Prof. Jerzy Holzer: Socjaliści

Wczesne związki z ruchem o charakterze socjalistycznym mieli dwaj Polacy Jarosław Dąbrowski i Walery Wróblewski, czynni jako dowódcy wojskowi najpierw w powstaniu styczniowym 1863 r., a później w rewolucyjnych walkach Komuny Paryskiej w 1871 r. Z ich nazwiskami łączą się więc zarazem polskie tradycje niepodległościowe i tradycje socjalistyczne.


 

Na ziemiach polskich początki ruchu socjalistycznego od połowy lat siedemdziesiątych XIX w. wiązały się z dwojakim oddziaływaniem: rosyjskiej Narodnej Woli i pozostającego pod wpływem marksizmu, socjalizmu zachodnioeuropejskiego.

Socjalizm interpretowano jako ideologię łączącą narody i wręcz przeciwstawiano się dążeniom do niepodległości Polski, nawet gdy publicznie opowiadał się za nią sam Karol Marks.

Odrzucenie programu niepodległościowego wynikało z przekonania, po klęskach powstania listopadowego, Wiosny Ludów i powstania styczniowego, że drogą polskiego czynu zbrojnego nie da się osiągnąć wolności. Powszechną wolność, także narodową, przynieść miała międzynarodowa rewolucja rosnących w liczbie mas robotniczych (marksizm) czy też, w imperium carskim, rewolucja mas ludowych (narodnicy). W początkowej fazie rozwoju polskiego ruchu socjalistycznego, aż do początków lat dziewięćdziesiątych XIX w., marginalną rolę odgrywał Bolesław Limanowski, łączący program socjalistyczny z niepodległościowym.

Zmiana nastąpiła dopiero w latach 1892–1893, po utworzeniu w imperium carskim nielegalnych Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS) i Socjaldemokracji Królestwa Polskiego (SDKP), a legalnie w zaborze austriackim Polskiej Partii Socjalno-Demokratycznej (PPSD) i w zaborze pruskim bardzo słabej Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS). Zwrot ku emocjom narodowym wiązał się z tendencjami przejawiającymi się w innych europejskich ruchach socjalistycznych. Miały one uzewnętrznić się w pełni podczas I wojny światowej. Tylko SDKPiL (od 1900 r. dodano do nazwy: i Litwy) pozostawała przy programie przeciwstawiającym rewolucję międzynarodową szkodzącej jakoby jej walce o niepodległość Polski, a uzasadniała to zwłaszcza najwybitniejsza przywódczyni tej partii Roża Luksemburg.

Najszerszą działalność prowadziła w zaborze austriackim PPSD. W kolejnych wyborach parlamentarnych uzyskiwała po kilka mandatów, pod jej wpływem powstały związki zawodowe i prowadziły swe akcje z żądaniami poprawy warunków pracy i płacy, miała własną prasę i stowarzyszenia oświatowe.

W działającej w państwie rosyjskim PPS, w której do czołowych przywódców zaliczali się Kazimierz Kelles-Krauz, Jozef Piłsudski i Leon Wasilewski, rewolucja 1905 r. doprowadziła do różnic w programie i praktycznej działalności. Zwolennicy koncepcji, której czołowym reprezentantem był Piłsudski, dostrzegali w wydarzeniach szansę na realizację dążeń niepodległościowych i oprócz strajków czy manifestacji podejmowali akcje zbrojne, zamachy, ataki na urzędy rosyjskie i ekspropriacje w celu zdobycia pieniędzy potrzebnych na działalność. Inną koncepcję mieli działacze PPS liczący na wspólne zwycięstwo rosyjskich i polskich socjalistów poprzez rozwijanie masowego robotniczego ruchu rewolucyjnego. Zbliżało to ich do SDKPiL.

Różnice w PPS doprowadziły w 1906 r. do rozłamu na PPS-Frakcję Rewolucyjną pod przywództwem Piłsudskiego i PPS-Lewicę, w której czołowymi działaczami byli Maria Koszutska i Maksymilian Horwitz-Walecki. Obie partie, podobnie jak SDKPiL, przeżywały jednak po klęsce rewolucji kryzys.

Piłsudski stopniowo odsuwał się od działalności partyjnej i korzystając ze swobody działalności w zaborze austriackim, podejmował przygotowania do polskiej walki zbrojnej w razie wybuchu wojny między zaborcami. PPS-Frakcja Rewolucyjna (która od 1909 r. wróciła do nazwy PPS) oraz PPSD z zaboru austriackiego, w której najwybitniejszą postacią był Ignacy Daszyński, popierały go, ale zachowywały samodzielność.

