O Prymasie Tysiąclecia. Próba bilansu.

Zbliżająca się beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego skłania do przypomnienia po raz kolejny tej niezwykłej postaci dwudziestowiecznej historii Polski. Jest to wprawdzie jeden z wciąż najpowszechniej kojarzonych przez Polaków protagonistów dziejów naszego kraju, jednak zazwyczaj bardzo trudno naszym współczesnym określić dokładnie, co takiego konkretnie należy do jego zasług, a dobry polski maturzysta zazwyczaj jest w stanieprzywołać jedynie ogólne stwierdzenie z podręczników, że prymas odegrał istotną rolę w obronie przed agresją komunistycznej dyktatury.


W ten sposób obraz Prymasa Tysiąclecia zostaje wykrzywiony i zarazem brutalnie okrojony do wizerunku specyficznego antykomunistycznego polityka.

Aby zbliżyć się nieco do rzeczywistości historycznej należy przede wszystkim skorygować to przekonanie. Prymas Stefan Wyszyński odegrał znaczącą rolę polityczną przede wszystkim dlatego, że po prostu przyszło mu pełnić misję w okresie panowania komunistycznej dyktatury, która z założenia rozszerzała sferę polityki na całość życia społecznego. Prymas pełniąc swe obowiązki religijne (dodajmy - nadzwyczaj rozbudowane) siłą rzeczy stykał się z agresywnym i dążącym do wszechwładzy państwem kierowanym przez Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą.

W tej materii należy podkreślić, że Prymas przez ponad 30 lat (1948-1981) stał na czele jedynej istotnej instytucji społecznej niezależnej (przynajmniej w ogromnym stopniu) od władzy komunistycznej, być może jedynej w całym tzw. bloku wschodnim. Dzięki jego działalności komuniści mimo likwidacji prasy i stowarzyszeń katolickich, mimo rozbudowanego systemu szykan administracyjnych i prawnych wobec Kościoła, mimo stałego propagandowego nacisku i rozbudowanej akcji infiltracji struktur kościelnych przez służby specjalne, nie byli w stanie kontrolować działalności Kościoła katolickiego w Polsce. Było to z pewnością zasługą jego niekwestionowanego lidera – właśnie prymasa Wyszyńskiego.

Prymasowi udało się zachować i rozbudować struktury instytucjonalne Kościoła, obronić możliwość katechizacji młodzieży, utrzymać masową identyfikację wiernych z katolicyzmem. W ten sposób przestrzeń społeczna w Polsce nigdy nie została zmonopolizowana przez komunistów.

Poza tym wielki religijny projekt Stefana Wyszyńskiego – projekt odrodzenia moralnego społeczeństwa polskiego, realizowany podczas monumentalnych przedsięwzięć duszpasterskich (przede wszystkim dziewięcioletniej Wielkiej Nowenny Tysiąclecia Chrztu Polski, a także dwuletniego Milenium Chrztu Polski) zaowocował zakorzenieniem w Polakach przekonania, że zmiana moralna w naszym kraju musi przynieść także skutki społeczne – poszerzenie przestrzeni swobód społecznych i suwerenności narodowej. Można więc bez ryzyka popełnienia błędu stwierdzić, że istnieje bezpośredni związek między programem rewolucji moralnej, głoszonym przez rodzącą się w 1980 roku „Solidarność”, a wcześniejszym milenijnym projektem powszechnego moralnego nawrócenia Polaków, propagowanym przez Prymasa Tysiąclecia.

Prymas Wyszyński odegrał rolę prekursora „Solidarności” również w jeszcze jednym aspekcie. W latach 70. XX w. - jeszcze przed pojawieniem się zorganizowanej opozycji antykomunistycznej – głosił tezę o konieczności upominania się przez społeczeństwo o swoje prawa naturalne (m.in. do zrzeszania się w niezależne stowarzyszenia, a także o uprawnienia pracownicze). Cykl głoszonych prze niego w latach 1974-1976 tzw. kazań świętokrzyskich jest tu najlepszym przykładem. Postulaty te zostały zrealizowane właśnie podczas strajków sierpniowych w 1980 r.

Ostatnio zaczęto słusznie przypominać także o sferze pozycji międzynarodowej naszego kraju. W tym miejscu wystarczy, jeśli przypomnimy, że zaangażowanie prymasa Wyszyńskiego na rzecz pojednania z Niemcami (m. in. przygotowanie opracowanego przez kard. Bolesława Kominka orędzia do biskupów niemieckich z jesieni 1965 r. oraz historyczną wizytę polskiego episkopatu w Niemczech latem 1978 r.) miało wpływ na sytuację geopolityczną naszego kraju po 1989 roku. Należy powiedzieć również, że dzięki prymasowi Wyszyńskiemu ocalały w Polsce struktury kościoła greko-katolickiego, które odegrają – zwłaszcza pod koniec lat 80. XX w. - znaczącą rolę w odbudowie katolicyzmu na Ukrainie i pośrednio w uniezależnieniu się Ukraińców od Związku Sowieckiego i Rosji.

