Koronacja Ludwika Węgierskiego

Kazimierz Wielki przez większą część swojego panowania borykał się z problemem następstwa. Nie mógł się doczekać męskiego potomka, a tron musiał być odpowiednio zabezpieczony jeszcze przed jego śmiercią. Najpoważniejszym kandydatem do tej schedy był jego siostrzeniec (syn Elżbiety Łokietkówny), książę węgierski, a potem król Ludwik Andegaweński. Sukcesja ta była jednak bardziej wynikiem nacisku ze strony Węgier (w zamian za trwały sojusz) niż prawdziwych chęci polskiego władcy. Mimo to istotnie problem był i trzeba było go chociażby tymczasowo rozwiązać, Kazimierz miał bowiem jednak nadzieję na pozostawienie tronu własnemu potomkowi. Warunki następstwa po Kazimierzu zostały ustalone już w traktacie budzińskim z 1355 r., wyłączającym od prawa dziedziczenia córki Ludwika. Ponownie potwierdzono to w układzie krakowskim w 1364 r.

Nastawienie Kazimierza do węgierskiej rodziny zmieniło się w chwili, kiedy Ludwikowi narodziła się w 1369 r. pierwsza córka Katarzyna. Kazimierz od tej pory zdał sobie sprawę z całkiem realnej możliwości przejęcia przez Andegawenów jego królestwa, postanowił więc uwzględnić w swoim testamencie - co prawda nie jako sukcesora korony - własnego wnuka (po córce), księcia słupskiego Kaźka. Niedługo później, w 1370 r., król Kazimierz Wielki zmarł, a Ludwik pospieszył z Budy, aby zasiąść na krakowskim tronie. Tu zjawił się już w dwa dni po zgonie swego wuja, wyprawił mu symboliczny, uroczysty pogrzeb (ciało zostało już pochowane przez opozycyjnie nastawionych do Węgra małopolskich możnych) i koronował się.

Powstał wówczas bardzo poważny problem związany z miejscem tej uroczystości. Elity wielkopolskie domagały się uszanowania praw katedry w Gnieźnie, gdzie dokonała się koronacja Bolesława Chrobrego, Mieszka II, Bolesława Śmiałego, Przemysła II i Wacława II. W Krakowie, wbrew tradycji, koronę przyjęli jedynie Władysław Łokietek i Kazimierz Wielki. W końcu uzgodniono, że akt dokonany zostanie na Wawelu, ale tuż potem nowy król pojedzie do Gniezna, gdzie w stroju koronacyjnym uroczyście złoży swoje insygnia w kościele katedralnym. Ostatecznie Ludwik odbył koronację w Krakowie, a do Wielkopolski wprawdzie pojechał, ale nie wypełnił zobowiązań ceremonialnych, nie chcąc pozostawiać insygniów władzy w dzielnicy, której nie w pełni ufał. Jeszcze przed końcem roku król Węgier i Polski powrócił do Budy, zabierając ze sobą regalia i królewskie archiwum, z tytułami prawnymi przysługującymi mu jako panującemu. W międzyczasie udało mu się zneutralizować pozycję swego kuzyna Kaźka, któremu na drodze sądowej odebrano testamentowe prawa do ziem zapisanych przez Kazimierza III. Ludwik, opuszczając Polskę, zostawił tu swoją matkę Elżbietę, tym samym rozpoczynając kilkunastoletni okres regencji, który zakończył się wraz z wstąpieniem na tron jego córki Jadwigi w 1384 r.

M. G.-K.

Ilustracja: Ludwik Węgierski na obrazie Marcello Bacciarelliego z 1771 r., Zamek Królewski w Warszawie , CC-BY-NC.