Feliks Tych – świadek i historyk - Muzeum Historii Polski w Warszawie SKIP_TO
Wizyta w muzeum Przejdź do sklepu
Zdjęcie przedstawia dwie tablice - jedną w języku polskim, drugą w hebrajskim - poświęcone Emanuelowi Ringelblumowi.
Feliks Tych był jednym z najciekawszych polskich historyków XX wieku. Jego życiorys, naznaczony osobistą traumą Zagłady, stał się unikalnym świadectwem burzliwych dziejów Polski. W czasach PRL był badaczem polskiego ruchu robotniczego, następnie doświadczył politycznych represji, by wreszcie – jako wieloletni dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego – odegrać kluczową rolę w odradzającej się historiografii i pamięci o dziejach Żydów w Polsce. Postać Tycha, łącząca w sobie perspektywę człowieka ocalałego z Holocaustu i zdystansowanego naukowca, stanowi most między trudnymi narracjami historycznymi.
Zdjęcie przedstawia pomnik w postaci porozrzucanych głazów i kamieni podobny do cmentarzyska. powiększ
Niemiecki Obóz Zagłady w Treblince (Wikimedia Commons)

Dzieciństwo zostało brutalnie przerwana przez II wojnę światową. W grudniu 1939 roku rodzina Szpirów znalazła się w radomszczańskim getcie, gdzie zamieszkali wszyscy w ciasnym, dwunastometrowym pokoju. Mimo tragicznego położenia ojciec Fiszela ufał, że „Niemcy nie są narodem morderców”. W getcie Fiszel czytał roczniki „Rycerza Niepokalanej”, co później, paradoksalnie, okazało się przydatne, aby przetrwać. W lipcu 1942 roku odbyła się jego bar micwa – ostatnia wspólna uroczystość rodziny Szpirów.

Kluczowy moment, który na zawsze naznaczył jego los i późniejszą drogę naukową, nastąpił we wrześniu 1942 roku. W przededniu akcji likwidacyjnej w radomszczańskim getcie rodzice Fiszela, świadomi zagrożenia, podjęli dramatyczną decyzję o wysłaniu syna do mieszkającej w Warszawie siostry, Reny Folman. Z niewielkim bagażem, w którym matka umieściła słoiczek gęsiego smalcu, Fiszel opuścił getto, przetransportowany przez byłego pracownika fabryki ojca. Żegnając się z matką, nie miał jeszcze świadomości, że to ostatni kontakt z rodzicami i częścią rodzeństwa, którzy zginą w Treblince. Ten moment ucieczki otworzył nowy, naznaczony traumą, lecz i determinacją rozdział w życiu przyszłego historyka.

Edukacja w Warszawie i w Moskwie

Po maturze w 1948 roku Feliks Tych rozpoczął studia historyczne na Uniwersytecie Warszawskim. Jego zainteresowania szybko skierowały się ku historii ruchu robotniczego, czemu poświęcił pracę magisterską pt. „Związek Robotników Polskich 1889–1892” pod kierunkiem Żanny Kormanowej. Już w 1948 roku wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej (PPR), a możliwość zarobkowania w Wydziale Historii Partii KC PPR sprawiła, że stał się jego pracownikiem i rozpoczął tym samym karierę jako historyk związany z aparatem partyjnym. W 1952 roku poślubił Lucynę, córkę Jakuba Bermana, działacza komunistycznego i jednego z najbardziej wpływowych ludzi w powojennej Polsce. Mimo obaw, że będzie postrzegany jako „zięć Bermana”, związek ten okazał się udany, a wsparcie Lucyny miało spory wpływ na późniejsze życie i karierę Feliksa.
Zdjęcie przedstawia plakat z dużymi literami „PPR”, dwoma kłosami zboża i młotem. powiększ
Plakat z logiem Polskiej Partii Robotniczej, 1947 r. (Wikimedia Commons)
Zdjęcie przedstawia nagrobek z różowego marmuru z napisem „Faliks Tych. Historyk. 1929-2015”. powiększ
Grób Feliksa Tycha na Cmentarzu Żydowskim w Warszawie, fot. Mateusz Opasiński (Wikimedia Commons)

W tym okresie Feliks Tych zajął się historią Żydów polskich nie tylko jako organizator, ale także jako badacz. Podjęcie wątków związanych z Zagładą stało się dla niego procesem osobistego „otwarcia” i przełamywania milczenia na temat własnych doświadczeń. Opublikował zbiór swoich studiów pt. „Długi cień Zagłady” (1999), był również współredaktorem monumentalnego projektu „Następstwa zagłady Żydów. Polska 1944–2010” (2011). Aktywnie uczestniczył w publicznej debacie wokół zbrodni w Jedwabnem i przyczynił się do popularyzacji wiedzy o dziejach Żydów polskich wśród młodzieży.

Jako historyk i jako ocalały Tych nie unikał tematów trudnych. W swoich wystąpieniach, zwłaszcza w słynnym przemówieniu w niemieckim Bundestagu w 2010 roku z okazji Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu, poruszał kwestię odpowiedzialności za Zagładę, w tym „grzechu zaniechania” społeczeństw europejskich. Jednak trauma milczenia,  towarzysząca mu przez lata, była tak głęboka, że próba spisania własnych wspomnień kosztowała go tygodnie bezsenności. U schyłku życia zdołał spisać kilka niewielkich, acz niezwykle przejmujących świadectw.

Feliks Tych pełnił wiele funkcji organizacyjnych, zasiadał m.in. w Radzie Muzeum Historii Żydów Polskich Polin, był również konsultantem wystawy stałej tego muzeum.  Zmarł 16 lutego 2015 roku w Warszawie i został pochowany na Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej. 

 
Tomasz Siewierski
1/4