Raz jeszcze różnice wśród polskich socjalistów uwidoczniły się po wybuchu I wojny światowej. PPS i PPSD przyjęły orientację antyrosyjską, wspierając Piłsudskiego w tworzeniu Legionów, a później POW. Wraz z dalszym rozwojem wydarzeń, kiedy polityka Niemiec i Austro-Węgier nie spełniała nadziei na niepodległość Polski, PPS w ślad za Piłsudskim podjęła jej zasadniczą krytykę. SDKPiL oraz PPS-Lewica uznawały natomiast konsekwentnie, że wojna ma charakter imperialistyczny i jedynym celem socjalistów powinno być domaganie się pokoju, a program niepodległościowy jest zbędny i nierealistyczny.

Na wybuch rewolucji rosyjskiej i później przejęcie władzy przez bolszewików początkowo wszystkie polskie partie socjalistyczne zareagowały życzliwie. Dość szybko jednak PPS i PPSD zaczęły krytykować metody panowania bolszewickiego jako niezgodne z demokratycznymi wolnościowymi celami socjalistów. Podobne akcenty pojawiały się także ze strony SDKPiL oraz PPS-Lewicy, ale w partiach tych dominowało poczucie solidarności z bolszewikami.

Jeszcze bardziej zasadnicze różnice pojawiły się wraz z odzyskaniem przez Polskę niepodległości. PPS, wkrótce jako zjednoczona partia socjalistów z wszystkich trzech byłych zaborów, włączyła się aktywnie w tworzenie drogą demokratyczną władz państwowych i w walkę o granice państwa. Co prawda bez powodzenia skończyła się misja utworzonego w Lublinie 7 listopada 1918 r. Rządu Ludowego z premierem Daszyńskim, ale Piłsudski jako Naczelnik Państwa powołał w Warszawie dziesięć dni później rząd z innym socjalistą jako premierem, Jędrzejem Moraczewskim.

Natomiast SDKPiL oraz PPS-Lewica, w końcu grudnia zjednoczone w Komunistycznej Partii Robotniczej Polski (KPRP), zwalczały władze budującej niepodległość Polski w imię programu międzynarodowej rewolucji. Wzorem stała się rosyjska rewolucja bolszewicka. KPRP znalazła się poza ruchem socjalistycznym, w tworzącym się międzynarodowym ruchu komunistycznym.

Przez całe okres międzywojenny PPS podtrzymywała wprawdzie wizję przebudowy socjalistycznej i likwidacji kapitalizmu, ale jej realizację odsuwała w dość odległą przyszłość. Za najważniejsze swe zadania uważała wzmacnianie polskiej niepodległości oraz zachowanie, a później przywrócenie systemu demokratycznego.

Łączyła to z dążeniami do reform socjalnych, polepszających warunki życiowe robotników, do których odwoływała się w pierwszej linii jako zaplecza społecznego.

Wśród pracowników, zorganizowanych w związkach zawodowych, PPS miała najsilniejszą pozycję. Utworzyła też pod swoim kierownictwem oświatowe Towarzystwo Uniwersytetu Robotniczego, a później Organizację Młodzieży Towarzystwa Uniwersytetu Robotniczego (OMTUR). Partia dysponowała kilkoma organami prasowymi, z których największą poczytność miał dziennik „Robotnik”.

Dziełem rządów Daszyńskiego i Moraczewskiego były ważne decyzje społeczne, a wśród nich wprowadzenie ośmiogodzinnego dnia pracy. Rząd Moraczewskiego przetrwał jednak tylko dwa miesiące, ostro atakowany przez prawicę, zwłaszcza Narodową Demokrację. Socjaliści już tylko dwa razy znaleźli się w szerokich międzypartyjnych koalicjach rządowych: podczas wojny polsko-rosyjskiej 1920 r. i niemal pod koniec okresu demokratycznego, w rządzie Aleksandra Skrzyńskiego, z którego ustąpili na trzy tygodnie przed zamachem majowym Piłsudskiego. W wyborach parlamentarnych 1919 i 1922 r. PPS uzyskała niewiele ponad 10% głosów, podobnie zresztą jak w późniejszych wyborach z 1928 r.

PPS poparła zamach majowy, licząc na dawne związki Piłsudskiego z socjalistami oraz jego konflikt z prawicowymi ugrupowaniami. W miarę ujawniania się autorytarnych tendencji nowych władz PPS stopniowo przesuwała się na pozycje opozycyjne, choć doprowadziło to do wyjścia z niej polityków najściślej związanych z Piłsudskim, m.in. Moraczewskiego.

