BAŚKA MURMAŃSKA ‒ JAK ZROBIĆ MISIA?

Pewnie wielu z Was słyszało już o niedźwiedziu Wojtku, który podczas II wojny światowej wraz z żołnierzami z Armii Andersa przeszedł cały szlak bojowy. Opowiemy Wam o losach innego niedźwiedzia, a właściwie niedźwiedzicy polarnej – Baśki. Mimo że Baśka urodziła się daleko stąd, bo w północnej Rosji, to właśnie z Polakami i Polską splotły się jej losy.

Podczas I wojny światowej (czyli ponad sto lat temu) Polacy, którzy  nie posiadali wtedy swojego państwa, walczyli na różnych frontach. Między innymi w Rosji. Jeden z polskich oddziałów stacjonował blisko granicy rosyjsko-fińskiej, w miejscowości Murmańsk, dlatego wojskowych tych nazywano Murmańczykami. Któregoś dnia polski żołnierz kupił na targu oswojoną polarną niedźwiedzicę, która dołączyła do oddziału.

Baśka – bo takie imię otrzymało zwierzę – została oficjalnie przydzielona do kompanii karabinów maszynowych. Miała swojego opiekuna – kaprala Smorgońskiego, przyznano jej także racje żywnościowe. Podobnie jak każdy żołnierz niedźwiedzica przeszła szkolenie wojskowe. Udało się nauczyć ją elementów musztry, np. salutowania i naśladowania kroku marszowego. Kiedy jesienią 1919 r. Murmańczycy dostali rozkaz opuszczenia Rosji i przedostania się do wolnej Polski, niedźwiedzica pokonała ze swoim oddziałem cały szlak bojowy. W Polsce jej domem stała się Twierdza Modlin na Mazowszu, gdzie stacjonował jej oddział.

Niedźwiedzica miała swój moment sławy, kiedy podczas defilady w Warszawie spotkała się z samym Naczelnym Wodzem. Baśka nie dość, że maszerowała na tylnych łapach, naśladując swoich kolegów z oddziału, to także podała rękę, a właściwie łapę, Józefowi Piłsudskiemu.  Zebrane na placu Saskim tłumy widzów entuzjastycznie przyjęły niedźwiedzicę. Podobno gdy rozeszła się informacja, jak ma na imię, ludzie zaczęli wiwatować: „Baśka! Baśka!”.

Niestety niedźwiedzica nie cieszyła się długo spokojnym życiem u boku przyjaciół w Modlinie. Pewnego razu podczas spaceru w pobliżu twierdzy uciekła swoim opiekunom i przepłynęła na drugą stronę Wisły, gdzie nieszczęśliwie zginęła.

Dobrze, że pamięć o Baśce Murmańskiej jest ciągle żywa. Jej losy, w opowiadaniu Dzieje Baśki Murmańskiej, opisał Eugeniusz Małaczewski ‒ pisarz, a jednocześnie jeden z żołnierzy oddziału. Obecnie podczas zwiedzania Twierdzy Modlin można zobaczyć pomnik niedźwiedzicy Baśki, stojący przed koszarami twierdzy. 

Jeśli macie ochotę, możecie sami wykonać własnego misia z papieru lub materiału.

A. MIŚ Z PAPIERU

Czego potrzebujemy?

  • kartka grubszego papieru np. bloku technicznego formatu A4
  • ścinki kolorowego papieru, filcu
  • małe guziki
  • wstążka
  • klej
  • nożyczki
  • kredki, mazaki

MIŚ Z PAPIERU krok po kroku

  1. Odrysuj na papierze kształt misia według szablonu i wytnij.
  2. Z kolorowego papieru lub filcu wytnij koło i naklej na „brzuszek” misia. Możesz też wyciąć mniejsze koło i przeciąć je na pół i połówki te nakleić na „uszy” misia.
  3. Oczy misia możesz narysować lub zrobić z guzików, narysuj pyszczek.
  4. Pod brodą można przykleić kokardkę zrobioną ze wstążki.

 Miś gotowy!

B. MIŚ Z MATERIAŁU

Czego potrzebujemy?

  • materiał lub filc
  • wata
  • małe guziki
  • wstążka
  • igła
  • nitka
  • nożyczki
  • mazak

MIŚ Z MATERIAŁU krok po kroku

  1. Odrysuj na materiale dwa razy szablon misia. Wytnij kształt.
  2. Zszyj ze sobą dwie części misia, zostawiając małą dziurę.
  3. Przez dziurę włóż do wnętrze misia watę, a następnie ją zaszyj.
  4. Oczy misia możesz zrobić z guzików lub je narysować.
  5. Pod brodą misia możesz zawiązać kokardkę zrobioną ze wstążki.

 Twoja przytulanka jest gotowa! Czy już wiesz jak ma na imię?

 

2020-03-30