienny skazany został na śmierć przez powieszenie, ale na szafocie w Kielcach 7 maja 1846 r. oznajmiono mu, że karę tę zamieniono na katorgę. Odbył ją w Zakładach Aleksandrowskich w okręgu nerczyńskim, gdzie przewodził organizacji samopomocowej Ogół Polskich Zesłańców. Po około dziesięciu latach został zwolniony z katorgi i w 1856 r. osiedlił się w Permie, skąd władze rosyjskie pozwoliły mu wrócić do Królestwa Polskiego dopiero w r. 1871. Na siedem lat przed śmiercią przywrócono mu godność kapłańską, odebraną przez sąd duchowny w kwietniu r. 1846.
Utopijność, naiwne, choć szlachetne intencje, oderwanie od realiów, brak gruntownego wykształcenia, a co za tym idzie brak wiedzy na wiele tematów, a także budowanie wizji społecznej w oparciu przede wszystkim o religijno-moralne przesłanki, były tym, co najogólniej charakteryzowało wizjonerstwo Piotra Ściegiennego. Ten nurt stał się potem szczególnie popularny w Rosji, gdzie socjalistyczne w duchu poglądy często mieszały się z religią i znajdywały posłuch wśród niepiśmiennego chłopstwa. Działalność Piotra Ściegiennego niejako zapowiadała późniejsze gwałtowne ruchy rewolucyjne XIX wieku. Chłopi – najliczniejsza grupa ludności – zaczynali interesować się polityką.
Ksiądz Ściegienny zmarł w r. 1890 w Lublinie. Pamięć o nim zachowali kieleccy włościanie, w których folklorze muzycznym w okresie międzywojennym zanotowano około dwudziestu pieśni na jego temat. Jego grób zaś stał się miejscem zebrań i manifestacji lubelskim socjalistów przed I wojną światową.
Tomasz Hen
Ksiądz Piotr Ściegienny, urodzony na samym początku stulecia, był jednym z pierwszych inteligentów pochodzenia chłopskiego na ziemiach polskich. Wpierw chciał zostać urzędnikiem, jednak ostatecznie z przyczyn materialnych (przez całe życie starał się wspierać swych ubogich rodziców) zmuszony był zrezygnować z tego zamysłu i wstąpił do Zakonu Pijarów, w którym pozostał aż do jego likwidacji po powstaniu listopadowym. Sam zresztą był aktywnie zaangażowany jako duchowny w działalność patriotyczną w czasie wojny polsko-rosyjskiej 1831 r. W latach trzydziestych nawiązał kontakty z przedstawicielami środowisk radykalnych z Warszawy i Lubelszczyzny, m. in. z Celsem Lewickim czy tajemniczym, do dziś nie zidentyfikowanym przez badaczy, Falińskim. Dzięki temu miał dostęp do zakazanej literatury wydawanej przez środowiska emigracyjne we Francji i Belgii: broszur TDP, dzieł Lelewela, Mickiewicza czy Lammenais’go. Nie ma jednak przekonujących dowodów na jego udział w szerszej konspiracji mającej na celu wywołanie ogólnokrajowego powstania, za to od początku lat czterdziestych zaczęła się wokół niego tworzyć organizacja spiskowa, obejmująca Radom, Lublin i Kielce. Działała ona dwutorowo: z jednej strony konstruowana była tradycyjna szlachecko-mieszczańska konspiracja powstańcza, z drugiej zaś ksiądz Ściegienny, będący wikarym we wsiach Wilkołazie, a następnie Chodlu, prowadził poprzez pisma i kazania agitację wśród chłopów, których starał się przekonać za pomocą tradycyjnego języka nauki religijnej do podjęcia walki z niesprawiedliwością społeczną, przedstawianą przezeń jako wypaczenie nauki Chrystusa.
