Relacja z III Pikniku Historycznego

Historia nie musi być nudna! Przekonały się o tym tysiące warszawiaków, którzy odwiedzili III Piknik Historyczny zorganizowany przez Muzeum Historii Polski i Senat RP. Goście mogli niemal dotknąć Polski lat 80. i 90.
W multimedialnym namiocie MHP wirtualnie wędrowali po Polsce międzywojennej. Podczas Pikniku przeszłość była wręcz namacalna – obok papomibile, którym jeździł Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki w Polsce, stała też opancerzona limuzyna gen. Jaruzelskiego.


Te dwa różne światy przenikały się również w grze przestrzennej, a młodzi ludzie – bo to oni w większości byli gośćmi Pikniku – mogli poczuć, że wreszcie widzą to o czym do tej pory tylko słyszeli w szkole.
Wspaniała pogoda towarzyszyła cały czas wszystkim odwiedzającym nasz Piknik. Już od początku imprezy tłumy niemal szturmowały multimedialny namiot MHP, w którym na ponad 100 m.kw. można było samemu sterować samolotem i wybrać się w podróż nad przedwojenną Warszawę, obejrzeć unikalne nagrania dawnej Polski i zapoznać się z nowoczesnymi technikami wystawienniczymi na miarę XXI wieku. Nie zabrakło konkursów w których można było wygrać wiele nagród.


Ponad 2 tys. osób wzięło udział również w grze przestrzennej „79 – 89. Droga do Senatu”. Uczestnicy z zawziętością rozwiązywali zadania przy 9 stanowiskach. Jak zrobić tygodniowe zakupy, kiedy w sklepach są tylko puste półki? Gdzie była druga brama stoczni? Jak przeszkadzano Polakom w spotkaniach z papieżem? Kto, gdzie siedział podczas obrad Okrągłego Stołu? To problemy jakim musieli stawić czoło gracze.

Właśnie przy jednym z punktów zdarzyło się coś, czego nikt z organizatorów się nie spodziewał. Otóż na stanowisku  poświęconemu kościołowi, gdzie prócz zadań, były prezentowane archiwalne zdjęcia z pogrzebu księdza Jerzego Popiełuszki, pani Justyna Krzystek (jedna z uczestniczek gry) krzyknęła do swoich dzieci, które również brały udział w tej imprezie: – Szybko, chodźcie, tu jest zdjęcie z transparentem, który trzymałam ja i wasz tata!



Gdy już emocje nieco opadły pytała organizatorów: – Gdzie znaleźliście to zdjęcie? Ja go nigdy wcześniej nie widziałam! Kto je zrobił? Ten transparent całą noc malowaliśmy! Dobrze pamiętam ten napis… „Ugiął kolana tylko przed Bogiem” – dodaje.
Faktycznie. Zdjęcie odnalezione w archiwach przez badaczy z MHP nie było nigdy prezentowane tak wielkiej liczbie osób. Stąd też tym większa nasza radość, że gra, która w założeniach miała być jedynie grą edukacyjną – stała się również grą pełną wzruszeń i wspomnień tamtych lat.


Najmłodszym „senatorem” uprawnionym do głosowania, które odbywało się w sali posiedzeń Senatu RP, przy użyciu oryginalnego systemu głosowań był Łukasz (6 l.), a bodaj najstarszym pan Piotr (72 l.). Kilka z głosowań nad ważnymi sprawami dla Polski (m.in. czy handlować w niedzielę?, czy powinno być prawo do aborcji itd.) przeprowadził marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz. We wszystkich głosowaniach wzięło udział ponad 500 osób.


A po głosowaniu do marszałka Bogdana Borusewicza ustawiła się kolejka po autograf..

W namiocie Senatu z kolei każdy mógł wziąć udział w wirtualnej sondzie i wybrać największe osiągnięcie dwudziestolecia wolnej Polski (1989 – 2009), a za oddany głos otrzymywał pamiątkowy medal.
Można było również porozmawiać z senatorami RP. Pytania  jakie im zadawano były przeróżne: czy to łatwe być senatorem, czy niezbyt wiele prac na tak małe kompetencje? Były pytania przyziemne: dlaczego urzędnicy z dzielnicy Wola traktują nas ja konieczne zło, dlaczego ratusz tak zwleka z wydaniem decyzji lokalowej? itd. Inne sprawy to pochwały dla samorządu Warszawy. Nie zabrakło też pytań o kryzys.

