Wybuch powstania w Wilnie

16 kwietnia 1794 roku w Szawlach zapadła decyzja o wybuchu powstania na Litwie i na Żmudzi. Naczelnikiem siły zbrojnej prowincji Wielkiego Księstwa Litewskiego insurekcji kościuszkowskiej został obwołany generał Antoni Chlewiński, choć początkowo był on niechętny wobec działań zbrojnych na Litwie i dopiero pod groźbą aresztowania dał się namówić do przysięgi i podpisania aktu powstania.

Oddziały Romualda Giedroycia podczas nocnej wyprawy w stronę Szat, Janowa i Łukojn aresztowały kilku targowiczan (między innymi kasztelana inflanckiego Antoniego Kossakowskiego), zdobyły armaty i amunicję. Oddziały Franciszka Ksawerego Niesiołowskiego i Mikołaja Sulistrowskiego ruszyły w stronę Poniewieża i Wiłkomierza, natomiast Chlewiński ze swoimi ludźmi skierował się do Rosień i Wyłkowyszek. Do powstańców przyłączyły się inne pułki, które stacjonowały na Litwie, chociaż byli też tacy, jak pułkownik Jakub Mustafa Baranowski, którzy odmówili złożenia przysięgi i pozostali wierni hetmanowi wielkiemu litewskiemu Szymonowi Kossakowskiemu.

Kossakowski, któremu udało się uciec z zasadzki zastawionej na niego przez Antoniego Chlewińskiego w Janowie, przybył 21 kwietnia do Wilna, gdzie bezskutecznie próbował namówić rosyjskiego generała Nikołaja Arsienjewa do podjęcia działań zaczepnych przeciwko powstańcom rozlokowanym wokół Wilna. Arsienjew odpowiedział, że nie widzi żadnego niebezpieczeństwa i zignorował naciski.

Decyzja o powstaniu została podjęta przez pułkownika Jakuba Jasińskiego, poetę o jakobińskich poglądach, który stojąc na czele około 300 ludzi, podzielonych na kilka oddziałów w nocy z 22 na 23 kwietnia opanował miasto i rozbił carski garnizon.

Tak wydarzenia tamtej nocy przedstawił Juliusz Słowacki w dramacie „Horsztyński”:

„Otóż… w nocy o godzinie 7-mej Jasiński z trzystu ludźmi przeszedł wyłomem muru koło Ostrej Bramy… księżyca jeszcze nie było…przed Ostrą Bramą świeciła lampa… Spiskowi, idąc przed nią, żegnali się… I cicho podsunęli się wszyscy pod obdwach naprzeciw ratusza… Jasiński poskoczył szybko i zabił szyldwacha, tak że Moskal nie jęknął… Chwycił za karabin… Spiskowi rozebrali broń z kozłów i tarabany… Jasiński rozesłał barabańszczyków na wszystkie ulice – i rozkazał, aby skoro uderzy ósma godzina, wszyscy zaczęli bębnić – sam ulicą Zamkową z dwiestu 50 ludźmi poszedł na Arsenał… Uderzyła ósma… we wszystkich ulicach ozwały się bębny – Moskale w popłochu sądzili, że na każdej ulicy stoi oddział żołnierzy – i uciekali od bębna do bębna… Jasiński wziął Arsenał – i kazał bić w dzwony… Okropny rozgłos dzwonów obudził lud – zaczął w Arsenale zbierać się – broń rozebrał – i mordował Moskali…”

Zwycięstwo spiskowców rzeczywiście było imponujące, pokonali znacznie liczniejsze oddziały rosyjskie, biorąc do niewoli wielu żołnierzy, podoficerów i oficerów wraz z generałem Arsienjewem, komendantem miasta, pułkownikiem Rebokiem i hetmanem Kossakowskim.

Jedynie oddziałom majora Tuczkowa udało się ostrzelać ogniem artyleryjskim wiele budynków na Pohulance i uciec z miasta w stronę Wzgórz Ponarskich.

24 kwietnia na placu Ratuszowym ogłoszono „Akt Powstania Narodu Litewskiego”, wzorowany na akcie krakowskim Tadeusza Kościuszki z marca 1794 roku. Tego dnia powołano także Radę Najwyższą Rządową Litewską, na której czele stanął wojewoda nowogródzki Józef Niesiołowski. Wchodzący w skład Rady Sąd Kryminalny skazał na śmierć przez powieszenie hetmana Kossakowskiego. 25 kwietnia na szubienicy przed ratuszem targowiczanin został powieszony w żółtym, nankinowym szlafroku. W chwili jego śmierci odezwały się dzwony kościoła św. Kazimierza, a tłum krzyczał: „Niech żyje Rzeczpospolita”.

Do 12 sierpnia 1794 roku Wilno pozostało wolne.

Ilustracja: Jakub Jasiński, XIX wiek, domena publiczna.