Prymas Wyszyński przeprowadził skuteczną wieloletnią (bo trwającą do 1972 r.) batalię o wprowadzenie na tzw. Ziemiach Zachodnich i Północnych Polski trwałej polskiej administracji kościelnej, która była istotnym czynnikiem utrwalenia się na tych terenach polskiego, autentycznego życia społecznego, co w znaczący sposób sprzyjało integracji Wrocławia, Szczecina, czy Olsztyna z resztą naszego kraju.

Społeczno-polityczna działalność prymasa Wyszyńskiego z pewnością jest wybitnie ważna, ale nie jedyna. Prymas Wyszyński był przede wszystkim duchownym i hierarchą Kościoła katolickiego. Nie powinniśmy zapominać, że został on przez kolejnych papieży obdarzony tzw. nadzwyczajnymi uprawnieniami legata papieskiego, obejmującymi wiele sfer kompetencji wewnątrzkościelnych, łącznie z możliwością mianowania tymczasowych rządców diecezji.

Dziś żyjemy w Polsce i w Kościele katolickim, na który prymas wpłynął w sposób trwały. Po pierwsze obronił i utrwalił jego masowy charakter, odmienny niż w innych krajach bloku sowieckiego. Po drugie wpłynął na polski model katolicyzmu – nadając mu trwale maryjny charakter, skupiony wokół sanktuarium jasnogórskiego, jako duchowej stolicy Polski. Peregrynacja wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej po wszystkich polskich parafiach, skupione wokół Jasnej Góry obchody milenijne, czy troska o pobożność maryjną polskich katolików w burzliwych latach reform soborowych przyniosły skutek w postaci oczywistego maryjnego wychylenia polskiego katolicyzmu, które zostało utrwalone przez papieża Jana Pawła II.

W sferze polskiej kultury religijnej prymas rozpoczął zabiegi o kanonizowanie kilkudziesięciu Polaków, którzy z czasem zostali wyniesieni na ołtarze. Sam doczekał jedynie beatyfikacji w 1971 r. męczennika II wojny światowej – św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Kard. Stefan Wyszyński odpowiadał za roztropne i konsekwentne wprowadzanie reform soborowych w naszym kraju (był w końcu członkiem prezydium Soboru Watykańskiego II), unikając przy tym zarówno rewolucyjnego zapału kościelnych modernistów, jak i odrzucenia reform przez radykalnych tradycjonalistów. Udało mu się w ten sposób uniknąć sprowadzenia do Polski sporów wewnątrzkościelnych, które w kraju pod rządami agresywnego, ateistycznego reżimu musiałyby przynieść straty zarówno samemu Kościołowi, jak i całemu polskiemu życiu duchowemu i społecznemu.

Prymas pozostawił po sobie znaczący – i oddziałujący wciąż na Kościół – dorobek intelektualny, zwłaszcza w trzech dziedzinach: katolickiej nauki społecznej, której był niestrudzonym propagatorem, pogłębionej przez siebie katolickiej teologii narodu oraz teologii pracy, której był jednym ze światowych prekursorów jeszcze w latach 30. i 40. XX w. Dorobek ten w Polsce wciąż czeka na pełne odkrycie i analizę.

Wreszcie na koniec musimy dostrzec w prymasie Wyszyńskim człowieka istotnego dla polskiej kultury, a zwłaszcza literatury. Ze wspomnianą przed chwilą teologią pracy Prymasa wiąże się przypominany ostatni coraz częściej Duch pracy ludzkiej (1946), jednak zapewne jeszcze większe znaczenie mają wydane w 1982 r. Zapiski więzienne, które do dzisiaj są jednym z najciekawszych tekstów polskiej dwudziestowiecznej literatury faktu. Dodajmy do tego, że trwający od kilku lat wysiłek na rzecz opublikowania całości roboczego dziennika prymasa Wyszyńskiego – zapisków Pro memoria (t. I-IX, 2017-2021) także jest bardzo istotnym wkładem tego wybitnego człowieka do polskiego pamiętnikarstwa. Nie przypominam sobie żadnego dzieła tego rodzaju w polskiej literaturze, które byłoby tak monumentalną serią (planowane jest opublikowanie całości niemal 30 tomów). Nie jest to tylko bezcenne źródło historyczne, ale także znakomity tekst polskiej kultury.

Mająca nastąpić w najbliższych dniach beatyfikacja Prymasa Tysiąclecia jest przede wszystkim uroczystością religijną, istotną dla Kościoła katolickiego i jego wiernych, ale stanowi również bardzo dobrą okazję do przypomnienia sobie całego dorobku kard. Stefana Wyszyńskiego – dorobku znaczącego i zaskakująco wszechstronnego.

Paweł Skibiński

 

dr hab. Paweł Skibiński (ur. 1973) – wykładowca historii najnowszej na Wydziale Historii Uniwersytetu Warszawskiego, zastępca dyrektora IDMN, przewodniczący Zespołu Redakcyjnego wydania zapisków prymasa Stefana Wyszyńskiego „Pro memoria”.

2021-09-10