Henryk Baron (członek Organizacji Bojowej PPS) został stracony przez władze carskie

Henryk Baron ps. Smukły urodził się w 1887 r. w rodzinie robotniczej, już w wieku 18 lat wstąpił do Organizacji Bojowej PPS. Rok później 1906 r. został dowódca „piątki” bojowej PPS, w ramach której wziął udział w dziesięciu zamachach, w których ranił lub zabił kilku policjantów. W czasie jednego z nich, gdy rzucał bomby na ulicy Chłodnej w Warszawie, został ranny i aresztowany, lecz świadkowie zeznali, że jego rany zostały odniesione w wyniku bójki, dzięki czemu został zwolniony do domu.

We wrześniu 1906 r. na polecenie PPS wyjechał do Krakowa, lecz postanowił powrócić i w styczniu 1907 r. został aresztowany we własnym mieszkaniu na ulicy Grzybowskiej 68. Do postawienia mu zarzutów doszło w wyniku zdrady jednego z bojowców z jego „piątki” – pod wrażeniem tego faktu postanowił przyznać się do winy wybierając tym samym śmierć i wykorzystując swój proces do celów politycznych. W odpowiedzi na pytanie sędziego wygłosił bardzo ostrą mowę, w której m.in. powiedział –  „I przekonałem się, że nie może być nienawiści pomiędzy narodami, że będą kiedyś wszystkie wolne, w wolnych swych siedzibach. Zrozumiałem, że wszyscy jesteśmy bracia, a najbliższy mi brat Rosjanin, jęczący z nami pod jednym batem, a którego wy świadomie i celowo trzymacie w głupocie, ciemnocie i nędzy, aby bezwiednie służył waszym celom. I ku wam tylko, najemne carskie sługi, zwróciłem mą nienawiść i gniew […]”.

W wyniku procesu został skazany na śmierć; jako zaledwie dwudziestolatek miał szansę na złagodzenie wyroku, z której jednakże nie skorzystał. Wyrok zatwierdził gen. Gieorgij Skałon, do którego zabójstwa przygotowywał się na początku swojej działalności w OB PPS. Baron był praktykującym katolikiem, lecz gdy w jego celi zjawił się spowiednik postanowił go odprawić. W ostatnich chwilach swojego życia, w romantycznym uniesieniu, uznał, iż ważniejsze od jego pojednania z Bogiem będzie ostatnie zamanifestowanie jego determinacji – wszak czynów popełnionych przeciwko carskiej administracji nie uznawał on za grzechy, spowiadać się z nich nie zamierzał i chciał, by wszyscy o tym wiedzieli. Śmierć tego młodego bojowca stała się symbolem poświęcenia w służbie idei. Jak pisał Andrzej Chwalba w „Sacrum i rewolucji” – „misja socjalisty, której poświęcił życie, nadawała mu wymiar nieśmiertelny”. W tym czasie ruch socjalistyczny zaczyna adaptować różne elementy z obrzędowości katolickiej do własnych celów ideowych, czego wymownym przykładem było przedstawianie na pocztówkach Henryka Barona oraz Stefana Okrzei, „męczenników socjalistycznych”, w wieńcu cierniowym na głowie, których „ofiara” miała zapowiadać „zmartwychwstanie” proletariatu.

Ł.D.

 

Ilustracja:  Henryk Baron Członek Organizacji Bojowej Polska Partia Socjalistyczna (PPS), Zdjęcie wykonane ok. 1905 r., Wikipedia, Domena Publiczna.