Dwudziestolecie. Oblicza Nowoczesności

W ramach 90. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę Muzeum Historii Polski przygotowało w Zamku Królewskim w Warszawie wielką przekrojową wystawę na temat II Rzeczypospolitej pt. "Dwudziestolecie. Oblicza Nowoczesności". Uroczysty wernisaż odbył się 11 listopada 2008 r. z udziałem m.in. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdana Zdrojewskiego. Prezydent przyjął honorowy patronat nad ekspozycją.
 
Wystawa przybliżała najważniejsze dziedziny przedwojennego życia: wydarzenia polityczne, ale też osiągnięcia gospodarcze i techniczne, kulturę i sztukę, dzieciństwo oraz modę i sport. Uzupełnieniem eksponatów i dokumentów z epoki były multimedialne mapy i projekcje na ekranie dotykowym.
 
W ramach wystawy organizowane były lekcje muzealne, rodzinne Dni atrakcji oraz wykłady na temat II RP. Wystawa oraz atrakcje z nią związane cieszyły się ogromną popularnością, a całe wydarzenie odniosło niebywały sukces. Jedną z największych w Warszawie wystaw ostatnich lat obejrzało ponad 55 tysięcy zwiedzających. Ekspozycja doczekała się ponad 200 omówień, prezentacji, recenzji w prasie, radiu, telewizji oraz w Internecie.

Zamek Królewski przeżył wczoraj prawdziwe oblężenie. Wszystko za sprawą dnia atrakcji związanego z wystawą Muzeum Historii Polski: „Dwudziestolecie. Oblicza nowoczesności".
Wśród atrakcji był m.in. wykład połączony z warsztatami plastycznymi dla dzieci pt. „Wynalazki naszych dziadków".
- Było bardzo fajnie, dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy – opowiadała z przejęciem Iga Baranowska, uczennica 2. klasy podstawówki. – A na koniec robiliśmy samoloty z papieru – dodała.
- Z moją córeczką Kornelią również byłyśmy na tych warsztatach, a teraz, już sama, wybieram się na wykład dotyczący architektury przedwojennej Warszawy – mówiła z kolei Katarzyna Truchanowicz.

Setki chętnych na poznanie klimatu przedwojennej Warszawy, Dziennik, 2009-02-09


Efektowna wystawa „Dwudziestolecie. Oblicza nowoczesności" pokazuje Il Rzeczpospolitą jako okres niezwykle twórczy. I trochę mityczny
Przez sale wystawowe przechodzi się tak, jakby się szło ulicami przedwojennych miast i miasteczek, drogami przez zamożne wsie i biedne przysiółki. Na ścianach rozklejono odezwy partii politycznych, urzędowe obwieszczenia, afisze wzywające do walki z sowieckim najeźdźcą, plakaty reklamowe, filmowe, teatralne. Widać afisze zachęcające do kupienia kawy Pluton, do pójścia na film „Co mój mąż robi w nocy?" z Markiewiczówną, Krukowskim i Zniczem.
Mijamy szeregi chałup krytych strzechą, furmanki na placu targowym, kosiarzy na polu. Oglądamy fotografie uroczystości państwowych, procesji religijnych, zawodów sportowych.
Wyeksponowano wiele przedmiotów z epoki, m.in. motocykl SHL, narty z bambusowymi kijkami, ławkę szkolną z kałamarzem.
Są tu rzeczy dziś dla nas egzotyczne, jak radio na kryształek czy też drewniany piórnik.
Magia obcowania z autentycznymi obiektami działa z wielką siłą. Tworzą one archipelagi czasu minionego: dzieciństwo - urzekająco proste zabawki i przybory szkolne; meble w nowoczesnym, a zarazem kokieteryjnym stylu art deco; kapelusiki i wytworne suknie dam oraz cylindry i smokingi panów. Nostalgii towarzyszy poczucie niepokoju, nie tylko dlatego, że wiemy skądinąd, co przyniósł temu światu rok 1939.
Polskie dwudziestolecie międzywojenne jest historią niedokończoną, przerwaną tragicznie.
Po wojnie odżyło jako mit lub raczej szereg mitów: wedle jednych było czasem wyzysku i bezprawia, wedle innych epoką niezmąconego szczęścia. Wystawa w Zamku Królewskim uświadamia nam, że – choć jednej prawdy tutaj nie ma – był to czas wolności, z której różne grupy narodowe i społeczne mogły korzystać.
 
Lata wytworne, Andrzej Osęka, Dziennik, 2009-02-06

 

Otwierana 11 listopada na Zamku Królewskim wystawa „Dwudziestolecie. Oblicza nowoczesności" to wielka panorama Polski międzywojennej, jakiej jeszcze w Warszawie nie oglądaliśmy.
(...) jest jak wielki fresk poświęcony 20-leciu niepodległej Polski. Jej zaletę stanowi nie tylko nowoczesna i znakomita plastycznie scenografia Agnieszki Sowy-Szenk, ale też dystans z jakim autorzy odnoszą się do historii. Tamta Polska pokazywana jest bez sentymentalnego apologetyzmu. To wizja obiektywna ukazująca złożoność ówczesnej sytuacji politycznej, barwność życia kulturalnego, wielonarodowość i wielokulturowość II RP.

Złota i czarna legenda niepodległej Polski, Jerzy S. Majewski, Gazeta Wyborcza, 2008-11-10