Karol Marcinkowski – lekarz ubogich, opiekun młodzieży, patron polskości - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu

Karol Marcinkowski – lekarz ubogich, opiekun młodzieży, patron polskości

czas czytania:
Zdjęcie przedstawia szarą, bogato zdobioną kamienicę z napisem „ Bazar”.
Karol Marcinkowski był najsłynniejszym poznańskim lekarzem w XIX wieku i liderem środowiska polskiego w Wielkopolsce. Choć zmarł w wieku 46 lat, dzieła jego życia – Towarzystwo Naukowej Pomocy oraz hotel Bazar – przetrwały pokolenia.
Ilustracja przedstawia Karola Marcinkowskiego - sczupłego mężczyznę w średnim wieku, o pociągłej twarzy i dużym orlim nosie. powiększ
Karol Marcinkowski, ilustracja z książki Augusta Sokołowskiego „Dzieje porozbiorowe narodu polskiego ilustrowane” (Biblioteka Narodowa)

W Poznaniu i na emigracji

Marcinkowski po studiach wrócił do Poznania, gdzie szybko pokochała go miejscowa ludność.  Był lekarzem, który nie odmawiał pomocy nikomu. Z jednej strony prowadził wizyty domowe w bogatych domach ziemiańskich, z drugiej zaś odwiedzał pacjentów w najuboższych dzielnicach Poznania. Podjął m.in. współpracę z Zakładem Sióstr Miłosierdzia, gdzie asystował kierownikowi zakładu dr. Karolowi Schneiderowi. Miał także leczyć Emilię Sczaniecką, która podczas epidemii tyfusu zapadła w śpiączkę – przyłożył wówczas chorej rozgrzane żelazo po prawej stronie kości ciemieniowej, dzięki czemu pacjentka odzyskała przytomność. Gdy w 1829 roku Marcinkowski sam zachorował na febrę, w poznańskich kościołach modlono się o jego powrót do zdrowia.

Pobyt w Wielkopolsce nie trwał jednak długo. Gdy wybuchło powstanie listopadowe, Marcinkowski wyruszył do Królestwa Polskiego, gdzie walczył mi.in. pod Olszynką Grochowską. Pełnił także rolę adiutanta Dezyderego Chłapowskiego, który – podobnie jak Marcinkowski – po klęsce powstania i powrocie do Wielkopolski poświęcił się pracy organicznej.

Ponieważ postulaty Marcinkowskiego, Gąsiorowskiego i Mateckiego nie zostały wysłuchane przez miasto, Marcinkowski postanowił zadziałać oddolnie. W 1845 roku założył Towarzystwo Ku Wspieraniu Ubogich i Biednych, które powstało „w celu dopomożenia według możności zubożeniu nie z własnej winy pochodzącemu uczciwych mieszkańców Poznania”. W organizacji tej – obok Polaków – zasiadali także Niemcy oraz Żydzi. Sam Marcinkowski stanął na czele organizacji jako prezes, na stanowisko sekretarzy wybrano kanonika Józefa Brzezińskiego i radcę rejencyjnego Ernsta Viebiga. O tym, jak istotnym przedsięwzięciem była nowa organizacja, może świadczyć fakt, że do współpracy zaproszono także arcybiskupa Leona Przyłuskiego, superintendenta Carla Freymarka i nadrabina Salomona Egera. Na pierwszym posiedzeniu poznańskiego Towarzystwa Marcinkowski zwracał uwagę zebranych na problemy, jakie przed nimi stały: szczupłość funduszy, wyszukiwanie odpowiedniej pracy dla potrzebujących, ale także niechęć do pracy samych ubogich. Przy Towarzystwie działać miał fundusz żelazny, przeznaczony na pożyczki dla ubogich. 

Założone przez Marcinkowskiego Towarzystwo podzieliło miasto na dwadzieścia okręgów, z których każdy posiadał własnego przełożonego oraz lekarza dla ubogich. Medycy dysponowali własnymi drukami recept, które ubodzy mogli zrealizować w wyznaczonych aptekach. Leki wykupione na tego typu recepty były refundowane z ustanowionej przez miasto Kasy Ubogich.
Obraz przedstawia poznański rynek z szarym budynkiem ratusza o strzelistej wieży. Po prawej stronie kamienica ze spadzistym dachem.  Na rynku - kolorowy tłum. powiększ
Juliusz Knorr „Widok Starego Rynku w Poznaniu”, 1838 (Muzeum Narodowe w Poznaniu)
Zdjęcie przedstawia pomnik Hipolita Cegielskiego wspartego na dużym kole. Na cokole pomnika napis: „Labor omnia vincit”. powiększ
Pomnik Hipolita Cegielskiego w Poznaniu (Wikimedia Commons)

„Jako jednego ciała ogniwa”

Swoją siedzibę w Bazarze miało także założone przez Marcinkowskiego Towarzystwo Pomocy Naukowej dla Młodzieży Wielkiego Księstwa Poznańskiego, którego celem według statutu było: „wydobywać z mas ludu zdolną młodzież, a wykrywszy jej talent, obrócić ją na pożytek kraju, dając pomoc i stosowny kierunek jej wykształceniu”. Co ciekawe, w liście do „Dziennika Poznańskiego” to Karol Libelt przypisywał sobie pomysł utworzenia tego typu organizacji, a Marcinkowski miał tę ideę urzeczywistnić, wybierając ją spośród kilku przedstawionych mu przez kolegę pomysłów. To również doktor przekonał naczelnego prezesa prowincji o konieczności utworzenia tej organizacji. Pozytywna decyzja władz pruskich wpłynęła bardzo szybko – w marcu 1841 roku, już po tygodniu od złożenia statutu. W ciągu lat swojej działalności organizacja wspierała zarówno uczniów na terenie prowincji, jak i tych studiujących poza Wielkopolską – m.in. na uniwersytetach w Berlinie, Freiburgu Bryzgowijskim czy Wrocławiu.

Jak Petersburg na rozkaz Piotra Wielkiego?

Aktywność społeczna Marcinkowskiego przysporzyła mu zarówno wielu zwolenników, jak i przeciwników. Ludwik Mierosławski uważał, że działania Marcinkowskiego „napływu i wzrostu niemieckiego w Księstwie nie powstrzymały, ale za to powstaniu poznańskiemu 1846 r. niemało przeszkodziły, a w r. 1848 dostarczyły doskonałego materiału na klub kontrarewolucyjny”.  Natomiast pisarka i publicystka „Tygodnika Literackiego” Julia Woykowska była zdania – podobnie jak wydawca czasopisma i jej mąż, Antoni Woykowski – że idee organicznikowskie wynikają z próżności i prowadzą do pustych gestów, a założenie Towarzystwa Naukowej Pomocy porównała do zbudowania Petersburga przez Piotra Wielkiego: „Powiedzmy sobie zaś sumiennie: co za impuls może dać towarzystwo naukowe, zbudowane jak Petersburg na rozkaz Piotra Wielkiego, nie podległe żadnemu rozwojowi myśli, będące li materialnym warsztatem, w którym kują ludzi”. Inny ciężar miały zarzuty opisane w artykule w „Leipziger Allgemeine Zeitung” – anonimowy autor wytykał Marcinkowskiemu, że swoją działalnością usiłuje „wcisnąć się między arystokrację”.
Zdjęcie przedstawia pomnik Karola Marcinkowskiego - dość młody mężczyzna siedzi na kamieniu, obok stoi torba lekarska. powiększ
Pomnik Karola Marcinkowskiego przy Liceum Ogólnokształcącym jego imienia w Poznaniu (Wikimedia Commons)
1/4