Jedną z wielu atrakcji imprezy był Festiwal instytucji historyczno-kulturalnych (Festiwal Muzealny) czyli prezentacje najciekawszych muzeów i instytucji kultury z całej Polski. Warszawiacy mieli niecodzienną okazję odwiedzić około 40 placówek w 1 dzień!



Przykładowo, Koło Naukowe Kryminalistyki Wyższej Szkoły Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego, pobierało i zabezpieczało odbitki linii papilarnych, tworzyło odlewy śladów butów czy fotografowało „złoczyńców”. Słowem wszystko to, czym się zajmują na co dzień studenci tego koła. – Daktyloskopia, to jedna z najstarszych, najpopularniejszych i jak dotąd niezastąpionych, technik kryminalistycznych służących do ujawnienia sprawcy czynu – mówił Piotr Szewc, prezes Koła Naukowego Kryminalistyki przy WSHiP im. Łazarskiego. Technikom kryminalistycznym poddało się 450 koło osób, a samo stoisko cieszyło się wielkim zainteresowaniem.




 
Natomiast Instytut Pamięci Narodowej mógł poszczycić się unikatowymi zbiorami audio-wizualnymi. Zwiedzający, wkładając głowę do socjalistycznego „pustaka” mogli zobaczyć oraz usłyszeć fragmenty filmów z lat 80. nakręcanych nie tylko przez opozycję czy ówczesne władze, ale także oryginalne filmy operacyjne zrobione przez SB!


W namiocie Muzeum Historycznego Miasta Stołecznego Warszawy można było dostać fantastyczne reprodukcje zdjęć stolicy sprzed I i II wojny światowej. A Muzeum Rolnictwa z Ciechanowca raczyło wszystkich chętnych chlebem własnej produkcji i napojem na bazie miodu i korzeni.

Na naszej imprezie zainteresowaniem cieszyły się także zabytkowe auta z epoki – m.in. papamobile papieża Jana Pawła II, który pielgrzymował nim podczas pierwszej pielgrzymki do polski, peugeot 604 (pancerne auto zamówione przez gen W. Jaruzelskiego), motor z tamtych lat oraz tzw. „suka” czyli nyska MO – a to wszystko dzięki uprzejmości Muzeum Motoryzacji w Otrębusach.





W Pikniku uczestniczyła również – raczej przypadkowo – młoda para. Jak mówią nowożeńcy Magda i Janusz: – Od miesięcy planowaliśmy zrobić sobie zdjęcia ślubne tu, na schodach w parku, jednak nie spodziewaliśmy się tego, że będziemy mogli je również zrobić na tle auta naszego papieża! To chyba najwspanialszy prezent jaki moglibyśmy dostać. Nie spodziewaliśmy się, że MHP da nam taką możliwość!

Bezpłatna okolicznościówka „4 czerwca 1989”, którą wydało Muzeum Historii Polski, rozchodziła się jak „świeże bułeczki” – zgodnie z duchem prasy podziemnej tamtych lat.



Na zakończenie całego Pikniku odbył się konkurs historyczny MHP i Banku Zachodniego WBK. Nagrody? Aż 10 kart  o wartości 150 zł. każda. Trzy dogrywki i… niesamowite emocje, aż w końcu wylosowano zwycięzców.



Zwieńczeniem III Pikniku Historycznego był występ światowej klasy muzyka jazzowego Michała Urbaniaka w asyście wybitnych muzyków amerykańskich (m.in. Troy Miller) i orkiestry Akademii Muzycznej z Krakowa. Mimo zachmurzonego już nieba, artyści wyzwolili niesamowitą energię w widzach na tyle, że ci zaczęli klaskać, tańczyć i żaden z wielu set widzów nie chciał zakończenia tego wspaniałego koncertu.

Wszystkim którzy wzięli udział w III Pikniku Historycznym Muzeum Historii Polski – serdecznie dziękujemy i już zapraszamy na IV Piknik oraz na wszystkie imprezy, które zorganizujemy jeszcze w tym roku.


Zdjęcia: Piotr Wiśnioch i Piotr A. Wasiak
2009-06-08