Do otwartego konfliktu doszło, kiedy socjaliści weszli w 1929 r. do bloku Centrolewu, a po kilku miesiącach Piłsudski zdecydował rozwiązać sejm i uwięzić w twierdzy brzeskiej jedenastu byłych posłów, wśród nich sześciu wybitnych działaczy PPS. Wprawdzie po wyborach parlamentarnych w 1930 r. więźniów brzeskich zwolniono, ale wytoczono im proces. Wedle wyroków skazani socjaliści mieli spędzić w więzieniu 2,5 lub 3 lata. Dwóch z nich przed uprawomocnieniem się wyroku udało się na emigrację, czterej zdecydowali się pozostać w kraju, mimo pozbawienia wolności.

W latach trzydziestych, do wybuchu wojny, PPS pozostawała w opozycji do reżimu sanacyjnego, ale wśród socjalistów występowały różnice zdań co do tego, kto jest głównym przeciwnikiem, sanacja czy Stronnictwo Narodowe i Obóz Narodowo-Radykalny. Socjaliści bojkotowali wybory parlamentarne 1935 i 1938 r., uznając, że sposób ich przeprowadzania jest sprzeczny z zasadami demokracji.

Krytyka sanacji uległa pewnemu złagodzeniu w miesiącach poprzedzających wybuch wojny i PPS deklarowała gotowość do międzypartyjnego porozumienia w imię obrony niepodległości.

W drugiej połowie lat trzydziestych innym powodem różnic był stosunek do komunistów po zadeklarowaniu przez nich programu Frontu Ludowego w obronie demokracji przeciw dyktaturze sanacyjnej i groźbie faszyzmu. Niewielu działaczy i członków zdecydowało się na współpracę z nimi, choć w propagandzie socjalistycznej unikano ostrej krytyki polskich komunistów. Natomiast zdecydowanie potępiano czystki w Związku Radzieckim, choć nie zdawano sobie raczej sprawy z ich rozmiaru.

Przez cały okres międzywojenny PPS poszukiwała, choć nie zawsze z pozytywnym rezultatem, porozumienia z socjalistycznymi partiami mniejszości narodowych, zmiennymi strukturami organizacyjnymi niemieckich socjalistów, Ukraińską Partią Socjaldemokratyczną i Ukraińską Partią Socjalistyczno-Radykalną, żydowskim Poalej Syjonem, a zwłaszcza z żydowskim Bundem.

Do czołowych przywódców PPS w II RP należeli Ignacy Daszyński (zm. 1935), Feliks Perl (zm. 1927), Mieczysław Niedziałkowski, Kazimierz Pużak, Zygmunt Zaremba, Norbert Barlicki, Herman Lieberman oraz do usunięcia z partii w 1927 r. za współpracę z sanacją Jędrzej Moraczewski.

Po wybuchu wojny PPS uznała za swój obowiązek udział w obronie kraju. W stolicy socjaliści tworzyli Robotnicze Bataliony Obrony Warszawy, przekształcone następnie w Warszawską Ochotniczą Brygadę Robotniczą. Przedstawiciele PPS weszli do utworzonej 17 września 1939 r. Rady Obrony Stolicy.

Po wrześniowej klęsce socjaliści znaleźli się w rożnej sytuacji na trzech obszarach. Pod okupacją niemiecką i radziecką zeszli do podziemia. Lepiej udało się prowadzić działalność na obszarach zajętych przez Niemców, bo podziemie socjalistyczne w strefie radzieckiej rozbiły niemal natychmiast represje – wywózki do obozów lub na przymusowe osiedlenie. Natomiast do emigrantów z procesu brzeskiego dołączyła niewielka grupa tych, którzy przez Rumunię lub Węgry zdołali przedostać się na Zachód.

Działacze PPS brali czynny udział w tworzeniu od października 1939 r. organizacji wojskowej i politycznej Służba Zwycięstwu Polski (SZP), a Mieczysław Niedziałkowski został przewodniczącym Głównej Rady Politycznej SZP. Został jednak w grudniu aresztowany, a po kilku miesiącach zamordowany przez Niemców w Palmirach.

W październiku 1939 r. powstało kierownictwo tajnej PPS, która zanim w maju 1944 r. wróciła do tradycyjnej nazwy, występowała w konspiracji jako organizacja Wolność-Rowność-Niepodległość (WRN). Po przekształceniu SZP w Związek Walki Zbrojnej (ZWZ) w lutym 1940 r. do międzypartyjnego Politycznego Komitetu Porozumiewawczego (PKP) wszedł z ramienia WRN Kazimierz Pużak. Przywódcami nielegalnej partii byli obok niego m.in. Tomasz Arciszewski i Zygmunt Zaremba.

WRN ustaliła w 1941 r. swój powojenny program. Polska miała być krajem demokratycznym, w którym socjaliści domagać się będą radykalnej reformy rolnej oraz wywłaszczenia części przedsiębiorstw przemysłowych na rzecz spółdzielczości i samorządów. Upaństwowić miano tylko przemysł obronny, komunikację, górnictwo i hutnictwo.

