Bolesław Chrobry znany jest przede wszystkim z ekspansywnej polityki i licznych podbojów, które zapewniły Polsce wiele korzyści terytorialnych i wzmocniły jej pozycję w ówczesnej Europie. Na ile była to długofalowa strategia polityczna, a na ile krótkotrwałe sukcesy militarne? I dlaczego tak szybko po jego śmierci doszło do załamania państwa, które stworzył? O tym opowiada dr hab. Paweł Żmudzki, mediewista z Uniwersytetu Warszawskiego.
Muzeum Historii Polski: Bolesław Chrobry nazywany jest przez wielu jednym z najwybitniejszych monarchów w historii Polski. Słusznie?
Paweł Żmudzki: Rzeczywiście, praktycznie od samego początku funkcjonowania tradycji historiograficznej w Polsce budowany jest bohaterski wizerunek Bolesława Chrobrego, podnoszone są jego liczne zasługi, sukcesy. Niemałą rolę odegrał w tym Gall Anonim. Jego kronika to w zasadzie czysty panegiryk na cześć Bolesława Chrobrego – opisuje go on w samych superlatywach, wychwala jego zalety, podkreśla wielkie czyny, zwycięstwa. Jest w tym oczywiście część prawdy, nie ulega wątpliwości, że Chrobry był bardzo ważną postacią. Co jednak ciekawe, w narracji Galla Anonima pojawia się też łyżka dziegciu.
To znaczy?
Dotyczy ona przede wszystkim okresu po śmierci Bolesława Chrobrego, kiedy władzę objął jego syn Mieszko II. Gall Anonim, podobnie jak późniejsi historycy, stwierdza, że był on mniej utalentowany od ojca, że nie dorównywał mu. Przy okazji, przedstawiając okoliczności panowania Mieszka II, Gall Anonim wspomina, że w zasadzie wszyscy sąsiedzi Polski postanowili zemścić się na nim za politykę jego ojca, który sprawił, że sąsiedni władcy stali się wrogami. Gall przemycił wprawdzie tę uwagę dość niepostrzeżenie, ale jest ona ciekawa, bo pokazuje drugą, tę mniej pochlebną stronę panowania Chrobrego.
Jan Matejko „Bolesław I Chrobry”, ok. 1893 (Polona)
Gall Anonim miał rację? Rzeczywiście, Bolesław Chrobry pozostawił po sobie tak trudną sytuację w kraju?
W pewnym sensie tak. Jednym z podstawowych problemów Mieszka II, który starał się kontynuować politykę swojego ojca, było to, że państwo polskie otaczali wówczas praktycznie sami wrogowie. Czechy, Ruś, cesarstwo – wszystkie te kraje były nieprzychylnie nastawione do Piastów. Chrobremu udawało się prowadzić z sukcesami wojny z nimi wszystkimi, ale było to rozwiązanie czasowe – w kilka lat po jego śmierci doszło do załamania państwa piastowskiego. Chaos, który zapanował w państwie u schyłku rządów Mieszka II, był w dużej mierze wynikiem agresywnej polityki jego ojca. A można było prowadzić ją rozsądniej, czego dowodzi okres rządów wnuka Chrobrego, Kazimierza Odnowiciela. Jemu udało się znaleźć równowagę. Kiedy trzeba było, potrafił przeciwstawić się cesarzowi, ale jednocześnie – na ile to było możliwe – starał się utrzymywać dobre z nim stosunki, a sojusz z Rusią stał się jednym z fundamentów jego sukcesów. Ekspansywna polityka Bolesława Chrobrego chwilowo przyniosła mu zyski terytorialne, jednak na dłuższą metę przysporzyła wiele problemów jego następcom.
Rządy Bolesława Chrobrego ocenia się najczęściej przez pryzmat ekspansji, podbojów. Czy wiadomo coś o jego polityce wewnętrznej?
Tak, chociaż należy pamiętać, że w tamtych czasach rozróżnienie na politykę wewnętrzną i zewnętrzną nie było tak oczywiste jak dzisiaj, te dwie sfery wzajemnie się przenikały. Niemniej jednym z największych osiągnięć Chrobrego w tej kwestii była misja chrystianizacyjna biskupa Wojciecha w Prusach. Jej zorganizowanie świadczyło o świetnej orientacji Bolesława Chrobrego w chrześcijańskim świecie i o jego dużym zmyśle politycznym.
