Konstytucja marcowa

Odzyskanie przez Polskę niepodległości po 123 latach stworzyło konieczność określenia ustroju odrodzonego państwa. W tym celu 10 lutego 1919 r. zebrał się Sejm Ustawodawczy. Do czasu uchwalenia właściwej ustawy zasadniczej zasady funkcjonowania państwa miała określać Mała Konstytucja. Złożono liczne projekty ustawy zasadniczej. Ostateczny kształt konstytucji był wypadkową projektu Komisji Konstytucyjnej i postulatów zgłoszonych w toku długiej debaty parlamentarnej. Zasadnicze punkty sporu dotyczyły sposobu wyboru głowy państwa oraz liczby izb przyszłego parlamentu. Lewica opowiadała się za jednoizbowym sejmem i wyborem prezydenta przez ogół obywateli, zaś prawica domagała się parlamentu dwuizbowego, który wybierałby głowę państwa. Ostatecznie zwyciężyła druga wersja. 

Konstytucję uchwalono 17 marca 1921 r. Po jej przyjęciu posłowie wraz z Naczelnikiem Państwa Józefem Piłsudskim udali się na mszę do katedry św. Jana. Mieszkańcy Warszawy wyszli tego dnia tłumnie na ulice. Wedle uchwalonej ustawy zasadniczej, Polska była republiką z przewagą władzy ustawodawczej nad wykonawczą. Jak się wkrótce okazało, rozwiązanie to spowodowało spore problemy. W bardzo podzielonym Sejmie trudno było stworzyć trwałą większość parlamentarną. Pierwszy Sejm wybrany według nowych zasad zebrał się 28 listopada 1922 r.

BW

Z dr. Adamem Bosiackim
rozmawia Ewa Zientara

Jakie najważniejsze zasady ustrojowe wprowadzała Konstytucja marcowa?

Pierwszą z nich była zasada demokracji parlamentarnej ze swobodnym doborem partii politycznych i reprezentantów do parlamentu w ramach wyborów pięcioprzymiotnikowych: powszechnych, równych, tajnych, wolnych, proporcjonalnych. Prawa wyborcze otrzymały również kobiety. Uzyskały one w 1918 roku pełnię praw politycznych, jak wtedy mówiono. Ustanowiono system parlamentarno-gabinetowy. Najwyższą władzą był parlament. Zastosowano trójpodział władzy według wzoru Monteskiuszowskiego. Stworzono więc w Polsce dwuizbowy parlament, z Sejmem i Senatem, rząd i niezawisłe trybunały. Rząd był wybierany przez Sejm, który także uchwalał ustawy. Sądy, czyli trybunały, składały się z sędziów, powoływanych na czas - jak to ładnie mówiła konstytucja - "nieoznaczony", czyli de facto dożywotnio.

Ciekawie wyglądały dalsze implikacje takich zasad, na przykład kształt samorządu terytorialnego. Konstytucja mówiła, że Rzeczpospolita Polska oprze swój ustrój na zasadach szerokiego samorządu terytorialnego, który kontrolować się będzie wewnątrz własnych struktur. Samorząd wyższego stopnia miał więc być organem władzy nadzorczej nad samorządem niższego stopnia.

Konstytucja wprowadzała również zasadę kontroli państwowej szczebla centralnego wobec wszelkich instytucji życia publicznego. Jej narzędziem była Najwyższa Izba Kontroli.

Wspomniał Pan, że prawa wyborcze zostały przyznane również kobietom. Stało się to dużo wcześniej niż w innych krajach.

Polska myśl polityczna w okresie zaborów była bardzo demokratyczna. Przyswajano dzieła uznawane wtedy za szczególnie nowatorskie. Jednym z myślicieli, który podejmował zagadnienia praw kobiet, był John Stuart Mill. Jego najważniejsze dzieło zostało w Polsce przetłumaczone w 1866 roku i było bardzo znane. Mill opowiadał się za przyznaniem kobietom pełni praw publicznych, poczynając od praw wyborczych. W toku prac nad konstytucją nie było w ogóle rozbieżności zdań w kwestii przyznania kobietom praw wyborczych.

Jakie spory toczyły się przy formułowaniu tekstu konstytucji?

Projektów konstytucji było kilka. Trzy główne oscylowały wokół modelu szerokiej demokracji parlamentarnej i systemu parlamentarno-gabinetowego. Były jeszcze projekty mniejszości narodowych, ale one nie miały oczywiście większego znaczenia.