Do WRN nie dopuszczono przywódców lewego skrzydła PPS, skłonnych w drugiej połowie lat trzydziestych do współpracy z komunistami. Najwybitniejsi z nich, Stanisław Dubois i Norbert Barlicki, zostali wkrótce aresztowani i zginęli w obozie w Auschwitz. Tworzone przez lewicę socjalistyczną grupy nie miały większych wpływów, nieco zwiększyły się one po utworzeniu we wrześniu 1941 r. podziemnej organizacji Polscy Socjaliści, pod kierownictwem Adama Próchnika. Uznawała ona, podobnie jak WRN, Rząd na Uchodźstwie i jego reprezentantów w kraju za legalne polskie władze.

Na emigracji, najpierw we Francji, później w Wielkiej Brytanii, Komitet Zagraniczny PPS wspierał Władysława Sikorskiego, a socjaliści byli jedną z reprezentowanych w rządzie partii. Dochodziło jednak do konfliktów i między działaczami PPS, i między nimi a innymi reprezentowanymi w rządzie partiami. Jedni socjaliści obawiali się przede wszystkim nadmiernego politycznego wpływu prawicy endeckiej i chadeckiej, inni – nadmiernego wpływu sanacyjnych wojskowych w armii.
Spory między socjalistami wywodzącymi się z PPS zaogniły się po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej i podpisaniu 30 lipca 1941 r. układu polsko-radzieckiego, tzw. układu Sikorski–Majski. W układzie przemilczano kwestię wschodniej granicy Polski, co stwarzało groźbę (jak się okazało rzeczywistą) utraty ziem wschodnich II RP. Zarazem jednak dzięki układowi uwolniono z lagrów lub zesłania wiele tysięcy Polaków, wśród nich także socjalistów.

Na emigracji podpisanie układu doprowadziło do kryzysu rządowego i ustąpienia kilku ministrów. Doszło też do rozłamu w Komitecie Zagranicznym PPS i część socjalistów przeszła do opozycji wobec rządu Sikorskiego, ale inni w zrekonstruowanym rządzie objęli teki ministerialne. W kraju WRN, protestując przeciw zaaprobowaniu układu przez PKP, wystąpiła z niego. Miejsce przewidziane dla delegata socjalistów zajął reprezentant Polskich Socjalistów (PS). Dopiero w marcu 1943 r., kiedy większość członków PS zdecydowała się zjednoczyć z WRN, odzyskała ona swą pozycję w PKP. Pozostali członkowie PS przyjęli nazwę Robotniczej Partii Polskich Socjalistów.

Tylko niewielu z nich na jesieni 1943 r. zdecydowało się na podjęcie współpracy z komunistyczną Polską Partią Robotniczą i przystąpiło do utworzonej przez nią KRN. Liczniejsza grupa, odmawiająca początkowo współpracy z komunistami, po kilku miesiącach zmieniła nazwę na PPS-Lewica, ale podczas powstania warszawskiego i ona zdecydowała się uznać za legalne władze KRN i PKWN.

W 1944 r. zaostrzyły się także konflikty wśród socjalistów przebywających na emigracji. Niektórzy uznali za nieuchronną dominację Związku Radzieckiego w środkowowschodniej Europie, konieczność znalezienia kompromisu z popieranymi przez Moskwę polskimi komunistami. Popierali więc pertraktacje prowadzone przez premiera Stanisława Mikołajczyka. Część emigracyjnej PPS przeciwstawiała się tym działaniom. Rząd Mikołajczyka upadł w listopadzie 1944 r., w znacznej mierze za sprawą socjalistów. Nowy rząd utworzył przybyły niedługo przedtem z kraju Tomasz Arciszewski, a znalazło się w nim jeszcze dwóch socjalistycznych ministrów.

Kiedy kończyła się II wojna światowa, socjaliści byli więc podzieleni. Jedni bez złudzeń oceniali sytuację, za perspektywę uznając podporządkowanie Polski Związkowi Radzieckiemu i rządy komunistyczne, ale nie godząc się na kapitulację. Inni żywili złudzenia, że przyjęcie kompromisów i współpraca z komunistami może doprowadzić do przynajmniej fragmentarycznego zachowania elementów niepodległości i demokracji.

Jerzy Holzer


Jerzy Holzer był członkiem Rady Redakcyjnej książki „Węzły Pamięci Niepodległej Polski”, której Muzeum Historii Polski było współwydawcą. Powyższy artykuł profesora pt. „Socjaliści” znalazł się we wspomnianym tomie.

2015-01-15