Zmarł Henryk Probus, książę wrocławski i krakowski

Urodził się w roku 1257 lub 1258, był synem księcia wrocławskiego Henryka III, wnukiem Henryka Pobożnego i prawnukiem Henryka Brodatego. Młode lata spędził na praskim dworze Przemysła Ottokara, tam też otrzymał dworskie i rycerskie wychowanie godne księcia europejskiego formatu.

W popularnej historiografii, ale i w oczach współczesnych, Henryk jest czarnym charakterem polskiej historii: wrogiem Kościoła, Polaków i języka polskiego. Jako taki Henryk potępiony został przez synod w Łęczycy w 1280 roku. Choć książę lepiej posługiwał się niemczyzną (komponował miłosną poezję) niż językiem polskim, to jednak opinia o wrogości do Polaków jest przesadzona. Książę wydatnie dbał o dynamiczny rozwój gospodarczy śląskiego księstwa, popierał kolonizację niemiecką, liczne miasta obdarzył przywilejami. Sam Wrocław otrzymał ich aż 17, w tym pierwsze w tej części Europy prawo składu.

Henryk Probus jako Piast nie wyzbył się dynastycznej perspektywy i gdy w 1288 r. zmarł Leszek Czarny, ruszył do walki o Kraków. Wówczas kasztelan krakowski Sułko z Niedźwiedzia otworzył mu bramy Wawelu, zaś krakowscy rzeźnicy - bramy miasta.

Krótkie panowanie Henryka to m.in. przywilej lokacyjny dla Wieliczki, układ o dziedziczeniu dla Przemysła II, wreszcie patronat nad powstającą w Lubiążu Kroniką polską. Książę starał się też o polską koronę. Działania te prowadzone były zarówno przez posłów w Rzymie, jak i przez wysłanników na dwór cesarza Rudolfa. Książę koronacji królewskiej nie doczekał.

Jego grobowiec, znajdujący się we wrocławskim Muzeum Narodowym, to wybitne dzieło średniowiecznej sztuki rzeźbiarskiej, a spoczywające zgodnie u głowy książęcej dwa orły: biały — polski i czarny — śląski, stanowią nie tylko manifest książęcej władzy nad Krakowem i Wrocławiem, ale również zaprzeczenie czarnej legendy Henryka Probusa.
 
PM

Ilustracja: Henryk Pobożny jako zwycięzca turnieju rycerskiego na miniaturze z kodeksu Manesse, Universitätsbibliothek Heidelberg, CC-BY-NC.