Mimo archaicznych środków perswazyjnych dostosowanych do potrzeb i oczekiwań wiejskiego odbiorcy (jedno z jego pism miało być np. listem papieskim do chłopów polskich), sama treść programu księdza Ściegiennego była dość nowoczesna. Nie obiecywał on swym odbiorcom rychłego nadejścia paruzji, kończącej epokę niesprawiedliwości, lecz wzywał ich do powstania i przejęcia władzy politycznej. W akcji tej mieli wziąć udział wszyscy przedstawiciele klas niższych, także np. żołnierze rosyjscy, gdyż, jak twierdził ksiądz Ściegienny, „bliźnim naszym jest każdy człowiek, czy katolik czy żyd, czy Polak czy Rusin, czy Moskal czy Niemiec” W wyniku tego przewrotu miał zostać powołany do życia federacyjny organizm państwowy o nazwie Wszechwładztwo Słowian, złożony z identycznych wspólnot osadniczych, których strukturę ksiądz Ściegienny opisał z dokładnością przywodzącą na myśl falanstery Fouriera. Państwo to miało obejmować wszystkie kraje słowiańskie i prowadzić całkowicie pokojową politykę. Armia miała istnieć tylko w okresie początkowym w celu obrony przed najazdami innych mniej oświeconych społeczeństw, zaś walutą miały być monety o czysto umownej wartości, ozdobione przedstawieniem dwu ściśniętych dłoni „z tym prostym napisem: Miła zgoda pokój czyni; z drugiej strony wartość pieniądza z napisem wokoło: Co tobie nie miło, tego drugiemu nie czyń”.
Skupiona wokół księdza Ściegiennego szlachecko-mieszczańska organizacja spiskowa została rozbita z powodu denuncjacji na początku trzeciej dekady października 1844 r. i nie zdążyła nawet rozpocząć akcji powstańczej. Próba poderwania do walki chłopów także nie przyniosła efektu i w konsekwencji większość uczestników konspiracji została przez władze Królestwa zatrzymana. Po trwających ponad rok dochodzeniach skazano dwadzieścia cztery osoby (ponadto czterech podsądnych zmarło podczas śledztwa).
Sam ksiądz Ściegienny skazany został na śmierć przez powieszenie, ale na szafocie w Kielcach 7 maja 1846 r. oznajmiono mu, że karę tę zamieniono na katorgę. Odbył ją w Zakładach Aleksandrowskich w okręgu nerczyńskim, gdzie przewodził organizacji samopomocowej Ogół Polskich Zesłańców. Po około dziesięciu latach został zwolniony z katorgi i w 1856 r. osiedlił się w Permie, skąd władze rosyjskie pozwoliły mu wrócić do Królestwa Polskiego dopiero w r. 1871. Na siedem lat przed śmiercią przywrócono mu godność kapłańską, odebraną przez sąd duchowny w kwietniu r. 1846.
Utopijność, naiwne, choć szlachetne intencje, oderwanie od realiów, brak gruntownego wykształcenia, a co za tym idzie brak wiedzy na wiele tematów, a także budowanie wizji społecznej w oparciu przede wszystkim o religijno-moralne przesłanki, były tym, co najogólniej charakteryzowało wizjonerstwo Piotra Ściegiennego. Ten nurt stał się potem szczególnie popularny w Rosji, gdzie socjalistyczne w duchu poglądy często mieszały się z religią i znajdywały posłuch wśród niepiśmiennego chłopstwa. Działalność Piotra Ściegiennego niejako zapowiadała późniejsze gwałtowne ruchy rewolucyjne XIX wieku. Chłopi – najliczniejsza grupa ludności – zaczynali interesować się polityką.
Ksiądz Ściegienny zmarł w r. 1890 w Lublinie. Pamięć o nim zachowali kieleccy włościanie, w których folklorze muzycznym w okresie międzywojennym zanotowano około dwudziestu pieśni na jego temat. Jego grób zaś stał się miejscem zebrań i manifestacji lubelskim socjalistów przed I wojną światową.
Tomasz Hen