Hiszpańska Polka

Postać, o której traktuje książka, przewinęła się tu i ówdzie w literaturze i dziennikarstwie, w kulturze polskiej i hiszpańskiej, ale nie ma w polskiej świadomości zbiorowej własnego utrwalonego miejsca. Praca zbiorowa „Sofia Casanova Lutosławska – hiszpańska pisarka, Polka z wyboru” wypełnia tę lukę. W 150. rocznicę urodzin tej niezwykłej kobiety, żony wybitnego polskiego filozofa Wincentego Lutosławskiego, wydawnictwa, które nam ją wspólnie przywróciły, posłużyły się tekstami badaczy z kilku dziedzin humanistyki, nie pomijając oczywiście elementów biograficzno-wspomnieniowych, wyboru tekstów literackich, zdjęć rodzinnych.


Sięgając do tych wątków osobistych, trzeba podkreślić, że jak w wielu sytuacjach budujących ważne relacje międzynarodowe, u ich początku jest związek dwojga ludzi. Kiedy Wincenty Lutosławski poznał Sofię Casanovę i kiedy wkrótce się jej oświadczył, nie znała ani słowa po polsku. Żartowała, że nie można znać języka kraju, którego nie ma na mapie. Rychło okazało się, że ten właśnie kraj stał się największą fascynacją jej życia, trwalszą niż małżeństwo i fascynacja samym Lutosławskim, choć o nim nigdy nie zapomniała.


Najpierw poszukiwała podobieństw w historii i mentalności Polaków i Hiszpanów. Trudna sytuacja rodziny spowodowana dominacją rosyjską, a potem konieczność wyjazdu do samej Rosji powodowały coraz większe zrozumienie historii Polski i podziw dla jej prób odzyskania niepodległości. Ogromne znaczenie miała także literatura polska, wciągająca i niezwykła dla młodej Hiszpanki. Choć brzmi to anegdotycznie, to języka polskiego uczyła się na Panu Tadeuszu, którego przeczytała wielokrotnie jeszcze przed przyjazdem i w drodze do Polski. Casanova, wgłębiając się stopniowo w realia i historię Polski, zaczyna dostrzegać podobieństwa i różnice między peryferyjnymi krajami Europy, analizując powstawanie nowoczesnej Europy w początkach XX wieku. Szczególną uwagę przywiązuje do narodzin ruchów tożsamościowych – tak narodowych, jak i społecznych. Spostrzeżenia i analizy kulturowe wywołują najpierw poważne obawy przed rodzącymi się totalitaryzmami.

Bardzo istotne było dla niej znaczenie i konsekwencje ideologii i aksjologii. Sama określała się jako osoba wierna Hiszpanii, ale też Polsce. Była dla obydwu ojczyzn ambasadorem ich racji politycznych i kulturowych. W Polsce znalazła się w otoczeniu wielu wpływowych i intelektualnie płodnych osób. Z wieloma połączyła ją głęboka przyjaźń i – mimo różnic – zrozumienie i porozumienie. Tak było m.in. z Romanem Dmowskim, któremu dedykowała także fragmenty swej hiszpańskiej twórczości – w czasie gdy był posłem do carskiego parlamentu.

Dmowski zaprzyjaźnił się na tyle z rodziną Lutosławskich, że w czasie pobytu w Krakowie był niemal domownikiem. Zapraszał do domu Casanovy swoich narodowych przyjaciół, zabierał córki na górskie wyprawy itd. Poróżnił się jednak w kwestiach ideowych najpierw z Wincentym Lutosławskim, a stopniowo i coraz wyraźniej z Sofią Casanową. Ona, której jako kobiecie odmawiał prawa do bezpośredniego zajmowania się polityką, ale nie wiedzy i nauki, okazała się później zwolenniczką jego największego oponenta, Józefa Piłsudskiego.

 

 
Wincenty Lutosławski


Po wybuchu I wojny światowej Sofia Casanova zgłasza się do Czerwonego Krzyża i równocześnie zostaje korespondentką wojenną hiszpańskiego dziennika „ABC”. Mimo germanofilskiego charakteru pisma, jej relacje są pisane z polskiej perspektywy. Tylko one potrafią wytłumaczyć szczególny tragizm położenia Polaków, gdzie „bracia walczą przeciwko braciom w trzech armiach”.

Z Warszawy rodzina Lutosławskich ewakuuje się na Wschód, do Mińska, Moskwy, Petersburga. Stamtąd Sofia nadal nadsyła korespondencje do „ABC”, najpierw o rozkładzie caratu, co wywołuje protesty ambasadora Rosji wobec króla Hiszpanii, potem o działaniach rewolucyjnych – przeprowadza m.in. wywiad z Trockim. W pierwszej fazie fascynuje się działaniami rewolucyjnymi, zwłaszcza intryguje ją manifestacja kobiet. Rychło jednak orientuje się, do czego prowadzi rewolucyjne barbarzyństwo: „Jesteśmy na krawędzi przepaści i dostrzegamy jej głąb”. Wreszcie chaos i zbrodnia dotykają bezpośrednio jej rodziny. Czekiści aresztują dwóch braci jej męża za pomoc polskim uchodźcom i kontrrewolucję. Obaj zostają rozstrzelani. Kobietom udaje się uciec do Warszawy.

Kiedy w 1919 wraca do Hiszpanii, jest – ku swojemu zdumieniu – witana jak bohater narodowy i za swoją pracę dobroczynną i dziennikarską odznaczona Wielkim Krzyżem Orderu Dobroczynności.

Po powrocie do Polski znów relacjonuje wojnę, tym razem polsko-bolszewicką. Alarmuje kraje zachodnie o Apokalipsie, która nadciąga ze Wschodu, o kolejnym osamotnieniu Polski w Europie, która nie dostrzega skali zagrożenia. Po doświadczeniach rewolucji bolszewickiej i wojnie 1920 roku na zawsze już pozostanie zdecydowaną antykomunistką. W 1925 jest nominowana do literackiego Nobla. Z wielkim lękiem przed komunizmem będzie obserwować wojnę domową w Hiszpanii.

II wojna światowa zastaje ją w Warszawie. Znów rozpoczyna nadsyłać korespondencje wojenne, ale w „ABC” ukazują się tylko dwa teksty. Pozostałe zostaną wydrukowane dopiero po wojnie. Umiera w Polsce w wieku 94 lat, odcięta przez PRL-owskie władze od Hiszpanii i kontaktów zagranicznych.

Warto sięgnąć po książkę i przybliżyć postać i dokonania Casanovy, czekając równocześnie na zapowiedziane tłumaczenie na język polski jej tekstów i reportaży z najważniejszych wydarzeń historycznych.

 


„Sofia Casanova Lutosławska – hiszpańska pisarka, Polka z wyboru”, red. nauk. Maria Filipowicz-Rudek, Piotr Sawicki, Muzeum Przyrody, Fundacja Narwiańska, Drozdowo 2012, s. 224.

dr Małgorzata Bartyzel

2013-09-06