Marek Edelman – bohater dwóch powstań

Postać Marka Edelmana (1.I.1919 - 2.10.2009) wiąże się nierozerwalnie z bohaterskim zrywem powstańczym w warszawskim getcie w kwietniu 1943 roku. Dowódcą powstania był Mordechaj Anielewicz (pseudonim „Malachit”, „Aniołek”, 1919 – 8 maja 1943). Jednym z jego zastępców i ostatnim przedstawicielem po tzw. stronie aryjskiej – Icchak Cukierman (pseudonim „Antek”, 1915–1981), drugim, z ramienia Bundu, Marek Edelman.

Ci trzej bardzo młodzi w czasie okupacji mężczyźni poznali się i zaczęli współdziałać w getcie, gdy zaczęto sobie zdawać sprawę, że okupant pod enigmatycznym terminem „rozwiązanie kwestii żydowskiej” rozumie fizyczną likwidację wszystkich Żydów. Jedyną alternatywą dla żydowskiej młodzieży stała się wówczas zbrojna konspiracja i walka do ostatniego bojowca. Idea powołania organizacji bojowej, skupiającej członków różnych organizacji, dojrzewała powoli z powodu ogromnych rozbieżności między żydowskimi partiami. Przełom nastąpił po  „wielkiej akcji deportacyjnej” rozpoczętej przez okupanta 23 lipca 1942 roku. Kilka dni później liderzy młodzieżowych lewicowych organizacji syjonistycznych – Ha Szomer ha-Cair, Droru i Akiby – powołali Żydowską Organizację Bojową (ŻOB). ŻOB nie miał jednak broni. Sytuacja zmieniła się po zawarciu porozumienia przez reprezentujący syjonistów Żydowski Komitet Narodowy z socjalistycznym Bundem, w ramach tzw. Komisji Koordynacyjnej. Skutkiem tego porozumienia było powołanie pod koniec października 1942 roku tzw. drugiego ŻOB z Anielewiczem na czele.

Spośród pięciu zastępców Anielewicza wojnę przeżyli jedynie „Antek” Cukierman i Marek Edelman. Przyjaźń, która ich połączyła w latach okupacji i w czasie wspólnej walki w kwietniowym powstaniu w getcie oraz w powstaniu warszawskim przetrwała wojnę, mimo iż nie zniknęły dzielące ich różnice. Cukierman nie wziął udziału w powstaniu w getcie, reprezentował ŻOB po tzw. stronie aryjskiej, uczestniczył natomiast w wyprowadzeniu kanałami z ruin getta ostatnich bojowców i po samobójczej śmierci Anielewicza 8 maja w bunkrze przy ul. Miłej 18 przejął komendę nad ŻOB. Reprezentował organizację w Żydowskim Komitecie Narodowym i współpracował z Radą Pomocy Żydom „Żegota”. W czasie powstania warszawskiego dowodził oddziałem ŻOB na Starym Mieście, ściśle współpracując z walczącymi w tym rejonie żołnierzami komunistycznej Armii Ludowej.

Losy Marka Edelmana potoczyły się odmiennie. Wziął udział w kwietniowym powstaniu w getcie, dowodził oddziałami ŻOB na terenie zakładów szczotkarskich (tzw. szopu szczotkarzy) przy ul. Bonifraterskiej i Wałowej. Po wyjściu 10 maja kanałami z getta drugiej grupy członków ŻOB pozostających pod jego komendą, ukrywał się w podwarszawskich Łomiankach, a następnie w Warszawie (mieszkał przez pewien czas z Cukiermanem i jego żoną Cywią Lubetkin). W powstaniu warszawskim walczył najpierw na Starym Mieście, a następnie na Żoliborzu. Po kapitulacji przez pewien czas ukrywał się w piwnicy domu przy ul Promyka, skąd został po kryjomu wyprowadzony przez patrol sanitarny Czerwonego Krzyża, który zorganizowali jego przyjaciele. Końca wojny doczekał w podwarszawskim Grodzisku. Po krótkim pobycie w Lublinie osiadł wiosną 1945 roku w Łodzi i rozpoczął studia medyczne, działając jednocześnie w reaktywowanym Bundzie. W tym roku wydał ważną książkę Getto walczy. Udział Bundu w obronie getta warszawskiego, w której opisał przebieg powstania kwietniowego. Z ramienia Bundu pojechał m.in. do Kielc tuż po pogromie 4 lipca 1946 roku, w którym zabito 40 Żydów. Po włączeniu Bundu do PZPR w 1948 roku zrezygnował z działalności politycznej. Przez wiele lat kierował oddziałem kardiologicznym w jednym z łódzkich szpitali. Od roku 1957 kilkakrotnie odwiedzał Izrael. W połowie lat 70. związał się z opozycją demokratyczną i Komitetem Obrony Robotników, a następnie „Solidarnością”. W stanie wojennym był internowany. W latach 80. w Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wałęsie przewodniczył Komisji Współpracy z Mniejszościami Narodowymi. Władze komunistyczne uniemożliwiły mu, zamykając w areszcie domowym, wzięcie udziału w obchodach 50. rocznicy powstania w getcie warszawskim (podczas nieoficjalnych uroczystości jego list odczytał Janusz Onyszkiewicz). Pięć lat później z jego inicjatywy na warszawskim cmentarzu żydowskim odsłonięto symboliczny pomnik przedwojennych przywódców polskiego Bundu – Wiktora Altera i Henryka Erlicha, zamordowanych w sowieckich więzieniach. Od początku lat 90. XX wieku Edelman angażował się wielokrotnie na arenie międzynarodowej w obronie zagrożonej demokracji, protestował przeciw zbrodniom ludobójstwa, m.in. w Czeczenii i Kosowie. Aktywny był nadal na arenie krajowej, podejmując z jednoznacznych pobudek moralnych aktualne tematy, np. gdy w Warszawie niszczono buldożerami należące do Romów slumsy

fot. Mariusz Kubik

17 kwietnia 1998 roku Marek Edelman został odznaczony przez prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego najwyższym polskim odznaczeniem państwowym – Orderem Orła Białego ( uhonorowany jest też m.in. francuską Legią Honorową). Marek Edelman oprócz Getto walczy opublikował wraz z Władysławem Bartoszewskim książkę Żydzi Warszawy 1939–1943 (Lublin 1993), ukazało się też kilkadziesiąt książek i artykułów jemu poświęconych. Najgłośniejsza książka – wywiad przeprowadzony przez Hannę Krall Zdążyć przed Panem Bogiem – ukazała się w 1977 roku, od tego czasu była wielokrotnie wznawiana i tłumaczona na wiele języków.

Andrzej Żbikowski

2009-10-09