Odnowienie fundacji Uniwersytetu w Krakowie

26 lipca 1400 r. Władysław Jagiełło wydał dokument, w którym odnowił w Krakowie uniwersytet. Jego pierwszym po odnowieniu rektorem został Stanisław ze Skarbmierza. Wszechnica krakowska była zorganizowana na wzór paryskiej. Składała się z czterech wydziałów: teologicznego, prawniczego, medycznego i filozoficznego.

Pierwszy uniwersytet w Krakowie został powołany przez Kazimierza Wielkiego 12 maja 1364 r. Był drugim w Europie Środkowej - po praskim, założonym w 1348 r. Jednak po śmierci swego fundatora w 1370 r. podupadł i zaprzestał działalności. Próby jego wznowienia datują się od 1390 r. Był to proces długotrwały i skomplikowany. Ważnym krokiem w kierunku powołania wszechnicy był dokument papieża Bonifacego IX z 1397 r., który zezwalał na założenie w Krakowie wydziału teologicznego. Powstanie placówki było w dużej mierze zasługą zmarłej w 1399 r. królowej Jadwigi, która przeznaczyła na nią w testamencie swoje szaty, pieniądze i klejnoty. Dzięki nim wszechnica otrzymała budynek u zbiegu ulic Żydowskiej i św. Anny. Do założenia placówki była potrzebna kadra naukowa. Wywodziła się ona w dużej części ze wspomnianego uniwersytetu praskiego. Najstarsza lista profesorów z 1404 r. wymienia ich 31. Wśród nich było wielu wybitnych uczonych, w tym Stanisław ze Skarbmierza, autor działa De belli iustis. Zawarł w nim pogląd, że wojną sprawiedliwą jest jedynie wojna obronna, i to wyłącznie w określonych warunkach. Z krakowską wszechnicą związanych było także wielu innych wybitnych prawników i teologów: Jan Szczekna, Mikołaj z Gorzkowa, Bartłomiej z Jasła.

BW
 
Z prof. Jerzym Wyrozumskim
rozmawia Wojciech Kozłowski
 
 
W popularnej historiografii przyjęło się wymieniać dwie daty dotyczące Uniwersytetu Krakowskiego: ustanowienie w 1364 oraz odnowienie w 1400 roku. Wiadomo już jednak, że uniwersytet działał w 1390 roku. Co wiemy o jego losach w latach 1364-1390?
 
Istnieje kilka wzmianek - mocniejszych niż tylko poszlaki - z lat sześćdziesiątych XIV wieku, świadczących o funkcjonowaniu Uniwersytetu Kazimierzowskiego, jednak brak informacji o nim po śmierci Kazimierza Wielkiego. Wydaje się, że za Ludwika Andegaweńskiego uniwersytet już nie działał. Rękopisy medyczne pomogły nam rozszyfrować miejsce, w którym znajdowała się uczelnia, co było dotychczas zagadką. Trzeba przyjąć, że medyk królewski był pierwszym profesorem medycyny uniwersytetu, która zatem znajdowałaby się wówczas na zamku królewskim. Gdzie było wykładane prawo? Mając szczególną rangę w przywileju Kazimierza Wielkiego, musiało ono istnieć, król musiał mieć swoich prawników. Teoretycznie mogło być wykładane na zamku krakowskim, ale to pozostaje w sferze domysłów. Wiemy tylko, że sztuki wyzwolone miały swoją bazę w głównej szkole parafialnej, przy kościele Najświętszej Maryi Panny, zgodnie z przywilejem fundacyjnym.

W 1400 roku dzięki znaczącym sumom zapisanym w testamencie Jadwigi oraz wydatnemu wsparciu biskupa krakowskiego Piotra Wysza doszło do wielkiej reorganizacji Uniwersytetu Krakowskiego. Na czym ona polegała? Czy można rozpoznać jakąś ideę, która przyświecała królowej?

Pod panowaniem Władysława Jagiełły i Jadwigi sytuacja była dość skomplikowana, ponieważ było jakby dwóch królów: Jadwiga i Jagiełło, więc pewnie także dwa ośrodki dyspozycyjne, jakoś ze sobą współdziałające. Z mów Bartłomieja z Jasła z 1390 oraz z 1392 roku wynika, że Uniwersytet wtedy działał. To niezwykłe odkrycie Marii Kowalczyk z Biblioteki Jagiellońskiej, jeszcze z lat sześćdziesiątych, zmieniło naszą wiedzę na ten temat, bo wcześniej byliśmy przeświadczeni, iż ta pustka trwała aż do roku 1400. Dzisiaj wiemy, że uczelnia funkcjonowała, choć w ograniczonym zakresie, jednak teologię powołano do życia już w 1397 roku, zgodnie z bullą papieska z 11 stycznia, na czynnym Uniwersytecie.
 
Biorąc pod uwagę jedynie wydane przywileje, Kazimierz Wielki był o wiele bardziej hojny niż Władysław Jagiełło, co sugeruje, że w swoim przywileju Kazimierz Wielki przedstawił plan, do którego realizacji w całości nie doszło.
 
