Wilno – spór pamięci

Dwa narodowe toposy stosunkach polsko-litewskich: „Okupacja Wilna” a „Wilno jako stolica polskich kresów wschodnich”’ – to tytuł kolejnej debaty w ramach projektu „Dialog pamięci kulturowych w przestrzeni ULB” realizowanego we współpracy Muzeum Historii Polski i Instytut Historii Litwy.
Dyskusja odbędzie się 17 listopada w sali lelewelowskiej Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk.


Debatę otworzą prof. Jan Kieniewicz (Uniwersytet Warszawski), prof. Dangivas Maciulis (Instytut Historii Litwy), prof. Rimantas Miknys (nstytut Historii Litwy), prof. Aliaksandr Smalianczuk (Europejski Uniwersytet Humanistyczny w Wilnie)

Miejsce Wilna w pamięci historycznej Polaków i Litwinów to jedna z najtrudniejszych kwestii w stosunkach między naszymi narodami. Dla Polaków jest oczywiste, że Wilno w sensie etnicznym i kulturowym było w XIX w. i aż do II wojny światowej zdecydowanie polskie. Tymczasem Litwini, budując swoje państwo po I wojnie światowej, nie wyobrażali go sobie bez historycznej stolicy Wielkiego Księstwa Litewskiego. Konflikt o Wilno został rozstrzygnięty siłą na korzyść Polski, co stało się to przyczyną pierwszego i do dziś ciążącego na wzajemnych relacjach konfliktu pomiędzy naszymi narodami. Polskie zwycięstwo okazało się jednak nietrwałe. W okresie II wojny światowej Wilno i Wileńszczyzna weszły w skład Litwy, co zostało ostatecznie uznane przez niepodległą Rzeczpospolitą w traktacie z 1994 r.


Wilno. Widok z Zamku

Dzisiaj nie istnieje spór o przynależność Wilna. Jednak w pamięci Polaków miasto wciąż pozostaje sentymentalną stolicą polskich kresów północno-wschodnich, podczas gdy Litwini pielęgnują żal i używają pojęcia „polskiej okupacji” w okresie 1920-1939. Ale „sprawa wileńska” pozostała i nadal dzieli historyków i społeczeństwa obu sąsiadujących ze sobą krajów.

Intencją organizatorów polsko-litewsko-białoruskiej dyskusji, nie jest przekonanie którejś ze stron do swoich racji, lecz zestawienie argumentów używanych w tej dyskusji przez historyków i uczestników dyskusji po każdej ze stron. Nawet jeśli spór jest niemożliwy do rozstrzygnięcia, chcielibyśmy by odbywał się on z lepszą znajomością faktów, większym zrozumieniem argumentów drugiej strony i z szacunkiem dla odmiennego punktu widzenia.
2011-10-20