Najważniejszy był projekt Józefa Buzka, który zakładał uczynienie z Polski federacji na wzór USA, z czego ostatecznie zrezygnowano, stwierdzając, że Polska powinna być krajem federacyjnym, ale nie w takim stopniu. Samorząd terytorialny miał jednak funkcjonować na zasadzie autonomii. Na mocy statutu organicznego z 1920 roku autonomiczne było województwo śląskie, które zostało do Polski ostatecznie włączone w roku 1922.
 
Projekty PPS i Narodowej Demokracji przewidywały taką samą organizację państwa, strukturę organów władzy państwowej i administracji publicznej. Prezydent Rzeczypospolitej, wybierany przez Zgromadzenie Narodowe, pełnić miał rolę czysto dekoracyjną. To właśnie zakładał system parlamentarno-gabinetowy: najwięcej do powiedzenia w państwie i najszersze kompetencje miał mieć parlament. Wybór takiego ustroju nie wynikał z przypadku. Zarówno endecy, jak i socjaliści przypuszczali, że to oni będą mieli większość w parlamencie, a przynajmniej w Sejmie. Obóz Narodowej Demokracji przeciwstawiał się wzmocnieniu władzy wykonawczej, ponieważ obawiano się, że sięgnie po nią Józef Piłsudski.

Na czym się wzorowano przy pisaniu Konstytucji marcowej?

Na ten temat są różne opinie. Przeważa pogląd, że wzorowano się na tradycji konstytucjonalizmu francuskiego. Dwa państwa europejskie o największych doświadczeniach konstytucjonalnych to Francja i Niemcy. Oba te kraje proponowały wtedy model demokracji parlamentarno-gabinetowej: Niemcy od zakończenia I wojny światowej, Francja dużo wcześniej.

Konstytucja marcowa w krótkim czasie zaczęła być krytykowana. Jakie były jej słabości?

Słabością Konstytucji marcowej była jej nieefektywność. Wobec dużego rozdrobnienia politycznego po odzyskaniu niepodległości, system kreowany przez ustawę zasadniczą powodował polityczną niestabilność. Do parlamentu wybrano całą mozaikę partii politycznych, które nie były w stanie wyłonić stabilnego rządu. Wbrew temu, na co wcześniej liczyły najsilniejsze ugrupowania, żadne z nich nie miało szans na samodzielne utworzenie rządu. Koalicje również skazane były na niepowodzenie, ponieważ bardzo łatwo można było zmobilizować obóz przeciwników rządu. Dlatego w Polsce w latach 1921-1925 rządy zmieniały się często.
 
Nie wolno zapominać, że właśnie pod rządami Konstytucji marcowej nastąpił przewrót majowy, który zapowiadał zupełnie inny model ustroju. Od 1926 roku próbowano reformować system bez poważniejszej zmiany konstytucji, chociaż bardzo szybko się okazało, że trzeba ją zmienić, i wszyscy byli co do tego zgodni. Nie było jednak większości, która mogłaby to zrobić, rządzący znaleźli się więc w sytuacji konstytucyjnego pata.
 
Wyrazem odejścia od zasad Konstytucji marcowej była nowela sierpniowa. Uchwalona już 2 sierpnia 1926 roku, przyznawała prezydentowi Rzeczypospolitej władzę rozwiązywania Sejmu i wydawania dekretów z mocą ustawy. W literaturze często spotkać można opinie, że była to tendencja niedemokratyczna, która doprowadziła do łamania wielu praw politycznych. Jednak w tamtych latach społeczeństwo opowiadało się za wzmocnieniem władzy wykonawczej dla zwiększenia efektywności działania państwa jako całości.

Konstytucja marcowa wprowadzała bardzo demokratyczne zasady, które jednak nie tylko nie były urzeczywistniane, ale stawały się swoim zaprzeczeniem. Wobec tego od 1926 roku nie było już - poza socjalistami - takiej siły w społeczeństwie, która opowiadałaby się za zachowaniem zasad Konstytucji marcowej. W związku z tym  w 1928 roku powstał potężny front, stawiający sobie za cel zmianę konstytucji, któremu przewodził obóz rządzący.
 
Dr Adam Bosiacki - prawnik, zajmuje się historią myśli politycznej i prawnej. Jest adiunktem na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Opublikował m.in.: Utopia - władza - prawo. Doktryna i koncepcje prawne "bolszewickiej" Rosji 1917-1921 (1999); Od naturalizmu do etatyzmu. Doktryny samorządu terytorialnego Drugiej Rzeczypospolitej (2006).

Ilustracja: preambuła do konstytucji opublikowana w Dzienniku Ustaw z dnia 17 marca 1921 r., Internetowy System Aktów Prawnych, CC-BY-NC.