Ponowna fundacja oznaczała przede wszystkim zmianę modelu uczelni. Uniwersytet Kazimierzowski miał być modelową uczelnią włoską, hospicjalną, czyli taką, gdzie studenci mieszkają w kwaterach mieszczańskich i opłacają lekcje u profesorów. Przywilej Władysława Jagiełły zastępuje ten hospicjalny model boloński - kolegialnym modelem paryskim. Sprowadzało się to do tego, że studia były organizowane przez kolegia, w których mieszkali studenci i profesorowie. Oczywiście, na samym początku nie było to realizowane i z pewnością studenci zamiast w kolegiach mieszkali jeszcze w kwaterach mieszczańskich, ale już w drugiej połowie XV wieku nowy model egzekwowały statuty uniwersyteckie. Wyjątki robiono dla studentów mieszkających w Krakowie i dla studentów zamożnych, których stać na utrzymanie własnego wychowawcy - mentora, wybranego spośród bakałarzy uniwersyteckich.
 
Jakie było znaczenie Uniwersytetu w polskim życiu publicznym i kulturalnym?
 
W pierwszych dekadach XV wieku znaczenie Uniwersytetu Krakowskiego było już bardzo duże. Istnieje kilka przyczyn tego stanu rzeczy. "Unarodowienie" uniwersytetu w Pradze pod wpływem Jana Husa spowodowała odpływ studentów niemieckich na inne uniwersytety europejskie. To zamknięcie się w sensie narodowym Uniwersytetu Praskiego przyczyniło się do wzrostu rangi Uniwersytetu Krakowskiego, dzięki czemu od razu nabrał on charakteru międzynarodowego.
 
Szczególne znaczenie zyskało w szczególności prawo kanoniczne. Możemy się pochwalić jego wybitnymi przedstawicielami: Stanisławem ze Skarbimierza - pierwszym rektorem po odnowieniu Uniwersytetu - i Pawłem Włodkowicem. Właśnie oni w okresie koncyliaryzmu zasłynęli ze swojej doktryny uwzględniającej także racje istnienia pogan, co było niezwykłe, ponieważ wówczas powszechnie uważano, że prawa podmiotowe mają tylko chrześcijanie. Nowa doktryna znalazła silny oddźwięk na soborze w Konstancji - w latach 1414-1418 - wśród szesnastu uniwersytetów, które jako korporacje w nim uczestniczyły.
 
Także w innych dyscyplinach można dostrzec pewną nowoczesność w stosunku do innych uniwersytetów europejskich. Decydując się na pójście drogą kariery uniwersyteckiej, trzeba było być przygotowanym na długą naukę, ponieważ miała ona początek na wydziale sztuk wyzwolonych i prowadziła, przez prawo lub medycynę, ku teologii. Jan z Dąbrówki do stopnia doktora teologii dochodził około trzydziestu lat. Jednakże jeszcze jako mistrz wydziału sztuk wyzwolonych, wykładając retorykę, zajął się historią ojczystą, czego na innych uniwersytetach nie robiono. Komentarz do kroniki mistrza Wincentego - najpierw słowny, a potem spisany - pióra Jana Dąbrówki to pierwszy kurs historii uniwersyteckiej w znacznej części Europy.
 
Kraków może poszczycić się wybitnymi teologami, którzy na Soborze w Bazylei wystąpili z traktatem. Byli to Tomasz Strzępiński, Benedykt Hesse i Jakub z Paradyża. Rękopisy teologii praktycznej tego ostatniego znajdują się we wszystkich bibliotekach Europy, a nawet w Stanach Zjednoczonych.
 
Należy również powiedzieć, że już około połowy XV wieku w Krakowie zaczyna rozwijać się matematyka i astronomia. Powołam się tutaj na Konrada Celtisa, humanistę, poetę wędrującego, który do Krakowa przyjechał pod koniec XV wieku już jako poeta laureatus, żeby uczyć się właśnie matematyki i astronomii, a później Schedlowi, autorowi Kroniki świata, dostarczył informacji o Krakowie. Kronikarz zapisał, że Kraków ma wybitną szkołę matematyczno-astronomiczną, a w całych Niemczech nie ma tak sławnej szkoły, co tłumacz tej kroniki na język niemiecki opuścił, bo mu się to wydawało nieprawdopodobne. Ale w pierwotnym tekście łacińskim znalazła się właśnie taka opinia o piętnastowiecznym Uniwersytecie Krakowskim.
 
Nie ulega wątpliwości, że królowa Jadwiga miała swój istotny wkład w powołanie do życia drugiego uniwersytetu. Natomiast trochę przeceniamy znaczenie jej zapisu. Był on raczej przesłaniem ideowym, wskazał kierunek działania.
 
Warto zwrócić uwagę, że w tym samym roku, w którym papież udzielił zezwolenia na utworzenie wydziału teologicznego w Krakowie, za pieniądze królowej zaczęto tworzyć kolegium litewskie na Uniwersytecie Praskim. Istniało ono do XVIII wieku i właściwie zostało ufundowane sporo po śmierci Jadwigi. W końcu jednak kolegium praskie Litwinom nie służyło, natomiast Uniwersytet Krakowski - owszem.
 
Prof. Jerzy Wyrozumski - historyk, członek Polskiej Akademii Umiejętności, specjalista w dziedzinie dziejów Polski XIV i XV wieku; autor m.in. biografii Kazimierza Wielkiego.
 
Zdjęcie: herb Akademii Krakowskiej z fasady Collegium Maius, Wikimedia Commons, CC BY-SA.