reading time:
Otwarcie pierwszej linii metra w Warszawie
Pierwszy odcinek pierwszej linii metra miał zaledwie 11 stacji. Nawet nazywanie jej "pierwszą" brzmiało trochę jak dowcip, gdyż mało kto spodziewał się dożyć "drugiej". Metro połączyło Ursynów, wysuniętą na południe dzielnicę Warszawy, z centrum miasta, dzięki temu znacznie skrócił się czas podróży i można ominąć niektóre korki. Budowę metra planowano od dawna. Niektóre stolice europejskie miały je już od stu lat. Warszawa mogła zacząć marzyć o kolejce podziemnej dopiero po odzyskaniu niepodległości. Wcześniej problemem było nawet uzyskanie carskiej zgody na budowę mostu, więc nie było co mówić o najnowszych zdobyczach techniki. Próbne odwierty wykonano już na początku lat dwudziestych. Za prezydentury Stefana Starzyńskiego (1934-1939) powstało Biuro Studiów Kolei Podziemnej. Gdyby nie II wojna światowa, ten niestrudzony miłośnik Warszawy z pewnością doprowadziłby do powstania metra. Według planów dwie linie miały powstać do roku 1973. Estetyka stacji przedstawiać się miała dość prosto, prawie surowo. Paradoksalnie, wojenna zagłada miasta mogła przyczynić się do szybszego powstania podziemnej kolejki. W zburzonym i wymagającym przebudowy mieście budowa metra byłaby znacznie prostsze niż obecnie. Chociaż Stalin i Bierut początkowo wiele w tej sprawie obiecywali, a nawet rozpoczęto prace, zdecydowano się w końcu na budowę lepiej widocznego Pałacu Kultury i Nauki. Gdyby metro powstało, przypominałoby trochę podziemny pałac - podobnie jak moskiewskie. W czasach PRL o metrze głównie mówiono. Budowę podjęto ostatecznie w 1983 roku. Ulice, pod którymi miała biec linia metra, na całe dziesięciolecie zamieniły się w wykopy. Wreszcie w 1995 r. otwarto pierwszy odcinek. Chociaż najkrótsze w Europie, nasze metro jest zdecydowanie najbezpieczniejsze i najczystsze. KM Fotografia: wnętrze wagonu metra serii 81 produkcji sowieckiej, Wikimedia Commons, domena publiczna.