Porwanie księdza Jerzego Popiełuszki

Ksiądz Jerzy Popiełuszko od sierpnia 1980, kiedy to towarzyszył strajkującym robotnikom Huty Warszawa, związany był z "Solidarnością". W stanie wojennym szybko stał się celem ataków komunistycznej propagandy i SB. Nieraz opuszczał plebanię przy ulicy Hozjusza na warszawskim Żoliborzu. Tak też się stało 19 października 1984, kiedy to przybył do Bydgoszczy na zaproszenie wiernych parafii pw. Świętych Polskich Braci Męczenników. W drodze powrotnej, jeszcze przed Toruniem, ksiądz razem z kierowcą Waldemarem Chrostowskim zostali uprowadzeni przez funkcjonariuszy Departamentu IV MSW, pozorujących kontrolę drogową MO. Chrostowskiemu udało się uciec, księdza skrępowano i wrzucono do bagażnika.

Półtora tygodnia później, 30 października, z zalewu na Wiśle koło Włocławka wyłowiono ciało księdza. Sekcja wykazała, że zadano mu okrutną śmierć.
 
3 listopada odbył się uroczysty pogrzeb zamordowanego kapłana, gromadzący tłumy wiernych. Ciało złożono nieopodal kościoła św. Stanisława Kostki - głównego miejsca posługi księdza Popiełuszki. Na mogile wzniesiono duży kamienny krzyż otoczony głazami, komponującymi się razem w formę różańca.
 
Być może okoliczności mordu nigdy nie wyszłyby na jaw, gdyby nie udana ucieczka Waldemara Chrostowskiego. Władza była zmuszona zająć się oficjalnie morderstwem księdza. Proces oskarżonych o to morderstwo rozpoczął się już 27 grudnia 1984 r. w Toruniu. Przed sądem stanęli czterej oficerowie MSW - kpt. Grzegorz Piotrowski, por. Leszek Pękala i por. Waldemar Chmielewski oraz ich przełożony płk Adam Pietruszka, zastępca dyrektora Departamentu IV MSW. Prokurator zażądał dla Piotrowskiego kary śmierci, dla pozostałych - więzienia. 7 lutego następnego roku ogłoszono wyrok: Piotrowskiego i Pietruszkę skazano na 25 lat, Pękalę na 15, a Chmielewskiego na 14. W kilka lat później w skutek interwencji generała Czesława Kiszczaka trzem ostatnim złagodzono o kilka lat karę, a za jakiś czas nastąpiły kolejne amnestie.
 
Oczywiście proces ten nie ujawnił wszystkich okoliczności zbrodni. W 1992 roku przed sądem stanęli oskarżeni o współudział w zbrodni generałowie Władysław Ciastoń, wiceminister spraw wewnętrznych, szef SB, i Zenon Płatek, dyrektor Departamentu IV. Ciastoń został ostatecznie uniewinniony w 2004 roku, proces Płatka, który zmarł w 2009 r., wcześniej zawieszono ze względu na jego stan zdrowia. Okoliczności mordu i jego zleceniodawców wciąż nie znamy - z dużym prawdopodobieństwem znamy jedynie czyny bezpośrednich sprawców, którzy jednak z pewnością nie działali sami.
 
Grób zamordowanego księdza stał się celem pielgrzymek - wśród setek tysięcy pielgrzymów był papież Jan Paweł II. Miejsce to odwiedzali też wielcy tego świata, jak wiceprezydent USA (późniejszy prezydent) George Bush senior czy premier Wielkiej Brytanii Margaret Thatcher.

8 lutego 1997 r. oficjalnie otwarto proces beatyfikacyjny księdza Jerzego, a jego etap diecezjalny zakończono w 2001 r. W 2009 r. papież Benedykt XVI wyraził zgodę na przyspieszony tryb rozpatrzenia tej sprawy. 6 czerwca 2010 r. na warszawskim pl. Piłsudskiego odbyła się msza beatyfikacyjna bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

 
M. G.-K./JB

Fotografia: pomnik upamiętniający porwanie księdza Jerzego Popiełuszki w Górsku, Wikimedia Commons, domena publiczna.