Wykupienie zwłok duchownego po jego męczeńskiej śmierci było politycznie trafnym zagraniem, bo szybko narodził się jego kult. A to podniosło prestiż młodego państwa polskiego, choćby z tego względu, że doczekało się ono samodzielnej organizacji kościelnej. Wykraczało to dalece poza sferę religijną – na przełomie X i XI wieku był to niezwykle ważny aspekt zarządzania państwem, dowód siły władzy monarszej. Bolesław Chrobry – jako fundator i dobroczyńca wielu instytucji kościelnych – umacniał w ten sposób swoją pozycję, zarówno w kraju, jak i na arenie międzynarodowej. Zjazd gnieźnieński był tego najlepszym przykładem.
Czy rzeczywiście był on tak ważny, jak zwykło się go przedstawiać? Jakie realne znaczenie miał dla państwa polskiego?
Ogromne. Przyjazd cesarza do Gniezna był absolutnie wyjątkowym wydarzeniem, to nie ulega wątpliwości. Oficjalnie jego wizyta miała charakter pielgrzymki do grobu świętego Wojciecha, z którym za życia utrzymywał bliskie relacje. Fakt, że Bolesław Chrobry zdecydował się sprowadzić ciało Wojciecha, postawił go w pozytywnym świetle w oczach cesarza.
Thietmar z Merseburga – autor mocno nieprzychylny polskiemu księciu – stwierdził, że Bolesław Chrobry "z trybutariusza stał się panem". Wyraził to jako zarzut pod adresem Ottona III, co chyba należy wiązać z okolicznościami zjazdu gnieźnieńskiego. Słowa te można interpretować jako podniesienie rangi Chrobrego w ramach cesarstwa. Gall Anonim w swojej relacji poszedł o krok dalej. W jego narracji cesarz usłyszał o wspaniałości Bolesława Chrobrego, jeszcze zanim przyjechał do Polski. Kiedy spotkał się z Chrobrym, doszedł do wniosku, że to, co zobaczył, dalece przerosło jego wyobrażenia. Nałożył więc swoją koronę na głowę Chrobrego. Od tego momentu kronikarz nazywa Bolesława konsekwentnie królem.
My dziś oczywiście wiemy, że koronacje królewskie nie odbywały się w taki sposób, że dochodziło do nich w katedrze, z namaszczeniem przez arcybiskupa itd. Niemniej niektórzy historycy interpretują ten opis jako zgodę cesarza Ottona III na koronację polskiego księcia.
Dlaczego więc doszło do niej tak późno, dopiero pod koniec panowania Bolesława Chrobrego?
Ważną rolę odgrywały czynniki zewnętrzne. O ile Chrobry utrzymywał dobre stosunki z Ottonem III, o tyle nie można tego powiedzieć o relacjach z jego następcą – Henrykiem II. Jest więc oczywiste, że nawet jeśli Gall Anonim miał rację i Bolesław Chrobry na poważnie myślał o koronacji już na początku XI wieku, nie mogło do niej dojść za panowania tego cesarza. Henryk II nie wyraziłby na to zgody, a zrobienie tego bez jego woli byłoby policzkiem, aktem uzurpacji umniejszającym autorytet cesarski – bo cesarze uznawali się za zwierzchników świata chrześcijańskiego i rozdawców koron królewskich.
Samodzielna koronacja jeszcze bardziej pogorszyłaby już i tak napięte relacje Chrobrego z cesarstwem. Pierwsza okazja pojawiła się więc dopiero w 1024 roku, po śmierci Henryka II. Zmarł on bezpotomnie, toteż cesarstwo pogrążyło się wówczas w walkach o władzę – i to był sprzyjający moment dla koronacji polskiego księcia. Jednak kiedy rywalizację o tron cesarski wygrał Konrad II, uznał, że Bolesław dokonał uzurpacji tytułu królewskiego.
Dlaczego po śmierci Ottona III stosunki Bolesława Chrobrego z cesarstwem tak diametralnie się pogorszyły?
W tamtym czasie politykę ówczesnych państw determinowały w dużej mierze względy osobiste władców. Tak było również w tym przypadku. Otton III utrzymywał stosunkowo bliskie relacje z Bolesławem Chrobrym, udzielał mu swego poparcia, mając nadzieję na to, że pomoże mu on w realizacji jego misji rozwoju chrześcijaństwa w ówczesnej Europie. Zmarł jednak bezpotomnie i w cesarstwie rozgorzała walka o władzę. Chrobry postawił na niewłaściwego kandydata – z kroniki Thietmara wynika, że utrzymywał bliskie kontakty z margrabią miśnieńskim Ekkehardem. Władzę objął jednak Henryk II. Nie ma się co dziwić, że nie był zbyt przychylnie nastawiony do polskiego księcia, który popierał jego rywala w walce o władzę.
Do tego dochodziła agresywna polityka Chrobrego. Wykorzystując głęboki kryzys, w jakim znalazły się Czechy w okresie walk pomiędzy Przemyślidami, Chrobry podstępem zwabił, pojmał i oślepił tamtejszego księcia Bolesława III Rudego, a następnie wkroczył do Pragi i został tam okrzyknięty przez swoich stronników księciem czeskim – Bolesławem IV. Wywołało to niepokój u Henryka II, który obawiał się wzrostu potęgi Chrobrego. Od tego momentu narastające spory przerodziły się w otwarty konflikt państwa polskiego z cesarstwem.
Bolesław I Chrobry wykupuje ciało św. Wojciecha z rąk Prusów, fragment Drzwi Gnieźnieńskich, fot. Maciej Szczepańczyk (Wikimedia Commons)
Nie tylko z nim – w zasadzie cały okres panowania Bolesława Chrobrego zdominowany był przez wojny z sąsiadami: ze wspomnianymi Czechami, cesarstwem, Rusią Kijowską. Czy długofalowo przyniosły one korzyści państwu polskiemu?
Na pewno przysporzyły mu wielu wrogów – jak już mówiliśmy, konsekwencje tego odczuł dotkliwie Mieszko II, następca Bolesława Chrobrego. Zwycięskie wojny pozwoliły też przyłączyć do państwa polskiego nowe terytoria. Długoletnie wojny z cesarzem Henrykiem II zakończyły się pokojem w Budziszynie w 1018 roku. Na jego mocy Chrobry zachował Milsko i Łużyce – już nie jako lenno, a jako własność – oraz otrzymał od cesarza posiłki na wyprawę kijowską. Ta zaś zakończyła się przyłączeniem utraconych wcześniej Grodów Czerwieńskich i osadzeniem na tronie w Rusi Kijowskiej Świętopełka, który jednak nie utrzymał się na nim długo. Podboje Chrobrego przyniosły więc państwu polskiemu korzyści terytorialne, ale wszystkie one zostały utracone w czasach Mieszka II.
Pojawiają się głosy, że u schyłku panowania Bolesława Chrobrego doszło do buntu wobec niego, że poddani zarzucali mu, iż jego agresywna polityka za bardzo obciąża skarb państwa.
Pojawiła się taka koncepcja, ale mnie ona nie przekonuje, bo nie ma wystarczającego oparcia w źródłach. Mamy za mało informacji, które potwierdzałyby, że faktycznie doszło do wybuchu jakiegoś niezadowolenia. Nie wiemy, czy tak było. Kronika Thietmara urywa się na 1018 roku i dlatego o schyłku panowania Chrobrego wiemy bardzo niewiele. Zapiski informujące o niepokojach w Polsce na początku lat 20. XI wieku zapewne odnoszą się do czasów końca panowania Mieszka II i zostały umieszczone pod pomylonymi datami.
Pomnik Bolesława Chrobrego w Gnieźnie, fot. Diego Delso (Wikimedia Commons)
Co można uznać za najtrwalsze osiągnięcie Bolesława Chrobrego?
Ustanowienie arcybiskupstwa gnieźnieńskiego.
Poza aspektem religijnym miało to ogromne znaczenie polityczne dla młodego państwa polskiego i dla samych Piastów – arcybiskupstwo niejako potwierdzało i wzmacniało ich władzę. W okresie chaosu, który nastąpił po śmierci Bolesława Chrobrego, a właściwie po klęskach Mieszka II, organizacja kościelna została niemal zupełnie zniszczona. Idea arcybiskupstwa gnieźnieńskiego i polskiej organizacji kościelnej okazała się jednak wystarczająco trwałym i ważnym elementem państwa. Kazimierzowi Odnowicielowi i Bolesławowi II Szczodremu udało się odbudować metropolię w Gnieźnie i biskupstwa. Największe znaczenie miała koronacja królewska Bolesława Chrobrego w 1025 roku. Było to niezwykle symboliczne wydarzenie – zapoczątkowało w Polsce tradycję królewską, do której odwoływało się wielu późniejszych władców.